Węgry: 213 mln wsparcia dla węgierskiej piłki nożnej w Rumunii, Serbii i na Słowacji

Rząd Węgier przeznaczył na wsparcie węgierskiej piłki nożnej na „węgierskich kresach” w Rumunii, na Słowacji i w Serbii równowartość 213 mln zł – ustalił węgierski NGO. To więcej, niż łączne wsparcie Polski dla Polaków i polskości na Kresach w latach 2015-2017.

W ciągu ostatnich kilku lat w krajach sąsiadujących z Węgrami, na terenach zamieszkiwanych przez etnicznych Węgrów, rozpoczęła się budowa stadionów i akademii/szkółek piłkarskich, a także klubów. Węgry przeznaczyły na to kilka miliardów forintów – podaje węgierska organizacja pozarządowa Atlatszo, która zebrała i opracowała dane na ten temat. W pierwszej opublikowanej części zaprezentowano, jak węgierskie kluby piłkarskie na południu Słowacji, w Rumunii (Siedmiogrodzie) i w Serbii (Wojwodina) otrzymały od państwa węgierskiego 16 mld foritnów, czyli równowartość około 49,5 mln euro lub ok. 213 mln zł.



Środki w tym obszarze były kierowane na tereny licznie zamieszkiwane przez autochtoniczną mniejszość węgierską poprzez Węgierski Związek Piłki Nożnej (MLSZ), a także rządową Fundację Gábor Bethlen, powołanej przez rząd Viktora Orbana jako operator środków finansowych na rzecz wsparcia etnicznych Węgrów w krajach sąsiadujących z Węgrami.

Czytaj także: Węgry przeznaczą ponad 18 mln zł na węgierskie szkolnictwo na Zakarpaciu

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według dokumentów pozyskanych przez Atlatszo z MLSZ i fundacji, pieniądze przeznaczono na budowę czterech stadionów, ponad 15 boisk piłkarskich i czterech dodatkowych budynków z tym związanych. Organizacja ta opisała, jak Budapeszt wspierał działania na rzecz węgierskich klubów piłkarskich poza granicami, w konkretnych krajach.

Rumunia (Siedmiogród)

Węgierski rząd Viktora Orbana zaczął wspierać węgierski futbol w Siedmiogrodzie w 2013 roku, na prośbę szefa klubu FK Csíkszereda, który zwrócił się do departamentu spraw zagranicznych Ministerstwa Administracji i Sprawiedliwości z wnioskiem ws. założenia akademii piłkarskiej na Seklerszczyźnie. Została ona uroczyście otwarta, m.in. z udziałem wiceministra sportu we wrześniu tego roku. Oficjalnie poinformowano wówczas, że obiekt został częściowo sfinansowany przez Departament Polityki Narodowej poprzez Fundację Gábor Bethlen (BGA).

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak ustalono, BGA przekazało klubowi FK Csíkszereda 1,33 mld forintów, czyli około 17,671 mln zł na budowę „akademika” i widowni na tysiąc osób, a także 480 mln forintów (prawie 6,38 mln zł) na dwa boiska piłkarskie i pokrycie kosztów operacyjnych. Ponadto, MLSZ przekazało 1,82 mld forintów (ponad 24,1 mln zł) na trzy kolejne boiska i koszty operacyjne. Łączna kwota wsparcia od Węgier poprzez te podmioty wyniosła 3,63 mld forintów, czyli ponad 48,2 mln zł. Dla porównania, to więcej, niż łączne roczne wsparcie ze strony państwa polskiego na wsparcie Polaków i polskości na Kresach w poszczególnych latach 2015-2016 (według szacunków Kresy.pl, było to odpowiednio 34 mln zł i 43,7 mln zł; w 2017 roku było to 51,5 mln zł). Ponadto, klub ten posiadał sponsora w postaci węgierskiego totalizatora państwowego.

Innym węgierskim klubem piłkarskim z Siedmiogrodu w Rumunii, który uzyskał wsparcie od państwa węgierskiego, jest Sepsi OSK z Sepsiszentgyörgy, występujący w rumuńskiej ekstraklasie. W ciągu ostatnich paru lat otrzymał on wsparcie w wysokości 2 mld forintów, czyli ponad 26,5 ml n zł. Środki zostały przekazane w dwóch transzach, na akademię piłkarską dla juniorów, nowe biura, boiska treningowe oraz na nowy stadion na 7 tys. widzów, którego budowa dopiero ma się rozpocząć. Niedawno stadion w Sepsiszentgyörgy na 4 tys. widzów został odnowiony, zatem w mieście będą dwa obiekty tego rodzaju. Według części źródeł, Budapeszt chce wspierać nowy stadion, gdyż stary jest własnością państwa rumuńskiego.

Łącznie, na tego rodzaju wsparcie węgierskiego futbolu w Rumunii, Budapeszt przeznaczył równowartość prawie 75 mln zł.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

PRZECZYTAJ: Lwów kolebką polskiej piłki nożnej

Czytaj także: Pogoń Lwów znów potrzebuje pomocy. Polski klub z Kresów ma problemy finansowe

Słowacja

W przypadku południowej Słowacji, Atlaszto opisało przypadki trzech klubów, które łącznie otrzymały od Węgier 6 mld forintów (79,7 mln zł). Jednym z nich jest FC DAC, występujący w ekstraklasie historyczny węgierski klub z Dunajskiej Stredy (Dunaszerdahely), od 2014 roku należący do Oszkára Világi, jednego z najbardziej wpływowych węgierskich biznesmenów na Słowacji i bliskiego znajomego Viktora Orbana (obaj są ze sobą po imieniu). Klub ten zakończył ostatni sezon na trzecim miejscu w tabeli. Világi tuż po zakupie klubu zapowiedział budowę nowego stadionu i założenie akademii piłkarskiej. Od tamtego czasu, FC DAC otrzymał od Budapesztu 2,4 mld forintów (niespełna 32 mln zł), które zostały przeznaczone na utworzenie dużej akademii piłkarskiej, zajmującej powierzchnię 18 hektarów – z 10 boiskami (2 z nich są ogrzewane), salą medyczną i centrum fitness.

Kolejnym węgierskim klubem ze Słowacji wspieranym przez Węgry jest drugoligowy Komaromi FC z Komarna, miasta leżącego po dwóch stronach Dunaju, częściowo na Słowacji, a częściowo na Węgrzech. W 2014 roku Attila Czíria, który z ramienia mniejszości węgierskiej kandydował na burmistrza został zapytany przez Orbana, jak mógłby pomóc Komárom i regionowi. Czíria przyznał, że przydałby się m.in. nowy stadion piłkarski. Od tamtego czasu, Komáromi FC otrzymało od węgierskiego rządu prawie 2 mld forintów, czyli ponad 26,5 mln zł. Zdecydowana większość tej kwoty została przeznaczona na przebudowę starego stadionu, a pozostała część, równowartości około 1,8 mln zł na działalność Akademii Sportu Révkomárom. Jednak mimo tego, że umowę ws. prac podpisano rok temu, prace do tej pory nie ruszyły. Powodem było to, że pieniądze zostały przekazane klubowi, ale właścicielem stadiony jest miasto. Po długich rozmowach, niedawno miasto zgodziło się na to, żeby wynająć obiekt na 20 lat, umożliwiając tym samym rozpoczęcie prac.

PRZECZYTAJ: Węgry wspierają kluby piłkarskie w miastach Słowacji zamieszkanych przez Madziarów

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przeczytaj: Udany start KS Polonia Wilno w I lidze Litwy

Czytaj również: Polonia Wilno wycofuje się z rozgrywek

Latem 2017 roku rząd Węgier oficjalnie ogłosił, że klub DVTK Diósgyőr otrzyma 10 mld forintów (blisko 133 mln zł), z czego równowartość niespełna 20 mln zł miała zostać przeznaczona na utworzenie szkółki piłkarskiej, w tym m.in. przebudowę starego stadionu i budowę nowych boisk na południu Słowacji. Projekt jest jednak opóźniony, m.in. z uwagi na pewne kontrowersje natury politycznej i nie wiadomo, czy w ogóle zostanie zrealizowany. Radni z miasta Rimavská Sobota (Rimaszombat), gdzie inwestycja ma być realizowana co prawda już kilka razy poparli projekt, ale poważne wątpliwości ma burmistrz, który powątpiewa w to, czy pieniądze faktycznie zostaną przekazane. Z kolei jeden ze słowackich radnych zarzuca Węgrom, że chcą w ten sposób „zmadziaryzować” miasto.

Zobacz: Prezes Polonii Chmielnicki: przez konsulat w Winnicy możemy nie pojechać na Puchar Kresów do Polski

Serbia (Wojwodina)

Państwo węgierskie wspiera też kluby w Wojwodinie w Serbii. Do tej pory węgierski futbol otrzymał tam wsparcie w wysokości 4,5 mld forintów (blisko 59,8 mln zł). Poprzez MLSZ pieniądze trafiły do FK TSC z miasta Topola. Tamtejszy węgierski biznesmen i milioner, János Zsemberi jest powiązany z Orbanem i odgrywa kluczową rolę w omawianej kwestii. Jest m.in. głównym sponsorem i byłym prezesem klubu z Topoli, obecnie koordynuje też budowę akademii piłkarskiej. Niedawno jej główny budynek został otwarty z udziałem Orbana. Za jakiś czas ma ruszyć przebudowa stadionu, który docelowo ma mieścić 3,5-4,5 tys. ludzi.

Przeczytaj: Węgrzy ze Słowacji ośmieszyli zakaz eksponowania węgierskiej flagi [+VIDEO/+FOTO]

O tym, jak państwo polskie „pomaga” polskiej piłce nożnej na Kresach można przeczytać m.in. tu:

MSZ odmówiło wsparcia Pogoni Lwów

Winnicki do rządu PiS-u: jak zamierzacie pomóc Pogoni Lwów i Polonii Wilno?

PZPN odmówił pomocy Pogoni Lwów

Historia Polonii Wilno dobieg(ł)a końca?

Atlatszo.hu / Kresy.pl

Węgry: 213 mln wsparcia dla węgierskiej piłki nożnej w Rumunii, Serbii i na Słowacji
Oceń ten artykuł

Reklama

Tagi: , , , , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz