Konflikt w regionie Tigraj w północnej Etiopii, gdzie wojska federalne rozpoczęły w zeszłym tygodniu ofensywę po oskarżeniu lokalnych sił o atak na bazę wojskową, pochłonął setki ofiar.

Źródło wojskowe w sąsiednim regionie Amhara zadeklarowało w rozmowie z agencją „Reuters”, że na skutek starć przy granicy między Tigrajem a Amharą poległo prawie 500 żołnierzy sił Tigraju. Inne źródła wskazywały, że etiopska armia straciła również setki broniących bazy – podała agencja w poniedziałek.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

170 PLN    (0.77%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Medium pisze, że nie było w stanie zweryfikować wspomnianych liczb. Dyplomata, na którego powołuje się agencja także oświadczył, że zginęły setki osób.

Pracownicy organizacji pomocowych przekazali z kolei, że w ostrych starciach w ostatni weekend co najmniej sześć osób zginęło, a kilkanaście zostało rannych.

Od kilku dni w Etiopii trwa ofensywa wojsk rządowych w regionie Tigraj. Sytuacja grozi wybuchem wojny domowej. Eksperci wskazują, że siły Frontu Wyzwolenia Tigrajczyków (TPLF) oraz sprzymierzone z nimi milicje liczą około 250 tys. ludzi. Posiadają także duże ilości sprzętu wojskowego.

Czytamy, że etiopski rząd wprowadził całkowitą blokadę informacyjną regionu. Mimo to pojawiają się doniesienia o ciężkich walkach pomiędzy wojskami Etiopii i Tigraju. Analitycy wskazują, że konflikt może przerodzić się w wojnę domową.

Zdaniem ONZ siły zbrojne Tigraju przejęły kontrolę nad główną bazą wojsk rządowych w Mekele.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W położonym na północy Etiopii Tigraju odbyły się we wrześniu regionalne wybory wbrew rządowi federalnemu. Władze centralne kraju uznały głosowanie za nielegalne. Od 4 listopada w regionie obowiązuje półroczny stan wyjątkowy. Został on wprowadzony przez federalne władze Etiopii.

Tigrajczycy stanowią 6,2 proc. ludności w złożonym z wielu grupy etnicznych społeczeństwie Etiopii. W samym regionie Tigraj, graniczącym z Erytreą, Tigrajczycy stanowią natomiast większość – 96,5 proc. mieszkańców. W czasach monarchii byli w Etiopii zmarginalizowani przez większe społeczności etniczne. TPLF został założony w 1975 r. rok po tym gdy lewicowi wojskowi obalili monarchię. Choć zarówno oni jak i Tigrajczycy stali na stanowisku socjalizmu, TPLF zorganizował struktury konspiracyjne, a następnie rozpoczął walkę partyzancką przeciwko władzom centralnym. Po upadku komunistycznego dyktatora Mengistu Hajle Mariama w 1991 r. TPLF stanowił trzon Etiopskiego Ludowego Frontu Rewolucyjno-Demokratycznego (EPRDF), który rządził państwem przez następne 27 lat. Został on odsunięty od władzy w 2018 r. przez obecnego premiera Ahmeda, który wprowadził szereg reform politycznych.

Zobacz także: Kilkadziesiąt ofiar masakry w Etiopii

reuters.com / pap / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz