Obwód witebski na Białorusi w ramach współpracy z wilajetem andiżańskim Uzbekistanu, ściąga obywateli tego drugiego do pracy w gospodarstwach rolnych. We wtorek przybyło pierwszych dwustu.
Współpraca ta opiera się na wcześniejszych porozumieniach na szczeblu państwowym. Cała grupa Uzbeków w jednolitych strojach przybyła do Witebska samolotem linii lotniczych swojej ojczyzny. Na płycie witał ich kobiecy zespół w strojach ludowych z chlebem i solą. We wtorek pojawił się w obwodzie witebskim sam białoruski przywódca, Aleksandr Łukaszenko, który zabrał głos także na temat uzbeckich imigrantów zarobkowych.
We wtorek przybyło 200 imigrantów ze środkowoazjatyckiego państwa. Łącznie ma ich przybyć do obwodu witebskiego 5 tys. Kolejne ich grupy będą przybywać od września, transzami po 500.
Zarazem jednak strona uzbecka będzie korzystać z części przedsiębiorstw, w których pracować będą jej obywatele. Porozumienia przewidują udostępnienie stronie uzbeckiej 10 tuczarni byków w siedmiu rejonach oraz 8 tys. hektarów gruntów rolnych Kolejne 2 tys. hektarów przeznaczonych zostanie pod uprawę ziemniaków dla Uzbekistanu.
Istnieją również perspektywy w przetwórstwie drewna. Wybrano lokalizację pod budowę nowoczesnego zakładu przetwórstwa drewna z uzbeckim udziałem inwestycyjnym.
„Obiecałem prezydentowi [Uzbekistanu], że to zrobimy. To dla nas korzystne. To pomoże w rozwoju obwodu witebskiego” – powiedział Łukaszenko w czasie spotkania w miejscowymi urzędnikami i szefem administracji uzbeckiego regionu Szuhratbekiem Abdurahmanowem. „Będziemy pracować po bratersku” – zadeklarował wobec uzbeckiego urzędnika białoruski prezydent, jak przytoczyła agencja informacyjna BelTA.
„Mamy w naszych wsiach dość przyzwoite mieszkania. Razem to uporządkujemy. I wszystko, co zbudujemy, zbudujemy dla ludzi. Dla Uzbeków, ani dla Białorusinów – bez różnicy. Wasze dzieci będą mogły uczęszczać do przedszkola i szkoły na takich samych zasadach jak Białorusini” – podkreślił białoruski przywódca. „Kiedy tu przyjadą, powinny wiedzieć, że nie są dla nas obcy. Zrobimy to wszystko. Jedynie żeby pracowali” – tak określił swój priorytet Łukaszenko.
Dopuszczał możliwość rozszerzenia programu ściągania imigrantów z Uzbekistanu na sąsiedni obwód mohylewski. „Najważniejsi są ludzie. Niech przyjeżdżają i pracują. Musimy to ustalić. Rząd [Białorusi] pracuje obecnie nad tym, żeby podać wam na stół, określić, ilu ludzi jest potrzebnych i jaki personel jest potrzebny”.
Planowany jest nabór obywateli Uzbekistanu na Białoruś nie tylko do pracy w rolnictwie, ale także w budownictwie, przemyśle, usługach i na niewyspecjalizowanych stanowiskach w białoruskiej służbie zdrowia.
Czytaj także: Rosyjska administracja otrzyma narzędzie codziennej lokalizacji każdego imigranta
belta.by/kresy.pl






























