W ostatnim czasie miała miejsce seria zatrzymań ukraińskich kierowców na polskich drogach.

W ostatnich dniach na polskich drogach doszło do serii zatrzymań ukraińskich kierowców. Cześć z nich prowadziła auta pod wpływem alkoholu.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6604 PLN    (30.01%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

W niedzielę 19 grudnia około godziny 20.20 na 392 kilometrze autostrady A2 między węzłami Skierniewice-Łowicz (województwo łódzkie) na pasie w kierunku Poznania, obywatel Ukrainy doprowadził do śmiertelnego wypadku. „Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący samochodem audi 39-letni obywatel Ukrainy z nieustalonych przyczyn stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w bariery energochłonne. Wówczas w audi uderzył nadjeżdżający volkswagen passat, którym kierował 44-letni łodzianin. Niestety pomimo podjętej reanimacji pasażer audi, 43-letni obywatel Ukrainy, zmarł na miejscu. Kierujący audi został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Warszawie, zaś kierowca volkswagena do szpitala w Skierniewicach” – poinformowała komisarz Urszula Szymczak z łowickiej policji. Policja zabezpieczyła miejsce zdarzenia. Od obywatela Ukrainy pobrano krew na zawartość alkoholu.

W niedzielę przy ul. Spacerowej w Moryniu (województwo zachodniopomorskie) miał miejsce tragiczny wypadek. Wstępne ustalenia wskazują, że 34-letni kierujący samochodem osobowym marki Ford, obywatel Ukrainy, nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. 50-letni pasażer, również z Ukrainy, zmarł na miejscu. Kierowca był nietrzeźwy. Miał 1,9 promila alkoholu we krwi – informuje portal egryfino.pl.

Policja z Łomży (województwo podlaskie) poinformowała w poniedziałek, że w niedzielę Ukrainiec usiłował przejechać nieistniejącym odcinkiem Via Baltiki (odcinek ma powstać w 2023 roku). „Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 50-letni obywatel Ukrainy kierował mercedesem i wjechał na nieoddany do użytku odcinek trasy S61, następnie uderzył w nasyp piachy w wyniku czego 60-letni pasażer trafił do szpitala. Kierowca był trzeźwy” – przekazała podkomisarz Justyna Janowska z Komendy Miejskiej Policji w Łomży.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Kierowca trafił do policyjnego aresztu, a jego samochód został odholowany na strzeżony parking.

źr. lomza.policja.gov.pl

źr. lomza.policja.gov.pl

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
źr. lomza.policja.gov.pl

źr. lomza.policja.gov.pl

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Udział obcokrajowców w przemycie nielegalnych imigrantów – SG ujawniła liczby

W czwartek 40-letni obywatel Ukrainy wjechał w uszkodzony ciągnik siodłowy z naczepą, który stał na pasie awaryjnym. Do zdarzenia doszło w okolicach węzła Kościan-Północ (województwo wielkopolskie). Pod uszkodzoną ciężarówką przebywał 48-latek, który akurat podczepiał holownik. Trafił do szpitala, jednak został wypuszczony tego samego dnia – informuje portal epoznan.pl.

Także w czwartek na skrzyżowaniu ulic Ciechanowieckiej i Białostockiej w Siemiatyczach (województwo podlaskie) miał miejsce wypadek samochodowy. Obywatel Ukrainy, który kierował autem marki Tawria Amulet, nie zachował ostrożności i uderzył w tył jadącego przed nim peugeota. Peugeot został wepchnięty pod nadjeżdżającą z przeciwka scanię z pustą cysterną do przewozu mleka. Samochód odbił się od niej i uderzył w jadącego od strony Ciechanowca forda, którym kierował mieszkaniec pow. siemiatyckiego. Ukrainiec został ukarany 500-złotowym mandatem – zwraca uwagę Kurier Podlaski.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Pomorska policja zatrzymała w środę 31-letniego obywatela Ukrainy, który prowadził mercedesa w stanie nietrzeźwości. Mężczyźnie grozi kara 2 lata pozbawienia wolności i zakaz prowadzenia pojazdów przez co najmniej 3 lata. Mężczyzna jechał „wężykiem” krajową szóstką. Ukrainiec miał w organizmie prawie trzy promile alkoholu. Ponadto nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdów a auto, którym jechał, nie było poddane aktualnym badaniom technicznym.

W ubiegłym tygodniu lubińscy (województwo dolnośląskie) policjanci zatrzymali 37-letniego obywatela Ukrainy, który siedział za kierownicą osobowego chryslera. „Został zauważony przez patrol ruchu drogowego chwilę po północy na ul. Jana Pawła II. Badanie alkomatem wykazało ponad 1,8 promila alkoholu w wydychanym powietrzu” – podała rzeczniczka lubińskiej policji, cytowana przez portal lubin.pl w czwartek.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Z kolei w ubiegły weekend w Oławie (województwo dolnośląskie) na ulicy 3 Maja doszło do obywatelskiego zatrzymania pijanego kierowcy z Ukrainy. 38-letni obywatel Ukrainy prowadził auto, mając we krwi ponad 2,5 promila alkoholu. Ukrainiec usiłował przekupić policjantów, którzy zostali wezwani do zdarzenia. Usłyszał zarzuty usiłowania wręczenia korzyści majątkowej i kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności – podaje portal olawa24.

W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o serii zatrzymań pijanych kierowców z Ukrainy na polskich drogach.

Zobacz też: Wielkopolska: pijany Ukrainiec uszkodził most i wpadł ciężarówką do rzeki

Przeczytaj: Pijani Ukraińcy na polskich drogach – nowe zatrzymania

pomorska.policja.gov.pl / epoznan.pl / olawa24.pl / lowicz.policja.gov.pl / lubin.pl / kurierpodlaski.pl / egryfino.pl / radionadzieja.pl / lomza.policja.gov.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz