Władze Chin wstrzymały eksport helu, aby zabezpieczyć dostawy dla krajowego przemysłu i szpitali po zakłóceniach na Bliskim Wschodzie, co zwiększyło ryzyko niedoborów tego surowca w Europie. Państwo Środka pełniło rolę pośrednika, sprowadzało surowiec, między innymi z Rosji, a następnie część dostaw reeksportowało do Europy. Po zakazaniu przez UE bezpośredniego importu z Rosji, chiński stał się jednym ze sposobów dalszego zaopatrywania.
Jak podał „Financial Times”, decyzja Pekinu odcięła jeden z kanałów, którymi do państw europejskich trafiał rosyjski hel. Chiny nie są znaczącym producentem tego pierwiastka i same importują większość zużywanego surowca, jednak w ostatnich miesiącach pełniły funkcję ważnego pośrednika w jego dostawach.
Czytaj też: Chiny nakładają sankcje na 14 podmiotów z UE. Na liście Politechnika Wrocławska
Produkcja w Katarze została wstrzymana
Hel jest pozyskiwany jako produkt uboczny przetwarzania gazu ziemnego. Przed rozpoczęciem wojny z Iranem Katar odpowiadał za około 33 proc. światowych dostaw tego surowca.
Na początku konfliktu irańskie ostrzały uszkodziły należący do QatarEnergy kompleks Ras Laffan, największy na świecie zakład skraplania gazu ziemnego. Spółka została zmuszona do czasowego wstrzymania produkcji, a blokada Cieśniny Ormuz dodatkowo utrudniła eksport z Zatoki Perskiej.
Chiński zakaz został ogłoszony w czasie, gdy kruche zawieszenie broni między USA a Iranem znalazło się pod presją. Pekin zdecydował się zabezpieczyć zapasy, ponieważ importowany hel jest wykorzystywany przez chiński przemysł oraz placówki medyczne.
Rosyjski hel trafiał do Europy przez Chiny
Rosja odpowiada za prawie 10 proc. światowej produkcji helu. Po wprowadzeniu przez Unię Europejską w 2024 roku zakazu bezpośredniego importu rosyjskiego surowca część dostaw nadal docierała do Europy za pośrednictwem Chin.
„Chiny nie są źródłem, lecz kanałem” — powiedział profesor Uniwersytetu Sungkyunkwan w Seulu Seokjoon Kwon. Wstrzymanie eksportu „przecina zawór reeksportowy, na którym opierała się Europa” — dodał naukowiec.
Według niego decyzja Pekinu była sygnałem, że Chiny przygotowują się na „ponowny niedobór”.
W okresie od marca do maja 2026 roku Chiny reeksportowały średnio około 16 proc. importowanego helu. Dostawy do Europy rosły przez poprzednie 18 miesięcy i utrzymywały się na wysokim poziomie także po rozpoczęciu wojny z Iranem.
W kwietniu 2026 roku ograniczenia w eksporcie helu wprowadziła również Rosja, jednak nie zdecydowała się na całkowity zakaz. Sytuację pogorszył przeprowadzony w czerwcu ukraiński atak na zakład przetwarzania gazu i helu w Orenburgu w zachodniej Rosji, położony niedaleko granicy z Kazachstanem.
Ceny wzrosły ponad dwukrotnie
Od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie cena helu kupowanego z natychmiastową dostawą wzrosła ponad dwukrotnie. Podwyżki objęły również kontrakty długoterminowe.
Niedobory dotknęły między innymi przedsiębiorstwa z branży lotniczej i spawalniczej. Notowana na giełdzie w Londynie spółka Pulsar Helium prowadzi rozmowy z odbiorcami publicznymi i prywatnymi, w tym z podmiotami z USA oraz Japonii.
Pulsar „otrzymuje wiele zapytań” — powiedział dyrektor handlowy spółki Cliff Cain.
„W obliczu malejących zapasów gazu sprzed wojny z Iranem nadchodzące tygodnie pokażą, czy dywersyfikacja dostaw, odejście od dostaw z Kataru, nastąpiła wystarczająco szybko, by uniknąć wpływu na produkcję” — powiedział prezes banku inwestycyjnego Ocean Wall Nick Lawson.
Zagrożenie dla medycyny i produkcji mikroprocesorów
Hel jest niezbędny między innymi do chłodzenia magnesów w skanerach rezonansu magnetycznego oraz do produkcji mikroprocesorów. Ze względu na właściwości pierwiastka w wielu zastosowaniach nie można go zastąpić innym surowcem.
„Rynek wyraźnie się zacieśnił, a firmy produkujące półprzewodniki muszą radzić sobie z wyższymi cenami, bardziej rygorystyczną alokacją i bardziej złożonym procesem zaopatrzenia” — powiedział prezes międzynarodowego stowarzyszenia branży elektronicznej SEMI Ajit Manocha.
Producenci półprzewodników mogą być bardziej odporni na wzrost kosztów niż placówki medyczne. Przy ograniczonej podaży pierwszeństwo w dostępie do helu otrzymują sektory strategiczne, w tym część przemysłu technologicznego, opieka zdrowotna oraz odbiorcy realizujący kontrakty rządowe. Mniejsze ilości mogą natomiast trafiać do producentów elektroniki użytkowej.
Brytyjskie przedsiębiorstwa technologiczne rozpoczęły poszukiwanie alternatywnych dostawców. „Przedłużające się ograniczenia mogą mieć szersze implikacje dla globalnych łańcuchów dostaw technologii” — powiedziała szefowa działu polityki międzynarodowej i strategii w stowarzyszeniu techUK Sabina Ciofu.
Mniej narażone na zakłócenia mogą być Stany Zjednoczone, które dysponują znaczną krajową produkcją helu. Firma Premier Inc., zaopatrująca amerykańskie szpitale, poinformowała, że hel medyczny nadal jest traktowany priorytetowo, a „członkowie nie zgłaszają zakłóceń w działaniu MRI ani produktów gazowych”.
Kresy.pl/Financial Times































