Według oficjalnej opinii Komisji Weneckiej, krytyka nowej ukraińskiej ustawy oświatowej ze strony sąsiadów Ukrainy jest uzasadniona. Zaznaczono, że zabrania ona nauczania w językach mniejszości narodowych w szkołach ponadpodstawowych i przedstawiono konkretne zalecenia.

W piątek Komisja Wenecka wydała opinię nt. nowej ukraińskiej ustawy oświatowej, która zawiera zapisy uderzające w szkolnictwo mniejszości narodowych na Ukrainie. Wcześniej władze w Kijowie, przekonane o słuszności zapisów nowego prawa, skierowały je do zaopiniowania.

Treść opinii w języku ukraińskim opublikował portal „Europejska Prawda”. Komisja uznała, że Ukraina miała prawo zająć się nierównościami poprzez pomaganie swoich obywatelom w lepszym opanowaniu państwowego języka ukraińskiego, promując tym samym ich efektywną integrację. – Jednak silna wewnętrzna i międzynarodowa krytyka, wywołana szczególnie zapisami ograniczającymi zakres nauczania w językach mniejszości [narodowych] wydaje się być uzasadniona – napisano.

Przeczytaj: Węgry mocno krytykują Ukrainę na forum NATO ws. ustawy oświatowej. „To ultimatum”

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W dokumencie zwrócono uwagę, że  niejednoznaczne sformułowania w części artykułu 7, „O języku [nauczania]” wzbudziło pytania, w jaki sposób przejście edukacji na szczeblu średni na nauczanie tylko w języku ukraińskim miałoby zostać wprowadzone przy zachowaniu praw mniejszości etnicznych. Ponadto wskazano, że przyjęta wersja ustawy znacząco różniła się od tej, którą konsultowano z przedstawicielami mniejszości, a pewne gwarancje dotyczące nauczania w ich językach ograniczają się wyłącznie do szkół początkowych.

– Dokładna ilość takich gwarancji nie jest tak jasna, jak powinna być w prawie. Przyjęta wersja pozwala rzeczywiście na radykalną zmianę poprzedniego reżimu językowego, przynajmniej na poziomie szkolnictwa średniego, sprowadzając to do systemu zorientowanego na obowiązkowe posługiwanie się językiem ukraińskim jako językiem nauczania – napisano. Zaznaczając, że w takim przypadku byłoby to znaczące ograniczenie dla mniejszości narodowych. Krytycznie oceniono także krótki czas przewidziany na wdrożenie nowych regulacji.

Jednocześnie, Komisja zwraca uwagę, że przez małą szczegółowość ustawy, daje ona dość dużo miejsca na interpretacje i zastosowanie przepisów tak, by bardziej odpowiadały one konieczności ochrony mniejszości narodowych. Może się to odbyć m.in. poprzez przyjęcie w odpowiednim brzmieniu ustawy o szkolnictwie średnim, a także inne przepisy.

Komisja zaznacza, że nowa ustawa zezwala, by niektóre przedmioty były nauczane w oficjalnych językach Unii Europejskiej, w tym po węgiersku, po rumuńsku czy po polsku. Co jednak dyskryminuje osoby mówiące po rosyjsku, który jest na Ukrainie najpowszechniej używanym językiem niepaństwowym.

– Mniej korzystne potraktowanie tych (nieunijnych) języków jest trudne do usprawiedliwienia, a zatem podnosi kwestię dyskryminacji – napisano.

Komisja Wenecka rekomenduje Ukrainie m.in. elastyczne podejście do implementacji ustawy celem zapewnienia odpowiednim mniejszościom wysokiego poziomu nauczania w oficjalnych językach UE, a także dalsze zapewniania wystarczającej edukacji w językach mniejszości w szkołach podstawowych i średnich. Wskazano również, że okres wdrażania zmian powinien zostać wydłużony, zaś szkoły prywatne powinny zostać zwolnione z obowiązku utrzymania się nowych wymogów, zgodnie z przepisami Konwencji Ramowej. Zalecono również rozpoczęcie nowego dialogu z przedstawicielami mniejszości narodowych i stronami zainteresowanymi tymi kwestiami, a także zapewnienie, że zmiany nie wpłyną negatywnie na zachowanie dziedzictwa kulturowego mniejszości.

Ukraińskie ministerstwo edukacji, jeszcze w trakcie obrad Komisji wydało oficjalny komunikat, w którym jej stanowisko określono jako „wyważone i konstruktywne”.

-Ministerstwo, wspólnie ze społecznościami narodowymi, będzie pracować nad przyszłym opracowaniem różnych podejść do edukacji mniejszości, biorąc pod uwagę ich potrzeby edukacyjne – czytamy w dokumencie. – Głównym celem jest zapewnienie wystarczającego poziomu biegłości w posługiwaniu się zarówno językiem państwowym, jak i językami rodzimymi.

PRZECZYTAJ: Ukraińska ustawa oświatowa bublem prawnym? Komisja Wenecka wydała opinię

Kontrowersyjna ustawa

Przypomnijmy, że podpisana we wrześniu przez Petra Poroszenkę ustawa oświatowa, otwiera możliwość ukrainizacji szkół mniejszości narodowych, w tym szkół polskich. Nowe ukraińskie prawo oświatowe stwierdza, że językiem nauczania w ponadpodstawowych placówkach oświatowych jest język ukraiński. Zgodnie z przyjętą ustawą, od przyszłego roku szkolnego dzieci będą mogły uczyć się w swoim języku ojczystym tylko w państwowych przedszkolach i do klasy IV szkoły początkowej. Od klasy V, wszystkie przedmioty miałyby być nauczane w języku ukraińskim. Szkoły mniejszości narodowych, w których teraz większość przedmiotów nauczana jest w ich językach, będą musiały stopniowo przejść na język ukraiński. Dotyczy to szkół ponadpodstawowych i wyższych. Ustawa otwiera możliwość dowolnego zwiększania liczby przedmiotów nauczanych po ukraińsku samymi aktami wykonawczymi. Bez względu na to jak ustawa zostanie skonkretyzowana na poziomie tych przepisów już oznacza pogorszenie sytuacji, bowiem uniemożliwia nauczanie wyłącznie w języku mniejszości.

Ustawa spotkała się z protestami Węgier, Rumunii, Rosji i Bułgarii. Najgłośniej protestujące Węgry zapowiedziały blokowanie wszelkich inicjatyw integracyjnych Ukrainy z UE i NATO do czasu uchylenia kontrowersyjnej ustawy. Natomiast rząd polski przejawiał w tej kwestii miękkie stanowisko.

Unian / eurointegration.com.ua / reuters / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    uvara :

    Czytając pro-rządowe serwisy ukraińskie można odnieść jedno wrażenie – pełne zwycięstwo Ukrainy w konfrontacji z KW. To pokazuje jak propaganda tego kraju robi wodę z mózgów swoich obywateli… nieważne, że kraj się pali i wali, każda porażka i tak zostanie przekuta na sukces międzynarodowy obecnego rządu.