W sobotę na Odeonsplatz w Monachium manifestowało około 100 świeckich katolików, obecny był m.in. niewystępujący publicznie od ponad roku abp Carlo Maria Vigano. Sprzeciwiali się „Drodze synodalnej” promowanej przez Episkopat Niemiec. Organizator wydarzenia to międzynarodowa organizacja katolików Acies ordinata.

Wedle uczestników manifestacji „niemieccy biskupi, po ideologicznym i finansowym wsparciu Synodu Amazońskiego, są najpoważniejszym miejscem rewolucji w Kościele”.

Protestującym nie podobały się działania Episkopatu Niemiec takie jak: podważanie znaczenia celibatu, promowanie święcenia kobiet, nauczanie sprzeczne z nauczaniem Kościoła ws. antykoncepcji czy akceptacja homoseksualizmu.

To nie pierwszy protest Acies ordinata. W zeszłym orku organizacja protestowała w Rzymie przy okazji watykańskiego szczytu poświęconego nadużyciom seksualnym wśród nieletnich – chodziło o wyłączenie z obrad pełnoletnich ofiar nadużyć seksualnych, co wedle przedstawicieli organizacji uniemożliwiło zajęcie się sednem problemu, którym są nieuporządkowane skłonności homoseksualne niektórych duchownych. Po raz drugi Acies ordinata pojawiła się w przestrzeni publicznej przy okazji Synodu Amazońskiego. Wzywała wtedy do odrzucenie wszelkich herezji pojawiających się w debacie przedsynodalnej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Niemiecki kardynał ostrzega ws. Drogi Synodalnej: demokratyzacja wiary katolickiej byłaby końcem Kościoła

Na Odeonsplatz wśród demonstrantów oprócz abp Vigano znaleźli się m.in. Roberto de Mattei – włoski profesor historii Kościoła, John-Henry Westen – redaktor naczelny portalu LifeSiteNews.com, Alexander Tschugguel – odpowiedzialny za wrzucenie do Tybru zabranych z jednego z kościołów figurek Pachamamy podczas Synodu Amazońskiego oraz Michael Matt – redaktor portalu The Remnant. Ten ostatni mówił:

Droga Synodalna biskupów niemieckich wydaje się być próbą stworzenia Kościoła zgodnie z wizerunkiem i podobieństwem niemieckich biskupów, którzy najwyraźniej wierzą, że mogą zdefiniować doktrynę i ustanowić własny Kościół narodowy – rodzaj elitarnego nacjonalizmu, który istnieje w obliczu powszechnego Kościoła katolickiego.

CZYTAJ TAKŻE: Watykan przestrzega niemieckich biskupów ws. „drogi synodalnej”

Głos zabrał także naczelny portalu LifeSiteNews.com. Swoje słowa skierował do kard. Marxa, przewodniczącego Episkopatu Niemiec:

Twoje fałszywe nauczanie o aborcji, cudzołóstwie i aktach homoseksualnych wypaczyło całe pokolenie młodych katolików. Wielu z nich obecnie praktykuje ohydne czyny, które wołają o pomstę do nieba, które zagrażają ich duszom i powodują cierpienie również w ich ciałach, wszystko dlatego, że chcecie przekręcić prawdę o Chrystusie dla własnej korzyści.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Po Synodzie Amazońskim: Niemcy i Austriacy uważają, że czas na rewolucję w Kościele

Acies Ordinata opublikowała na swojej stronie w związku z manifestacją odezwę, w której wyłuszcza swoje postulaty. Przestrzegli, że sytuacja w Niemczech zmierza do stworzenia kościoła odseparowanego od Rzymu. Wezwano do działania w tej sprawie papieża Franciszka, a niemieckich biskupów do zawrócenia z obecnej ścieżki.

Wezwano także niemieckich katolików do zaprzestania płacenia podatku kościelnego, który jest „kanonicznie, teologicznie i moralnie” zły. A to przez praktykę niemieckich biskupów, którzy de facto ekskomunikują osoby go niepłacące przez odmawianie udzielania im sakramentów. Wedle organizacji Komunię świętą w Niemczech mogą dziś przyjmować rozwodnicy w nowych związkach, o ile tylko płacą podatek, a prawowierni katolicy nie mają takiego prawa.

We wrześniu zeszłego roku przewodniczący episkopatu Niemiec kard. Marx nie wykluczył zniesienia celibatu w niektórych regionach, podobnie jak kwestii kapłaństwa kobiet. Arcybiskup Kolonii kard. Rainer Maria Woelki otwarcie przestrzegł wtedy przed schizmą w Kościele w Niemczech.

Przypomnijmy. Niemieccy biskupi i Centralny Komitet Katolików Niemieckich zamierzają wykorzystać dwuletni proces „Drogi Synodalnej” do mówienia ważnych tematów dotyczących przyszłości życia Kościoła w Niemczech. Dotyczą one głównie moralności seksualnej, form życia kapłańskiego, władzy i jej podziału oraz roli kobiet w służbie i urzędach Kościoła. Proces zainaugurowano na początku grudnia 2019 roku. Najwyższym ciałem w tym procesie jest zgromadzenie synodalne liczące ponad 200 kobiet i mężczyzn. Pierwsze spotkanie plenarne odbędzie się na przełomie stycznia i lutego tego roku. Centralny Komitet Niemieckich Katolików, który ma znaczący udział w przeprowadzaniu „Drogi Synodalnej”, opowiedział się za wprowadzeniem w niemieckim Kościele katolickim błogosławieństwa związków homoseksualnych. Choć jeszcze parę lat temu takie postulaty natrafiały na opór, to teraz mogą liczyć na w zasadzie jawne poparcie ze strony czołowych niemieckich hierarchów. Dotyczy to m.in. szefa i wiceszefa Episkopatu Niemiec, czyli odpowiednio kard. Reinharda Marxa i bpa Franz-Josefa Bode. Do uznanej przez biskupa ceremonii błogosławieństwa związku homoseksualnego doszło niedawno w Austrii.

Jak pisaliśmy, w grudniu ub. roku Komisja Małżeństwa i Rodziny Konferencji Episkopatu Niemiec uznała homoseksualizm za normalny wariant rozwoju ludzkiej seksualności. Podczas konferencji w Berlinie, w ramach tzw. Drogi Synodalnej, wezwano też do przemyślenia nauczania Kościoła ws. penalizacji współżycia par jednopłciowych i powtórzono, iż rozwodnicy żyjący w nowych związkach mogą przyjmować Komunię Świętą.

Wcześniej pisaliśmy, że przewodniczący episkopatu Niemiec kard. Reinhard Marx nie wykluczył zniesienia celibatu w niektórych regionach, podobnie jak kwestii kapłaństwa kobiet. Arcybiskup Kolonii kard. Rainer Maria Woelki otwarcie przestrzegł przed schizmą w Kościele w Niemczech.

Kresy.pl / aciesordinata.org / PCh24.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz