Pijani Ukraińcy na polskich drogach – nowe zatrzymania

W ostatnich dniach miały miejsce zatrzymania kolejnych Ukraińców, którzy prowadzili samochody pod wpływem alkoholu. W dwóch przypadkach spowodowali wypadki. Wszyscy mieli nie mniej niż 2 promile alkoholu w organizmie.

W niedzielę 28 listopada, po godzinie 20:00 policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące pijanego kierowcy w Duchnicach, w woj. mazowieckim. Zauważył go 17-latek, podróżując jako pasażer. Zwrócił uwagę, że styl jazdy kierowcy opla „mógł wskazywać, że jest pod wpływem alkoholu”.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

W pewnym momencie, prowadzący samochód mężczyzna uderzył kołem w krawężnik i zatrzymał się na poboczu drogi. „Wtedy 17-latek wykorzystując sytuację, szybko podbiegł do samochodu i wyjął ze stacyjki kluczyki uniemożliwiając kierowcy dalszą jazdę” – relacjonowała podinsp. Gromek-Oćwieja. Na miejsce przybyli wezwani policjanci. Kierowca, obywatel Ukrainy, miał w wydychanym powietrzy aż 3 promile alkoholu. Został zatrzymany.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Policjanci ustalili, że zatrzymany Ukrainiec ma też inne sprawy na sumieniu. „Podczas sprawdzania stanu licznika pojazdu, którym poruszał się obywatel Ukrainy, okazało się, że istnieje rozbieżność co do stanu faktycznego przebytych kilometrów. Wskazanie licznika było niższe o 8,5 tys. kilometrów od odnotowanego trzy miesiące wcześniej przez diagnostę podczas ostatniego badania technicznego. Śledczy obecnie wyjaśniają, jak doszło do takiej rozbieżności wskazań licznika i kto jest za to odpowiedzialny” – przekazała podinsp. Gromek-Oćwieja, cytowana przez „Super Express”.

Kolejna, podobna sytuacja miała miejsce we wtorek około godziny 23:30 w Byczynie w woj. opolskim, gdzie pojazd uderzył w budynek mieszkalny. Kierowca sam opuścił samochód. Okazało się, że to 27-letni obywatel Ukrainy. Po zbadaniu alkomatem okazało się, że miał aż 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Co więcej, nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdów.

Ponadto, jak się okazało, samochód którym jechał był pożyczony, ale nie miał ubezpieczenia OC, ani ważnego przeglądu.

Ukrainiec został zatrzymany. Grozi mu kara do 2 lat więzienia, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów oraz co najmniej 5 tys. zł grzywny. Poniesie również konsekwencje za brak przeglądu i OC.

W środę na Rondzie Sybiraków w Zabrzu dachował samochód. Kierowca wjeżdżając na rondo stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w krawężnik oraz słup, po czym dachował. Kierujący samochodem 39-letni Ukrainiec miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna odpowie za kierowanie w stanie nietrzeźwym.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przedstawione wyżej przypadki to kolejna w ostatnim czasie seria zatrzymań pijanych Ukraińców na polskich drogach. Do zdarzeń doszło na warszawskiej Białołęce (mazowieckie), w Kołobrzegu (zachodniopomorskie), w miejscowości Mroczeń (wielkopolskie), Chylinie (wielkopolskie), Maszewie Dużym (mazowieckie) i Gostyniu (wielkopolskie). Rekordzista miał prawie trzy promile alkoholu w organizmie.

Wcześniej policja z Łańcuta zatrzymała 40-letniego Ukraińca, który kierował ciężarówką pod wpływem alkoholu. W czasie jazdy uszkodził dwa samochody i 15 barierek. Miał prawie 3 promile. Nie miał też prawa jazdy. Ponadto, pijany obywatel Ukrainy wymachiwał nożem na ulicy w miejscowości Pasiecznik w powiecie lwóweckim na Dolnym Śląsku i ranił tym narzędziem interweniującego policjanta. Funkcjonariusze postrzelili go w nogę z broni służbowej.

Zobacz także: Wielkopolska: pijany Ukrainiec uszkodził most i wpadł ciężarówką do rzeki

ratownictwo.opole.pl / se.pl / zabrze.naszemiasto.pl / Kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz