Litwa: Iskandery w Kaliningradzie są już na stałe. Rosja: rozmieściliśmy i co teraz?

Potwierdzają się doniesienia o rozmieszczeniu na stałe kompleksów rakietowych Iskander w obwodzie kaliningradzkim.

Szef komisji obrony rosyjskiej Dumy Państwowej Władimir Szamanow potwierdził rozmieszczenie w obwodzie kaliningradzkim kompleksów rakietowych Iskander. Jego wypowiedź jest interpretowana jako potwierdzenie, że rakiety trafiły do kaliningradzkiej enklawy na stałe.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6489 PLN    (29.49%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Według agencji Interfax w poniedziałek minister obrony Litwy Rajmundas Karoblis powiedział o tym, że Rosja rozmieściła Iskandery na stałe. Według PAP mówiła o tym także prezydent Litwy Dalia Grybauskaite. O rozmieszczeniu Iskanderów na stałe dowiedział się litewski wywiad. Szamanow poproszony przez Interfax o skomentowanie tych doniesień odpowiedział: Rozmieściliśmy, i co teraz?

Informacje te są zgodne z wcześniejszymi doniesieniami mediów o tym, że przerzucane do obwodu kaliningradzkiego kompleksy rakietowe trafią tam na stałe. W grudniu „Kommiersant” pisał, że Kreml zapowiadał możliwość realizacji takiego kroku od 2007 roku, jednak do tej pory najnowsze operacyjno-taktyczne zestawy rakietowe przerzucane były w ten region jedynie czasowo.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nie zdementował słów Szamanowa, jednak po szczegóły odesłał dziennikarzy do rosyjskiego parlamentu. Zaznaczał jednak, że Rosja ma prawo do rozmieszczania na swoim terytorium dowolnej broni.

Chcę przypomnieć, że rozmieszczenie na rosyjskiej ziemi tych czy innych rodzajów uzbrojenia, rozlokowanie tych czy innych jednostek wojskowych, i tak dalej, i tym podobne – jest wyłącznie suwerenną sprawą rosyjskiego państwa. Rosja nigdy nikomu nie groziła i nie grozi, ale naturalnie Rosja ma takie suwerenne prawo. Dlatego jest mało prawdopodobne, aby był to powód do niepokoju dla kogokolwiek. – stwierdził rzecznik rosyjskiego prezydenta.

Przypomnijmy, że w grudniu 2017 roku według „Kommiersanta” w nowe zestawy rakiet Iskander-M była wyposażana stacjonująca w obwodzie kaliningradzkim 152. brygada rakietowa.

Rakiety Iskander-M mają zasięg od 50 do nawet 700 kilometrów, a więc z obwodu kaliningradzkiego mogą uderzyć zarówno w Warszawę, jak i Berlin. Eksperci uważają, że rakiety te mogą przenosić głowice z ładunkami jądrowymi. Uznawane są także za najnowocześniejsze systemy balistyczne krótkiego zasięgu na świecie, potencjalnie bardzo trudne do zestrzelenia. Rosja rok temu potwierdziła przemieszczenie wyrzutni Iskander-M do obwodu kaliningradzkiego. Według Rosjan była to odpowiedź na działania NATO.

Kresy.pl / PAP / Interfax / RIA