Na Słowacji zabronione jest publiczne eksponowanie przez obywateli tego państwa flag innych krajów. Miejscowi Węgrzy obeszli ten zakaz na meczu swojej drużyny piłkarskiej.

Zakaz eksponowania flag innych państw jest oczywistym uderzeniem władz Słowacji w miejscowych Węgrów. Jest ich oficjalnie 458 tys. co oznacza, że stanowią 8,5% ludności państwa. Co ważne Węgrzy stanowią bardzo zwartą społeczność – są większością mieszkańców na południowych peryferiach, wzdłuż całej współczesnej granicy Węgier. O swojej ziemi nie mówią inaczej niż Felvidek („Górne Węgry”).



Wśród różnych przejawów pielęgnowanej przez Madziarów odrębności jest także ruch kibicowski na trybunach klubu FC DAC 1904, grającego w mieście Dunajská Streda, po węgiersku Dunaszerdahely. 75% mieszkańców miasta stanowią Węgrzy nic więc dziwnego, że na stadionie FC DAC 1904 doping prowadzony jest w języku węgierskim, w takim też języku sporządzane są napisy na banerach. Każdorazowo mecz otwiera, głośno śpiewana przez widownię, piosenka „Nélküled” znanego na Węgrzech zespołu Ismerős Arcok, w której tekście pobrzmiewa nostalgia za utraconymi przez Węgry w 1920 roku terenami, między innymi w słowach o „pięciu milionach Madziarów, których świat nie słyszy”.

FC DAC 1904 stał się w zasadzie klubem całej wspólnoty Węgrów na Słowacji, dodatkowo częstymi gośćmi na jego stadionie są także mieszkańcy obecnego terytorium Węgier. Dlatego też obok niebiesko-żółtych barw klubowych przez lata na trybunach i płotach stadionu w Dunajskiej Stredzie gęsto pojawiały się także czerwono-biało-zielone flagi narodowej macierzy większości kibiców. Między innymi w odpowiedzi na ten fakt, władze Słowacji przeforsowały zakaz eksponowania flag innych państw w przestrzeni publicznej. Miejscowi Węgrzy zareagowali na nowe prawo stosując zmodyfikowany wariant węgierskiej flagi, który przyjęli za własny. Jednak podczas niedzielnego meczu ligowego FC DAC 1904 ze Spartakiem Trnava, węgierscy kibice postanowili obejść zakaz w bardziej prześmiewczy sposób.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Fani przygotowali oprawę przypominających częstą w takich przypadkach kartoniadę. Inaczej niż to bywa zazwyczaj, zamiast barwnych plansz pojawiły się wyłącznie białe płachty materiału. Każda z nich była natomiast opisana słowem – określeniem pożądanego koloru, w tym przypadku słowami „piros” („czerwony”), „feher” („biały”) i „zold” („zielony”) w układzie w jakim składają się na węgierską flagę narodową.

fcdac.sk/kresy.pl

 

 

Reklama

Tagi: , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz