Kazachstan ograniczył przekraczanie granicy z Rosją i zintensyfikował działania mające na celu zwalczanie masowego wywozu paliw do zmagającego się z kryzysem paliwowym sąsiada.
Nowe środki ogłosił we wtorek wiceminister energetyki Kazachstanu Kajyrchan Tutkyszbajew. Zarówno samochody osobowe, jak i samochody ciężarowe będą mogły przekraczać granicę z Rosją tylko raz na dobę. „Pomoże to utrzymać balans popytu” – słowa wiceministra zacytował portal Fergana. Według niego, gwałtowny wzrost zakupów paliw odnotowano już w regionach zachodniokazachstańskim, aktobskim i pawłodarskim. Wszystkie trzy graniczą z Rosją.
Kazachstan posiada trzy duże rafinerie ropy naftowej. Jedna z nich, Rafineria Atyrau, przechodzi planowy remont od końca czerwca. Władze zgromadziły wystarczające zapasy oleju napędowego, benzyny, skroplonego gazu ziemnego (LNG) i paliwa lotniczego, aby zapobiec wpływowi zamknięcia na rynek krajowy. Dodatkowy popyt obywateli Rosji, lub osób sprzedających im paliwa może zachwiać tą kalkulacją.
Na polecenie premiera Olżasa Bektenowa w strefach przygranicznych przeprowadzane są kontrole pojazdów, stacji benzynowych. Naloty obejmują również poszukiwanie pojazdów z dodatkowymi zbiornikami paliwa. Według Fergany zapobiegło to już setkom prób nielegalnego eksportu paliwa.
Władze Kazachstanu nie określają szczegółowo, gdzie wywożone są dodatkowe ilości paliw, ale powołując się na źródła społeczne w Kazachstanie i Rosji Fergana poinformowała o licznych Rosjanach przekraczających granicę środkowoazjatyckiego państwa, gdzie paliwa są nie tylko dostępne, ale i znacznie tańsze.
„Różnica w cenach istniała już wcześniej, ale do niedawna nie powodowała masowego napływu kierowców z Rosji. Jednym z powodów było powszechne przekonanie, że rosyjska benzyna jest lepszej jakości niż kazachska. Teraz to się zmieniło” – twierdził Fergana.
Pod koniec czerwca agencja Reutera twierdził, że Rosja zwróciła się do Kazachstanu z prośbą o dostawę około 50 tys. ton benzyny AI-92. Władze w Astanie poinformowały jednak, że nie otrzymały żadnych oficjalnych wniosków ze strony Rosji o dostawy paliw.
W Rosji narasta kryzys paliwowy związany ze zmasowanymi uderzeniami dronowymi Ukrainy na zakłady przemysłu naftowego. W poniedziałek zaatakowana została największa rosyjska rafineria znajdująca się w syberyjskim Omsku. Tym samym zaatakowane zostało 10 największych tego rodzaju zakładów Rosji.
Reglamentację sprzedaży paliw wprowadzono już w 60 regionach Rosji.
fergana.news/kresy.pl






























