Ks. Isakowicz-Zaleski: słowa papieża Franciszka zraniły Polaków na Wileńszczyźnie

Strona watykańska winna sprostować słowa papieskie. Powinny o to upominać się zarówno episkopaty obu państw, jak i polskie MSZ – pisze ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, odnosząc się do słów papieża Franciszka wypowiedzianych przy okazji jego pielgrzymki na Litwę.

W swoim felietonie dla portalu rmf24.pl, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski przypomniał o swojej niedawnej wizycie na Litwie, na zaproszenie Forum Rodziców Szkół Polskich oraz innych organizacji społecznych. Wziął tam udział m.in. w inauguracji działalności Instytutu Myśli Polskiej w Wilnie, a także w dożynkach w dworku Józefa Piłsudskiego w Pikieliszkach. Przyznał, że wydarzenie to miało „ogromny rozmach”. Przypomniał, że większość mieszkańców stanowią tam Polacy, którzy zarazem, wywodząc się z AWPL-ZChR, sprawują władzę w 21 spośród 23 gmin rejonu wileńskiego.

Ks. Isakowicz-Zaleski zaznaczył, że w trakcie uroczystości odczytano listy od prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego, a wśród obecnych byli m.in. litewski minister sprawiedliwości Elvinas Jankevičius, polska działaczka, wiceszefowa Związku Polaków na Litwie i była wiceminister energetyki Renata Cytacka, a także lider AWPL-ZChR, eurodeputowany Waldemar Tomaszewski oraz polscy posłowie do parlamentu litewskiego.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

„Nie przybyła natomiast pani ambasador RP Urszula Doroszewska, co odczytano jako afront wobec naszych rodaków. Zresztą nie pierwszy” – pisze ksiądz. Jak wspomina, podczas uroczystych dożynek „toczyły się popołudniowe i wieczorne Polaków rozmowy, głównie o nie najlepszych relacjach polsko-litewskich oraz o braku zrozumienia ze strony Warszawy dla Polaków kresowych”.

„To temat na kilka felietonów. Jednak to, co przebijało się najbardziej, to komentarze dotyczące wizyty papieża Franciszka w państwach bałtyckich, która zakończyła się zaledwie parę dni wcześniej. Z jednej strony podkreślano życzliwość dostojnego gościa wobec mieszkańców. Z drugiej jednak strony, moich rozmówców, jak i całą polską mniejszość, zabolały słowa wypowiedziane w czasie powrotnego lotu do Rzymu” – zaznaczył ks. Isakowicz-Zaleski.

Przypomnijmy, że papież Franciszek powiedział wówczas, że część tragicznej historii Litwy „przyszła z Zachodu, od Niemców, od Polaków, ale przede wszystkim od nazizmu”.

„Przykro to pisać, ale słowa te są sprzeczne z faktami historycznymi” – napisał ks. Isakowicz-Zaleski. Zaznaczył, że unia polska-litewska przyczyniła się do chrystianizacji Litwy i „wprowadziła Wielkie Księstwo Litewskie i liczne narody je zamieszkujące w obręb cywilizacji europejskiej”. Zwrócił uwagę, że unia była dobrowolna.

„Także międzywojennego sporu o Wilno, które w 1922 roku włączono do Polski, nie można w żaden sposób porównać do okrutnej okupacji krajów bałtyckich przez Związek Radziecki czy Trzecią Rzeszę” – pisze duchowny. Przypomina przy tym, że „wielu Litwinów kolaborowało” z Niemcami, „czego krwawym owocem były zbrodnie dokonywane na Polakach i Żydach w podwileńskich Ponarach i w wielu innych miejscach”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Ks. Isakowicz-Zaleski cytował też fragment listu Macieja Świrskiego, prezesa fundacji Reduta Dobrego Imienia, do Ojca Świętego. Według Świrskiego przypisywanie Polakom współodpowiedzialności za „tragiczną historię Litwy” stawia ich w jednym szeregu z niemieckimi zbrodniarzami, jest próbą zrównania roli sprawcy i ofiary i jako takie „pozostaje poza nurtem prawdy”. Świrski jest zdania, że słowa Franciszka wpisują się w szerszy trend obciążania Polaków cudzymi zbrodniami przez wrogie Polsce środowiska.

„Dlatego też, aby relacje polsko-litewskie znów się nie zaogniły, strona watykańskie winna sprostować słowa papieskie. Powinny o to upominać się tak episkopaty obu państw, jak i polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych” – uważa ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Rmf24.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • ProPatria
      ProPatria :

      @dls Maverick Nie masz prawa drwić z moich Rodaków teksański oszołomie. Oni walczą tam o polskość i starają się przetrwać pomimo zmasowanych ataków wszelkimi możliwymi sposobami przez maluczkich lietvusków i niestety braku wsparcia ze strony polskojęzycznych od wielu lat. Ciekawe czy ty posiadasz polski paszport i walczysz o polskość zza oceanem ??

    • Avatar
      marvix :

      Litwini nie dorośli mentalnie do XXI wieku, dalej tkwią gdzieś pomiędzy XIX, a XXw. Na siłę chcą litwinizować polską mniejszość na Litwie. Podczas gdy w Polsce mniejszość litewska (i nie tylko) może używać swoich liter w nazwiskach, Polacy na Litwie nie mogą. Zakaz tablic dwujęzycznych ulic w miejscowościach na Litwie, cięcia dla polskiej oświaty.. a Terlecki (prawa ręka Kaczyńskiego w parlamencie) jedzie i jeszcze dyrdymały opowiada, że to polska mniejszość stoi pomiędzy Polską, a Litwą. Pewnie Terlecki sprzedałby swoją córkę w jasyr tatarom, gdyby było to konieczne. Polska szuka sojuniszków w UE przeciwko sankcjom i idzie na rękę Litwie, a ci mentalnie w XIX nacjonaliźmie. Hańba to mało powiedziane. Powiedziałbym, że zdrada – zdrada rodaków na obczyźnie, którzy żyją na Litwie od wieków.

  1. Avatar
    mariusz67 :

    Akurat po polskiej dyplomacji nie ma co oczekiwać dobrego imienia Wilniuków. Z ramienia MSZ ambasadorem na Litwie jest Doroszewska, a jej postępki szkoda gadać… Niedawno na Litwie byli szef MSZ Czaputowicz i wice Papierz i też wygadywali piramidalne głupoty.
    Franciszek jest niedoinformowany albo zmanipulowany, pochodzi spoza Europy, może nie znać dobrze historii naszego kontynentu, więc jakoś rozumiem jego błędy.
    „Błędów” polskich dyplomatów nie mogę ani zrozumieć ani wytłumaczyć ani wybaczyć.