Ukraiński prokurator generalny Jurij Łucenko zapowiedział, że osoby z podwójnym obywatelstwem będą pozbawiane obywatelstwa Ukrainy i oznajmił, że Służba Bezpieczeństwa Ukrainy wszczyna śledztwa ws. wydawania węgierskich paszportów mieszkańcom Zakarpacia. SBU twierdzi, że nie prowadzi żadnych działań tego rodzaju.

W czwartkowej rozmowie na antenie stacji 112 Ukraina, Ukraiński prokurator generalny Jurij Łucenko powiedział, że SBU wszczęła postępowania karne celem zbadania sprawy nadawania mieszkańcom Zakarpacia węgierskiego obywatelstwa.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

970 PLN    (4.4%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jego zdaniem, sytuacja w tej kwestii jest oczywista – w jego ocenie, jest to przestępstwo pociągające za sobą odpowiedzialność w postaci pozbawienia obywatelstwa ukraińskiego. Prokurator Generalny Ukrainy uważa, że tak powinno się postępować w przypadku posiadania przez obywatela Ukrainy podwójnego obywatelstwa.

– Jeśli w trakcie śledztwa SBU ustali takie przypadki z udziałem innych osób, to w każdym przypadku – czy to merów, czy gubernatorów, ministrów, emerytów czy żołnierzy – działania będą podobne: pozbawienie ukraińskiego obywatelstwa – powiedział Łucenko.

CZYTAJ TAKŻE: Szef MSZ Ukrainy zapowiada konsekwentną ukrainizację Zakarpacia

W czwartek wieczorem SBU w oficjalnym komunikacie oznajmiła, że obecnie nie prowadzi żadnych śledztw w sprawach, o których mówił Łucenko.

W węgierskim konsulacie w Berehowie na Zakarpaciu, mieszkańcy tego regionu, licznie zamieszkiwanego przez Węgrów, otrzymują węgierskie paszporty i składają przysięgę na wierność Węgrom. Ujawniono ukryte nagranie z takiej uroczystości, co wywołało poruszenie w ukraińskich mediach. Widać też na nim, jak węgierski dyplomata przykazuje nowym obywatelom Węgier, żeby nie ujawniali tego faktu ukraińskim władzom. Sprawa wywołała oburzenie MSZ Ukrainy i zyskała wymiar międzynarodowy. Szef ukraińskiej dyplomacji Pawło Klimkin zagroził wydaleniem węgierskiego konsula. Berehowo to najbardziej węgierskie z wszystkich miast Zakarpacia.

PRZECZYTAJ: Mieszkańcy Zakarpacia otrzymują węgierskie paszporty i składają przysięgę na wierność Węgier

Przypomnijmy, że kilka dni temu kontrowersyjny portal Myrotworec, związany z ukraińskimi władzami, zaczął umieszczać na liście „wrogów Ukrainy” nazwiska i dane mieszkańców Zakarpacia posiadających węgierskie obywatelstwo. Uznano, że stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Znaczna część z nich to działacze mniejszości węgierskiej i samorządowcy.

Csilla Fedinec, węgierska politolog z Węgierskiej Akademii Nauk i ekspertka ds. Zakarpacia i stosunków z Ukraina w rozmowie z agencją MTI powiedziała, że jej zdaniem ukraińskie prawo zakazuje podwójnego obywatelstwa, ale nie posiada jasnych procedur odnośnie postępowania z osobami, które uzyskują obce paszporty. Zaznacza jednak, że Ukraina jasno stwierdza, że osoby pełniące funkcje publiczne mogą posiadać tylko jedno obywatelstwo, a osoby umieszczone na „czarnej liście” portalu Myrotworec to w zdecydowanej większości ta kategoria osób. Zdaniem Fedinec, jeśli stracą oni swoje posady w instytucjach publicznych, na uczelniach czy w samorządach, to społeczność węgierska mocno to odczuje. Oznaczałoby to utratę ważnych stanowisk i osób o wysokich kwalifikacjach.

W środę minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjártó przy okazji obrad Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku spotkał się ze swoim ukraińskim odpowiednikiem, Pawło Klimkinem. Jak informowaliśmy, szef MSZ Ukrainy po spotkaniu zapowiedział wydalenie węgierskiego konsula z Berehowa, o ile Węgry same go nie odwołają.

– Jeśli ukraiński rząd zdecyduje się wydalić węgierskiego konsula w Berehowie, to Węgry natychmiast wydalą ukraińskiego konsula pracującego na Węgrzech – oświadczył w środę Szijjartó po spotkaniu z Klimkinem. Podkreślał, że nadawanie węgierskiego obywatelstwa mieszkańcom Zakarpacia jest zgodne z prawem węgierskim oraz międzynarodowym i oskarżył władze Ukrainy o podsycanie antywęgierskich nastrojów i prowadzenie polityki wymierzonej w mniejszości narodowe.

Jak podano na węgierskich stronach rządowych, zdaniem szefa MSZ Węgier, póki Ukraina jest rządzona przez obecnego prezydenta, Petra Poroszenkę, podżeganie do nienawiści wobec Węgrów, prowadzone i inspirowane przez państwo ukraińskie, nie ustanie. Uważa, że Poroszenko myśli, iż w ten sposób poprawi swoje notowania, obecnie bardzo niskie.

Czytaj więcej: Szijjártó: póki rządzi Poroszenko, ukraińskie władze będą podżegać do nienawiści wobec Węgrów

Unian / MTI / 112.ua / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz