Archeolodzy odkryli w pobliżu miasta Šurany na południowym zachodzie Słowacji rozległy rzymski obóz wojskowy z drugiej połowy II wieku. W rowach, jamach i studniach znaleziono liczne szkielety, które – według wstępnych ustaleń – należą przede wszystkim do rzymskich żołnierzy.
O odkryciu poinformowały 17 lipca spółka MH Invest oraz Instytut Archeologii Słowackiej Akademii Nauk.
Obóz zajmuje około 7,4 hektara i został odnaleziony na terenie przygotowywanego parku przemysłowego Šurany Industrial Park. Badacze przypuszczają, że powstał podczas wojen markomańskich, prowadzonych przez Cesarstwo Rzymskie w latach 166–180 za panowania Marka Aureliusza.
W odróżnieniu od większości znanych obozów rzymskich obiekt nie ma regularnego, prostokątnego planu. Archeolodzy zidentyfikowali jednak pięć bram, pozostałości umocnień oraz charakterystyczny system wejściowy z półkolistym rowem i wałem, określany jako clavicula. Takie rozwiązanie po raz pierwszy odkryto na terytorium Słowacji.
„Mamy wyjątkową możliwość zbadania praktycznie całego rzymskiego obozu marszowego, co w kontekście europejskim zdarza się niezwykle rzadko” – oświadczył dyrektor Instytutu Archeologii Słowackiej Akademii Nauk Matej Ruttkay. Według niego miejsce przestało funkcjonować bezpośrednio po konflikcie zbrojnym między Rzymianami a Germanami.
Badaczy zaskoczyła liczba szczątków ludzkich. Całe szkielety oraz ich fragmenty znajdowały się w rowach, jamach gospodarczych, studniach i płytkich, pospiesznie wykopanych grobach. Kierujący pracami Marek Vojteček przekazał, że w większości przypadków prawdopodobnie są to szczątki rzymskich żołnierzy.
Przy zmarłych znaleziono elementy uzbrojenia i wyposażenia wojskowego, w tym groty włóczni i strzał, fragmenty hełmów, pancerze segmentowe i łuskowe, legionowe zapinki oraz monety. Zachowały się także żelazne gwoździe z podeszew wojskowych sandałów typu caligae. Badania rentgenowskie bloków ziemi pozwoliły odtworzyć układ gwoździ, a nawet określić rozmiar obuwia jednego z żołnierzy.
Archeolodzy nie wiedzą jeszcze, czy żołnierze zginęli w walce, czy wskutek chorób. Niewyjaśnione pozostaje również, dlaczego część ciał wrzucono do studni i jam oraz dlaczego pozostawione przy nich cenne przedmioty nie zostały zabrane. Odpowiedzi mają przynieść analizy antropologiczne, genetyczne, izotopowe i radiowęglowe. Kompleksowe opracowanie znaleziska potrwa kilka lat.
Czytaj też:
Róg, który przerażał Rzymian. Bezcenny celtycki karnyks odkryty w Norfolk [+FOTO]
Czy Rzymianie dotarli na ziemie Polski? Odkrycia w Niemczech zmieniają perspektywę
Kresy.pl / MH Invest / LiveScience






























