W opinii Komisji Helsińskiej amerykańskiego Kongresu, „w Polsce rządząca koalicja podjęła kroki podważające niezależność wymiaru sprawiedliwości i ograniczające swobodę wypowiedzi”, zaś na Węgrzech rząd Orbana, zamiast dbać o więzi transatlantyckie, zacieśnia relacje z Rosją i Chinami.

3 listopada na forum Komisji Helsińskiej Kongresu USA odbędzie się specjalne wysłuchanie w sprawie „erozji demokracji na Węgrzech i w Polsce”.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Według oficjalnego komunikatu komisji, „przywódcy polityczni na Węgrzech i w Polsce – sojusznicy USA i członkowie Unii Europejskiej – przez ostatnią dekadę prowadzili politykę, która podważa demokrację i rządy prawa”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

„W Polsce rządząca koalicja podjęła kroki podważające niezależność wymiaru sprawiedliwości i ograniczające swobodę wypowiedzi” – czytamy w komunikacie komisji. Wysłuchanie, zaplanowane na przyszłą środę, ma na celu „zbadanie erozji norm demokratycznych” i płynących z tego wniosków dla polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych.

W kontekście Węgier napisano, że rząd premiera Viktora Orbana osłabił demokratyczne instytucje państwa węgierskiego, szczególnie w kwestii wolności mediów i niezależności sądownictwa. Zarzucono mu też, że zamiast wzmacniania więzów transatlantyckich, stara się o bliższe relacje z Rosją i Chinami.

Jak zapowiedziano, podczas wysłuchania przed komisją wystąpią: Zselyke Csaky z organizacji Freedom House, Heather Conley – wiceprezes think-tanku CSIS i była urzędniczka Departamentu Stanu odpowiedzialna za Europę oraz Dalibor Rohacz – analityk konserwatywnego think tanku American Enterprise Institute.

Komisja ds. Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, określana mianem Komisji Helsińskiej USA, jest działającym przy amerykańskim Kongresie ciałem złożonym z polityków obydwu izb amerykańskiego parlamentu. Zajmuje się tematami praw człowieka, demokracji i innych związanych z Organizacją Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE).

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Polska Agencja Prasowa, powołując się na swoje źródło w Kongresie podaje, że wysłuchanie nt. Polski i Węgier było od dawne planowane przez szefa komisji, senatora Bena Cardina z Partii Demokratycznej. Jednak obecny spór na forum Unii Europejskiej wywołał dodatkowe zainteresowanie sytuacją w obu krajach.

Źródło PAP powiedziało, że amerykańscy kongresmeni zdają sobie sprawę z różnic między Polską i Węgrami, „ale wielu członków komisji jest zaniepokojona erozją norm demokratycznych w obu krajach i chce wiedzieć, co się dzieje”. Ponadto, posiedzenie komisji ws. Polski i Węgier może być bardziej politycznie niż zwykle w takich przypadkach. Wynika to z rosnącej popularności Orbana wśród części amerykańskich konserwatystów. Z drugiej strony, „wielu republikanów wciąż uważa, że erozja instytucji jest ważnym problemem”.

Przeczytaj: Afera mailowa: Dworczyk w korespondencji z premierem przyznał, że USA traktują Polskę „jak jakiś bantustan”

Czytaj także: Onet: Możliwe sankcje USA: zakaz wjazdu dla polskich polityków i otwarcie polskiej sekcji Radia Wolna Europa

Dodajmy, że senator Ben Cardin to obok Tammy Baldwin czy Marco Rubio jeden z czołowych, proizraelskich amerykańskich senatorów. Jak pisaliśmy, w tym roku był on w grupie senatorów, którzy otwarcie ostrzegali Polskę prze przyjęciem tzw. Lex TVN. W swoim oświadczeniu senatorowie wskazali na „nieustanne schodzenie polskiego rządu z demokratycznej ścieżki”, m.in. poprzez „wysiłki mające na celu osłabienie niezależnych mediów”, które uznali za „głęboko niepokojące”.

Przypomnijmy, że Cardin był obok czołowego republikańskiego „jastrzębia”, Johna McCaina i senatora z ramienia Partii Demokratycznej Dicka Durbina sygnatariuszem ostrego listu, wystosowanego przed dwoma laty do ówczesnej premier Beaty Szydło. Wspomniani trzej wpływowi senatorowie krytykowali w nim działania jej gabinetu. Przypuszczano jednak, że list amerykańskich senatorów mógł być próbą nacisku na Warszawę ws. przetargu na zakup systemów rakietowych Patriot. Autorzy listu są bowiem politykami ściśle powiązanymi z producentem Patriotów, koncernem Raytheon. Sam Cardin, współpracujący z piątką lobbystów, w 2014 roku otrzymał od tego koncernu 5 tys. dolarów na kampanię wyborczą.

PAP / Interia.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz