Rosyjska Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rosselhoznadzor) wprowadza tymczasowe ograniczenia na import owoców pestkowych oraz świeżych winogron z Armenii.
Rosselhoznadzor poinformował, że ograniczenia te dotyczą produktów „pochodzących i wysyłanych z Republiki Armenii”. Dotyczy on następujących owoców wiśni, czereśni, moreli, śliwek, brzoskwiń i nektarynek oraz winogron. Zakaz dotyczy nie tylko wwozu do Rosji, ale też tranzytu przez jej terytorium do innych państw Eurazjatyckiego Związku Gospodarczego (EAES). Decyzja została podjęta w oczekiwaniu na opracowanie odpowiedniego protokołu zapewniającego bezpieczeństwo wysyłanych produktów, twierdzi rosyjska służba, jak zrelacjonował Interfax.
„Wzrost liczby wykrytych naruszeń wskazuje na konsekwencje likwidacji Ministerstwa Rolnictwa Armenii. W wyniku reformy strukturalnej obowiązki te zostały przeniesione na Ministerstwo Gospodarki. Biorąc pod uwagę, że produkty importowane ostatnio z Armenii nie spełniają wymogów fitosanitarnych EAES i Rosji, można założyć, że Ministerstwo Gospodarki Armenii boryka się z problemami strukturalnymi i nie jest w stanie wywiązać się z ciążących na nim obowiązków po likwidacji Ministerstwa Rolnictwa” – twierdzi Rosselhoznadzor.
To nie pierwszy takich ruch rosyjskie służby wobec produkcji rolno-spożywczej Ormian. Od 22 maja obowiązuje rosyjskie embargo na kwiaty z Armenii, a od 30 maja zakaz importu armeńskich truskawek i niektórych gatunków warzyw, jak podał Interfax.
Relacje między Armenią i Rosją pogarszają się od lat. Nikol Paszynian od dawna dystansuje się od Moskwy. Premier Armenii oskarża Rosję o to, że nie wsparła go wobec konfliktu z Azerbejdżanem i popiera wejście USA w rolę
25 maja rzecznik prezydenta Rosji ostrzegł Armenię, że może stracić ona niską cenę rosyjskiego gazu, jeśli będzie odchodzić od integracji z Rosją. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow mówił o tym przed wtorkową wizytą sekretarza stanu USA Marco Rubio w Erywaniu. Natomiast dwa tygodnie temu sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Siergiej Szojgu stwierdził, że Armenia podjęła „szereg działań” mających „wyraźnie nieprzyjazny” charakter i niezgodnych z duchem sojuszniczych relacji z Moskwą.
Nikol Paszynian wybrał jednak asertywną odpowiedź. „Dziś mamy już linię kolejową ze wschodu na zachód. Linia kolejowa Achalkalaki-Kars [Gruzja-Turcja] została dla nas otwarta, linia kolejowa przez terytorium Azerbejdżanu została otwarta, a wkrótce zostanie otwarty TRIPP [korytarz administrowany przez Amerykanów]. Przez nasz kraj będzie przebiegał gazociąg, a my w zamian za ten tranzyt otrzymamy gaz” – powiedział na środowym wiecu premier Armenii.
W czasie dwudniowego szczytu Eurazjatyckiego Związku Gospodarczego (EAES), do którego Armenia należy, przywódcy czterech pozostałych jego państw członkowskich wezwali kaukaskie państwo do zorganizowania referendum w sprawie dalszego członkostwa w tym zrzeszeniu. Wcześniej Moskwa podkreśliła, że nie da się połączyć go z przynależnością do Unii Europejskiej.
W najbliższą niedzielę w Armenii odbędą się wybory parlamentarne.
interfax.ru/kresy.pl
































