Trzy tygodnie po wyborach parlamentarnych w Etiopii publikuje się ich wstępne wyniki. Według nich miażdżące zwycięstwo odniosła Partia Dobrobyt premiera Abiya Ahmeda.
Według wstępnych danych partia rządząca zdobyła 438 na 501 wybieranych miejsc w Izbie Reprezentantów Ludowych, izbie niższej etiopskiego parlamentu, jak podał w poniedziałek portal BBC. Ahmed będzie mógł być więc bez problemu kolejny raz zaprzysiężony na premiera drugiego pod względem zaludnienia państwa Afryki.
49-latek po raz pierwszy doszedł do władzy w 2018 roku, w trakcie antyrządowych protestów. Już rok później otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla za wstrzymanie konfliktu zbrojnego z Erytreą, która powstała poprzez secesję wobec Etiopii.
Jednak już w 2020 roku siły zbrojne państwa rozpoczęły krwawą wojnę przeciwko Tigrajskim Ludowym Frontem Wyzwolenia. Skonfliktowane strony zawarły porozumienie rozejmowe w listopadzie 2022 r. W praktyce region Tigraju pozostaje zdestabilizowany i nadal dochodzi w nim do starć.
Armia etiopska, oraz sprzymierzeni z nią wówczas Erytrejczycy, są oskarżani o popełnienie w czasie tego konfliktu zbrodni na ludności cywilnej. Zginąć mogło nawet 600 tys. ludzi. Od tego czasu Erytrea zdążyła jednak przejść na stronę Tigrajczyków, co czyni sytuację jeszcze bardziej wybuchową.
Oprócz tego do zbrojnych wystąpień dochodzi także ze strony grup etnicznych Amharów i Oromów, jak podkreśliło BBC.
Opozycja oskarża Abiya Ahmeda o monopolizowanie władzy w państwie.
W czasie wyborów, które odbyły się jeszcze 1 czerwca, 143 lokale wyborcze nie zostały otwarte w dniu wyborów z powodu obaw o bezpieczeństwo. Komisja wyboracza dodała również, że głosowanie zostało przerwane w kilku lokalizacjach w Amhara i Oromia, nie podała jednak dalszych szczegółów, jak zrelacjonował portal Africa News.
bbc.com/africanews.com/kresy.pl






























