W ukraińskiej restauracji Mur Mur doszło do podpalenia, a sprawców szuka policja. Monitoring zarejestrował dwóch zamaskowanych mężczyzn, którzy wybili szybę, wlali do lokalu łatwopalną substancję i podpalili wyposażenie. Według wiceministra Andrzeja Szeptyckiego, zo zdarzenia doszło wskutek rzekomych nastrojów antyukraińskich – „od polaryzacji i stygmatyzacji do podpaleń”.
15 czerwca nad ranem w centrum Warszawy dwaj zamaskowani mężczyźni podpalili ukraińską restaurację Mur Mur, co doprowadziło do zniszczenia części wyposażenia lokalu. Jak wynika z informacji serwisu NEXTA, sprawcy wybili szybę w drzwiach wejściowych, weszli do środka, rozlali łatwopalną substancję na meblach i podłożyli ogień.
Zdarzenie zarejestrowały kamery monitoringu. Na nagraniach widać dwóch młodych mężczyzn w kapturach, którzy dostają się do restauracji po wybiciu szyby w drzwiach wejściowych.
Po podpaleniu lokalu sprawcy uciekli. Kolejna kamera uchwyciła moment, w którym jeden z mężczyzn wrócił w pobliże drzwi, z których wydobywał się dym, i sfotografował pożar.
Policja zabezpieczyła ślady
Na miejscu szybko pojawili się strażacy, którzy ugasili ogień. W ataku nikt nie ucierpiał, a sama restauracja ma zostać ponownie otwarta po kilku dniach.
Stołeczna policja zabezpieczyła ślady i prowadzi czynności zmierzające do ustalenia sprawców. Materiał dowodowy ma zostać przekazany do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola.
Według ustaleń reportera RMF FM Krzysztofa Zasady rozpatrywanych jest wiele wersji dotyczących motywów działania podpalaczy. Pod uwagę brane są porachunki, działanie konkurencji oraz wątek sabotażu na zlecenie obcych służb.
Reakcja Szeptyckiego
Po zdarzeniu głos zabrał wiceminister Andrzej Szeptycki. W swoim wpisie odniósł się do podpalenia i oznaczył Przemysława Czarnka oraz Janusza Kowalskiego.
Od słów do czynów. Od polaryzacji i stygmatyzacji do podpaleń.
Kiedy nowa Kryształowa Noc @CzarnekP , @JKowalski_posel ? https://t.co/OGjanzfXCq— Andrzej Szeptycki (@szeptycki) June 16, 2026
„Od słów do czynów. Od polaryzacji i stygmatyzacji do podpaleń. Kiedy nowa Kryształowa Noc?” — napisał wiceminister Andrzej Szeptycki, oznaczając we wpisie Przemysława Czarnka i Janusza Kowalskiego.
Słowa Szeptyckiego wywołały reakcję ostatniego wymienionego polityka, który ocenił, że sugestia wiceministra jest nieodpowiedzialna i może wzmacniać rosyjską propagandę.
„Puknij się człowieku w głowie. Najlepiej podaj się do dymisji i nie kompromituj się. Sugerowanie przez wiceministra nauki, że w Polsce może mieć miejsce rasistowska zbrodnia na wzór niemieckiej zbrodni sprzed 88 lat jest kompromitujące i powinno skończyć się wywaleniem z rządu! Wielce prawodpodobne, że pokazane przestępstwo jest akcją rosyjskich służb – trzeba być skończonym idiotą, aby takimi ministerialnymi komentarzami dawać paliwo dla rosyjskiej dezinformacji i propagandy” — napisał Janusz Kowalski.
Wcześniejsza wypowiedź o UPA
Spór wokół wypowiedzi Szeptyckiego pojawił się po wcześniejszej burzy związanej z jego słowami na temat Ukraińskiej Powstańczej Armii. Wiceminister stwierdził, że UPA to „to byli tacy trochę – ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa – ukraińscy Żołnierze Niezłomni”.
Wypowiedź wiceministra wywołała odzew na Ukrainie. Rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tychyj bronił Szeptyckiego i uznał za niedopuszczalne wykorzystywanie jego ukraińskiego pochodzenia do ataków politycznych
Wcześniej Szeptycki deklarował publicznie, że jest przedstawicielem ukraińskiej mniejszości narodowej. Opisywaliśmy też jego wcześniejsze wypowiedzi i aktywność w mediach społecznościowych, m.in. wpis „Chwała bohaterom!” zamieszczony pod materiałem pokazującym groby ukraińskich żołnierzy, na których obok flag Ukrainy widoczne były czerwono-czarne flagi banderowskie.
Zwracaliśmy również uwagę, że wiceminister reagował na materiały dotyczące publikacji promujących koncepcję „Wielkiej Ukrainy”, obejmującą m.in. Chełm i Przemyśl, koncentrując się na stwierdzeniu, że „Krym jest ukraiński”.
Szeptycki kilkakrotnie atakował też Kresy.pl po publikacjach dotyczących jego stanowiska wobec relacji polsko-ukraińskich i historii OUN-UPA. W lutym nazwał redakcję „ruskimi trollami”, a w marcu, odnosząc się do artykułu udostępnionego przez prof. Stanisława Żerkę, określił portal mianem „kremlowskiego”. Wcześniej krytykował też prof. Żerkę za ocenę akcji „Wisła” jako elementu polskiej racji stanu.
Kresy.pl/X/RMF24
































