Portal Militarnyi ocenia, że po zakończeniu zimnej wojny Wielka Brytania rozpoczęła proces ograniczania swoich sił zbrojnych, który w kolejnych dekadach osłabił liczebność armii, zaplecze przemysłowe i zdolności konwencjonalne. Według portalu Londyn coraz częściej jest dziś wskazywany jako jedno ze słabszych państw NATO pod względem gotowości wojsk lądowych, jeśli pominąć potencjał nuklearny.
Po zakończeniu zimnej wojny Wielka Brytania rozpoczęła proces, który w brytyjskiej debacie bywa określany jako „upadek armii” — pisze portal Militarnyi. Według ukraińskiego serwisu przez dekady państwo nie było w stanie jednocześnie finansować dużych programów modernizacyjnych, utrzymywać odpowiedniej liczby żołnierzy i zapewniać przemysłowi obronnemu stabilnych zamówień.
Portal ocenia, że skutkiem tych decyzji jest dzisiejsza słabość brytyjskich konwencjonalnych sił zbrojnych. Portal wskazuje, że jeśli nie brać pod uwagę potencjału nuklearnego, Wielka Brytania coraz częściej jest wymieniana wśród najsłabiej przygotowanych państw NATO pod względem gotowości armii.
Proces ten pogłębiły chroniczne niedofinansowanie i cięcia budżetowe uzasadniane „dywidendą pokoju” po zakończeniu zimnej wojny. W efekcie brytyjskie siły zbrojne miały utracić znaczną część czołgów, artylerii i samolotów. Osłabieniu uległ również przemysł obronny, który stracił część unikalnych kompetencji, a jego łańcuchy dostaw stały się podatne na kryzysy.
Według portalu nawet duże programy, takie jak budowa lotniskowców czy nowych fregat, były obciążone opóźnieniami i wzrostem kosztów. Portal uznaje to za przejaw głębszego kryzysu strukturalnego brytyjskiej zbrojeniówki.
Zobacz też: Polska i Wielka Brytania podpisały traktat o bezpieczeństwie i obronności
Pierwsza fala redukcji była związana z programem „Options for Change”. Po sukcesie w pierwszej wojnie w Zatoce Perskiej i końcu zimnej wojny brytyjska armia przeszła istotne cięcia. 1 Korpus rozwiązano 1 października 1992 roku, a jego struktury stały się podstawą natowskiego Korpusu Szybkiego Reagowania Allied Command Europe.
Równolegle reorganizowano dywizje i brygady stacjonujące w Niemczech. Brytyjska Armia Renu została rozwiązana 31 marca 1994 roku. Po połączeniach i redukcjach przeprowadzonych w latach 1992–1993 w armii pozostało osiem pułków czołgów. Ostatni z nich przeszedł na czołgi Challenger 1 w 1994 roku.
Militarnyi zwraca uwagę, że zgodnie z późniejszym przeglądem strategicznym armia miała otrzymać sześć pułków po cztery szwadrony, wyposażonych w czołgi Challenger 2. Jednak po wprowadzeniu systemu zarządzania całą flotą w 1999 roku każdy pułk dysponował już tylko 30 czołgami, a pozostałe wozy przechowywano centralnie w Wielkiej Brytanii z możliwością wydania ich na potrzeby operacji.
Redukcjom sprzętowym towarzyszyły problemy kadrowe. W latach 1990–1994 z armii rocznie odchodziło przedwcześnie od 1000 do 1200 oficerów. Wśród szeregowych skala dobrowolnych odejść była jeszcze większa: w roku budżetowym 1989/1990 służbę opuściło 17 067 osób, a w roku 1994/1995 — 7591 osób. Według portalu świadczyło to o kryzysie utrzymania personelu, który później został przykryty formalnym zmniejszeniem stanów etatowych.
Kolejny etap cięć rozpoczął się w 1994 roku wraz z Defense Costs Study, znanym jako „Front Line First”. Tym razem redukcje wynikały nie tyle ze zmiany zagrożenia zewnętrznego, ile z presji ekonomicznej i żądań ograniczenia deficytu budżetowego. Założenie programu było takie, że zmniejszanie wydatków nie musi oznaczać ograniczenia zdolności bojowej.
Jednym z ważnych elementów reformy było zmniejszenie liczby pracowników w głównym gmachu Ministerstwa Obrony z 5200 do około 2600. Jednocześnie dowódcy niższego szczebla otrzymali większą odpowiedzialność finansową, co miało pozwolić na ograniczenie pośrednich struktur administracyjnych.
Redukcje objęły także obecność wojskową za granicą. W 1975 roku poza Wielką Brytanią służyło 109,1 tys. żołnierzy, w 1990 roku — 93,2 tys., a w 1995 roku już tylko 53,3 tys. Największy spadek dotyczył Europy kontynentalnej, głównie Niemiec, gdzie liczba personelu armii zmniejszyła się z 56,6 tys. w 1990 roku do 26,5 tys. w 1995 roku.
Zobacz też: Media: W Europie wraca pomysł Rady Bezpieczeństwa. Chodzi o Ukrainę, Wielką Brytanię i zależność od USA
Pod koniec lat 90. i na początku XXI wieku brytyjska strategia przesunęła się z przygotowań do wielkiej wojny lądowej w Europie na operacje ekspedycyjne. Przegląd obronny z 1998 roku oraz późniejsze dokumenty po zamachach z 11 września 2001 roku zakładały, że dzięki technologiom sieciocentrycznym, precyzyjnej broni i szybkiej wymianie danych można osiągać cele mniejszymi siłami.
W praktyce, jak ocenia Militarnyi, doktryna „technologii zamiast masy” doprowadziła do dalszego ograniczania liczby żołnierzy, rezerw i sprzętu. W latach 2000–2010 liczba cywilnych pracowników Ministerstwa Obrony spadła z około 121,3 tys. do 85,8 tys., czyli o 29,3 proc.
Portal wskazuje, że już w latach 1990–2000 i w pierwszej połowie kolejnej dekady powstały fundamenty późniejszych problemów. Choć Wielka Brytania pozostawała jednym z głównych państw wojskowych NATO, stopniowo traciła status globalnej siły, a jej armia coraz bardziej koncentrowała się na lokalnych operacjach i ochronie własnego terytorium.
Kresy.pl/Militarnyi





























