Węgry domagają się wysłania na Zakarpacie misji OBWE

Po ataku na siedzibę węgierskiego stowarzyszenia na Zakarpaciu, MSZ Węgier domaga się wysłania na zachodnią Ukrainę stałej misji obserwacyjnej OBWE.

W poniedziałek MSZ Węgier wyraziło oczekiwanie, że władze Ukrainy zagwarantują bezpieczeństwo Węgrom żyjącym na Zakarpaciu. Jednocześnie, nalega na rozmieszczenie na zachodzie Ukrainy obserwatorów OBWE.

Stanowisko węgierskiego resortu spraw zagranicznych ma związek z weekendowym incydentem w Użhorodzie na Zakarpaciu. Siedziba Stowarzyszenia Kultury Węgierskiej na Zakarpaciu została zaatakowana koktajlem Mołotowa. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

– Wydarzenia te potwierdzają słuszność węgierskiej inicjatywy, zgodnie z którą obserwatorzy OBWE na Ukrainie powinni być obecni nie tylko we wschodniej części kraju, ale także w jego zachodniej połowie – napisano w oficjalnym oświadczeniu MSZ Węgier.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Oczekujemy od władz ukraińskich jak najszybszego znalezienia sprawców i ujawnienia, co motywowało ich w trakcie ich działań. Oczekujemy, że władze Ukrainy zagwarantują bezpieczeństwo Zakarpackich Węgrów.

Wcześniej w takim samym tonie wypowiadał się szef węgierskiej dyplomacji, Peter Szijjarto. Ponadto, już w grudniu zwracał on uwagę na potrzebę obecności stałej misji OBWE na Zakarpaciu w związku z przyjęciem przez Ukrainę kontrowersyjnej ustawy o oświacie, która uderza w szkolnictwo mniejszości narodowych.

Atak na węgierskie stowarzyszenie potępił również ukraiński minister spraw zagranicznych Pawlo Klimkin.

W poniedziałek wieczorem wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy, Wasyl Bodnar poinformował o wynikach swojej wizyty na Zakarpaciu i spotkania z Wysokim Komisarzem OBWE ds. Mniejszości Narodowych, Lamberto Zannierem. Komisarz w jego relacji miał „jasno potwierdzić” potrzebę, by wszyscy ukraińscy obywatele nauczyli się języka ukraińskiego, z zachowaniem prawa do nauki języków mniejszości narodowych.

PRZECZYTAJ: Rozmowy Węgier i Ukrainy ws. ustawy oświatowej z udziałem USA

W grudniu ub. roku Węgry oświadczyły, że oczekują od Ukrainy wykonania trzech warunków, od których uzależniają wspieranie tego kraju na arenie międzynarodowej. Są to: nieograniczanie praw posiadanych już przez węgierską mniejszość, przeprowadzenie konsultacji z mniejszościami narodowymi oraz pełne wykonanie rekomendacji Komisji Weneckiej odnośnie ustawy oświatowej. W ten sposób Szijjarto skomentował wcześniejszą opinię Komisji Weneckiej na temat kontrowersyjnej ukraińskiej ustawy. Szef węgierskiego MSZ nazwał stanowisko Komisji „zupełnie jasnym” i że można je interpretować w jedyny sposób – jako wezwanie do zmiany artykułu 7 ustawy, który stanowi, że język ukraiński jest językiem nauczania w szkołach ponadpodstawowych.

Kontrowersyjna ustawa

Jak informowaliśmy, Komisja Wenecka wydała opinię nt. nowej ukraińskiej ustawy oświatowej, która zawiera zapisy uderzające w szkolnictwo mniejszości narodowych na Ukrainie. Wcześniej władze w Kijowie, przekonane o słuszności zapisów nowego prawa, skierowały je do zaopiniowania. Komisja uznała, że Ukraina miała prawo zająć się nierównościami poprzez pomaganie swoim obywatelom w lepszym opanowaniu państwowego języka ukraińskiego, promując tym samym ich efektywną integrację, jednak krytyka niektórych zapisów ustawy jest uzasadniona, gdyż ograniczają one prawa mniejszości narodowych. Wskazano także na „trudne do usprawiedliwienia” dyskryminacyjne potraktowanie języków spoza UE (głównie chodzi o j. rosyjski). Ukrainie zalecono doprecyzowanie regulacji odnośnie nauczania w języku mniejszości oraz wydłużenie okresu przejściowego przy wprowadzaniu zmian. Zarekomendowano również rozpoczęcie nowego dialogu z przedstawicielami mniejszości narodowych i stronami zainteresowanymi tymi kwestiami, a także zapewnienie, że zmiany nie wpłyną negatywnie na zachowanie dziedzictwa kulturowego mniejszości.

Ministerstwo oświaty Ukrainy wydało po posiedzeniu Komisji Weneckiej komunikat, w którym nazwało przebieg posiedzenia „wyważonym i konstruktywnym”. Jednak szef ukraińskiego parlamentu Andrij Parubij oświadczył później, że w artykule nowej ustawy oświatowej dotyczącym języka nauczania nie zostaną wprowadzone żadne zmiany.

Uderzenie w szkoły mniejszości

We wrześniu Ukraina przyjęła nową ustawę oświatową, która otwiera możliwość ukrainizacji szkół mniejszości narodowych, w tym szkół polskich. Nowe ukraińskie prawo oświatowe stwierdza, że „językiem nauczania (procesu edukacyjnego) w placówkach oświatowych jest język państwowy”, czyli język ukraiński. Zgodnie z przyjętą ustawą, od przyszłego roku szkolnego dzieci będą mogły uczyć się w swoim języku ojczystym tylko w państwowych przedszkolach i do klasy IV szkoły początkowej. Od klasy V, wszystkie przedmioty miałyby być nauczane w języku ukraińskim. Szkoły mniejszości narodowych, w których teraz większość przedmiotów nauczana jest w ich językach, będą musiały stopniowo przejść na język ukraiński. Dotyczy to szkół ponadpodstawowych i wyższych. Ustawa otwiera możliwość dowolnego zwiększania liczby przedmiotów nauczanych po ukraińsku samymi aktami wykonawczymi. Bez względu na to jak ustawa zostanie skonkretyzowana na poziomie tych przepisów już oznacza pogorszenie sytuacji, bowiem uniemożliwia nauczanie wyłącznie w języku mniejszości.

Ze względu na to niebezpieczeństwo, szereg państw wystąpiło już z krytyką i działaniami dyplomatycznymi mającymi wywrzeć presję na Ukrainę.  Najszybciej zareagowały Węgry. Parlament tego kraju jednogłośnie potępił ukraińską ustawę. Szef węgierskiej dyplomacji zapowiedział bojkot wszelkich inicjatyw międzynarodowych Ukrainy. Przedstawiciel tego państwa zaskarżył kontrowersyjny akt prawny na forum ONZ i OBWE.

Jedynym rządem nie protestującym w sprawie ewentualnego zagrożenia dla praw oświatowych swoich rodaków na Ukrainie jest rząd Polski. Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP pozostaje usatysfakcjonowane zapisami ukraińskiej ustawy oświatowej. Rząd PiS zadowolił się zaś podpisaniem ogólnikowo brzmiącej deklaracji na szczeblu ministerialnym, która nie zawierała sformułowań innych niż te występujące w tekście ukraińskiej ustawy.

Unian / eurointegration.com.ua / Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz