Dokładna analiza kilku z ostatnich badań opinii publicznej dotyczących korupcji, służby zdrowia, migracji oraz Rosji ujawniła, że społeczeństwo ukraińskie nie jest tak optymistyczne ani też „zachodniocentryczne” jak przywódcy kraju. Ponadto, opinie mieszkańców poszczególnych regionów i pokoleń znacząco różnią się między sobą – amerykański think tank Atlantic Council przeanalizował najnowsze sondaże opinii publicznej na Ukrainie i sformułował dziesięć kluczowych wniosków na temat współczesnego społeczeństwa ukraińskiego.

1. Czy naprawdę jesteśmy Europejczykami? Jak wskazują badania przeprowadzone w czerwcu 2017 r. przez Fundację Demokratycznych Inicjatyw Ilko Kuczeriwa (DIF), tylko 38 proc. Ukraińców uważa się za Europejczyków, podczas gdy 55 proc. nie czuje się nimi. Zaledwie 57 proc. obywateli Ukrainy opowiada się za przystąpieniem kraju do Unii Europejskiej, a jeszcze mniej, 43,2 proc., popiera przystąpienie do NATO.

Zobacz także: Ukraińcy chcą do UE i NATO

2. Ukraińcy darzą Rosjan większą sympatią niż Rosjanie Ukraińców. Jednym z najbardziej zaskakujących faktów, wynikających z przeprowadzonego w grudniu 2016 roku przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KMIS) sondażu jest duży odsetek Ukraińców – aż 40 proc. – którzy opisali swój stosunek do Rosji jako pozytywny. Liczba ta nie zmieniła się w ciągu ostatniego roku. Według wcześniejszego sondażu KMIS (również z 2016 r.) 67 proc. Ukraińców określiło swój stosunek do Rosji jako pozytywny, ale tylko 8 proc. popierało rząd rosyjski. Wspomniane 8 proc. to głównie mieszkańcy Donbasu (badanie przeprowadzono tylko w kontrolowanej przez rząd ukraiński części regionu). Rosjanie, według Centrum Lewady, nie są tak pozytywnie nastawieni do Ukraińców – oceniają oni Ukrainę gorzej niż większość pozostałych narodów, a nawet uważają ją za jednego ze swoich trzech największych wrogów, tuż za Stanami Zjednoczonymi, a przed Turcją.

3. Cały czas zmieniają się nastroje na okupowanych terytoriach Donbasu. W badaniu z lipca 2017, 31 proc. respondentów pochodzących z kontrolowanych przez rząd ukraiński terytoriów w obwodzie ługańskim i 36 proc. w obwodzie donieckim zaznaczyło, że Ukraina nie powinna przystępować ani do Unii Europejskiej, ani do kierowanej przez Rosję Euroazjatyckiej Unii Celnej. Mimo wszystko, 27 proc. w regionie ługańskim popiera utworzenie unii celnej z Rosją, a w regionie donieckim 19 proc. Jeżeli chodzi o przystąpienie do NATO, 30 proc. respondentów z obwodu donieckiego popiera przystąpienie do tej organizacji, zaś w regionie ługańskim zwolennikami takiego ruchu jest tylko 10 proc.

Natomiast, jak pokazuje badanie przeprowadzone przez Rating Group we wrześniu-październiku 2012 roku, pięć lat temu mniej niż 7 proc. mieszkańców Donbasu poparło przystąpienie Ukrainy do NATO. Wsparcie dla NATO wzrosło w tym regionie, jednak nadal pozostaje niższe niż w innych częściach kraju.

Międzynarodowa pomoc w rozwiązaniu konfliktu z Rosją nie jest wystarczająca – twierdzi 54 proc. respondentów; 15 proc. nawet nie słyszało o żadnych próbach takiej pomocy, a 15 proc. uważa ją za niezbędną. Pomysł utworzenia międzynarodowego kontyngentu pokojowego w Donbasie zyskuje na popularności, obecnie popiera go aż 60 proc. respondentów.

4. Połowa z ukraińskich tzw. uchodźców wewnętrznych chce wrócić do domów. Jak pokazuje badanie z marca 2017 r. przeprowadzone przez KMIS, około połowa z osób, które zostały przesiedlone z Donbasu chce do niego wrócić; 34 proc. nie chce wracać, a 26 proc. obawia się powrotu z powodu braku perspektyw zawodowych i bezrobocia. Warto podkreślić, że około połowa respondentów ma stałą pracę, a 35 proc. pracuje w tych samych firmach co przed przesiedleniem. Jednocześnie, nastroje wśród społeczności przyjmujących uchodźców są dalekie od nazwania ich pozytywnymi: 44 proc. spodziewa się, że napływ uchodźców będzie skutkował pogorszeniem jakości ich życia.

5. Większość ukraińskich emigrantów zarobkowych chce docelowo wrócić na Ukrainę. Pod koniec 2016 roku, 77 proc. Ukraińców pracujących za granicą przez ostatnie pięć lat miało pracę dorywczą, a tylko 15 proc. stałe zatrudnienie. Większość osób z drugiej grupy stanowiły kobiety oraz osoby z wyższym wykształceniem. Osoby, które pracowały na terenie UE miały bardziej stabilną pracę niż te zatrudnione w Rosji. Główne cele migrantów to Polska (36 proc.), Czechy i Niemcy (po 5 proc.) oraz Włochy (3 proc.).

Według badania przeprowadzonego przez Rating Group we wrześniu 2017 r., 61 proc. Ukraińców nie chce zamieszkać na stałe za granicą. Z kolei 35 proc. (w ubiegłym roku 30 proc.) zadeklarowało chęć wyjazdu na stałe. Wśród osób, które chcą wyemigrować przeważają ludzie młodzi, w wieku od 18 do 35 lat. Warto zauważyć, że 65 proc. respondentów docelowo myśli o powrocie do kraju.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

6. Zasady ruchu bezwizowego z UE nie są do końca jasne. Wg badania DIF z czerwca 2017 r., 35 proc. respondentów nie wie nic na temat zasad wprowadzonego niedawnego ruchu bezwizowego; 50 proc. deklaruje, że coś wie, nie zagłębia się jednak w szczegóły, a jedynie 14 proc. osób twierdzi, że doskonale rozumie jego działanie. Zaledwie 34 proc. Ukraińców ma zagraniczny paszport, a w posiadaniu nowych paszportów biometrycznych, które umożliwiają podróże do krajów strefy Schengen jest mniej niż 7 proc.

7. Reforma służby zdrowia to bardzo gorący temat. Badanie przeprowadzone przez Rating Group pokazuje, że 76 proc. respondentów nie jest, albo nie jest w pełni, usatysfakcjonowanych z otrzymywanej opieki medycznej. Zaledwie 31 proc. popiera reformę służby zdrowia, 33 proc. popiera ją częściowo, a 28 proc. w ogóle.

8. Według Ukraińców najbardziej skorumpowane są placówki medyczne, parlament i sądy. Jak pokazuje badanie przeprowadzone przez DIF, 44 proc. uważa korupcję za najpoważniejszy z problemów Ukrainy. Kolejne 36 proc. uważa ten problem za dosyć poważny. Za najbardziej skorumpowane uznaje się placówki medyczne (82 proc. spośród ankietowanych), parlament (82 proc.), sądy (81 proc.), rząd (75 proc.), Biuro Prokuratora Generalnego (75 proc.) i partie polityczne (74 proc.).

9. Największe zaufanie wzbudzają organizacje wolontariackie. Jak wskazują wyniki badań przeprowadzonych w październiku 2017 przez Centrum Razumkowa, cieszą się one najwyższym poziomem zaufania – 67 proc. (liczba ta rośnie od 2014 r.) Kościołowi ufa 64 proc., a ukraińskiej armii 57 proc. 81 proc. ankietowanych zadeklarowało, że nie ma zaufania ani do parlamentu, ani urzędników państwowych.

Według badań przeprowadzonych przez KMIS, główne zmartwienia Ukraińców to wojna na Wschodzie (72 proc.), niski standard życia (60 proc.) oraz sytuacja gospodarcza (47 proc.).

10. Ukraińskie „pokolenie Z” nie ufa politykom, od rządu oczekuje walki z korupcją i marzy o wstąpieniu do UE. „Młodzież Ukrainy 2017”, badanie niedawno przeprowadzone wśród osób w wieku od 14 do 29 lat przez Centrum Nowa Europa, pokazuje, że 74 proc. młodych Ukraińców mocno nie ufa przywódcom politycznym, a 70 proc. domaga się walki z korupcją i przestępczością. Wyjątkowo ważny jest dla nich również rozwój gospodarczy (68 proc.) i zmniejszenie bezrobocia (66 proc.). 90 proc. młodych respondentów potwierdziło, że nigdy nie doświadczyło dyskryminacji na tle poglądów politycznych, języka, orientacji seksualnej, religii, aktywności społecznej czy też pochodzenia etnicznego. 60 proc. twierdzi, że Ukraina powinna przystąpić do UE, jednak nie ufają tej organizacji, ponieważ sądzą, że Ukraina nie jest w niej mile widziana. Co za tym idzie, UE jest przez nich postrzegana raczej jako „marzenie”, a nie jako możliwy do osiągnięcia cel. Badanie pokazało również, że zaledwie 10 proc. młodych Ukraińców przejawia zainteresowanie polityką.

Wyniki wszystkich powyższych badań dowodzą, że ukraińskie społeczeństwo jest w dużym stopniu spolaryzowane. Ciągłe narażanie ich na liczne, sprzeczne ze sobą narracje, powoduje, że niełatwo jest im podejmować decyzje dot. spraw „wielkiej polityki”. Wszyscy jednak zgadzają się, że reformy mogłyby zostać lepiej przeprowadzone, gdyby w kraju było mniej korupcji.

Anna Kyslytska

Tłum. Elżbieta Rudnicka/Magdalena Flasińska




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • Avatar
      Accipiter :

      Przepraszam panią Oksanę Zabużko, arcybiskupa Światosława Szewczuka, pana Andrija Deszczycę, pana Igora Isajewa, pana Grzegorza Kuprianowicza, pana Petra Poroszenkę, pana Piotra Tymę oraz pozostałych chłonków narodu ukraińskiego, a także naród czeczeński oraz imigrantów z krajów Afryki za ich publiczne znieważenie w Internecie z powodu przynależności narodowej, etnicznej i rasowej, a także za publiczne nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych, publicznego nawoływania do przestępstwa na ich szkodę i za publiczne pochwalanie przestępstwa. Zwracam uwagę i ostrzegam wszystkich, że tego rodzaju zachowania są niezgodne z polskim prawem.

  1. Avatar
    murzynio :

    Biedny naród, nie potrafi się sam rządzić. Toczy spory z Polską, krajem najbardziej przyjaznym Ukraińcom, gloryfikując ludobójców. Jest to kompletnie bez sensu. Liczy na Amerykę i Niemców. Ale Niemcy wolą Rosję, a Trump wyraźnie zmierza do pogodzenia się z Putinem. Muszą sobie radzić sami.