Według Ukraińskich Sił Zbrojnych 19 lutego separatyści naruszyli zawieszenie broni 136 razy, z czego w 116 przypadkach stosowano broń zabronioną przez porozumienia mińskie. Dwóch ukraińskich żołnierzy zginęło, a pięciu zostało rannych.  Według separatystów z ŁRL Ukraińcy naruszyli zawieszenie broni 49 razy, także przy użyciu broni zabronionej przez porozumienia mińskie.

„Chwała Ukrainie! Rosyjskie siły okupacyjne nadal ignorują porozumienia zawarte 22 lipca 2020 r. w ramach Trójstronnej Grupy Kontaktowej. W ciągu minionego dnia, 19 lutego, siły zbrojne Federacji Rosyjskiej naruszyły zawieszenie broni 136 razy, z czego 116 razy stosowano broń zakazaną przez porozumienia mińskie” – czytamy w podsumowaniu ukraińskiego dowództwa.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3816.49 PLN    (17.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Separatyści mieli używać m.in. moździerze o kalibrze 120 i 82 mm, a także artylerię kalibru 122 i 152 mm. Dochodziło także do ostrzałów z broni maszynowej.

Ponadto w obwodzie donieckim zarejestrowano drona, prawdopodobnie „Orłan-10”.

„Szczególnie cyniczne były ostrzały punktu kontrolnego +Szczęście+, który trzykrotnie trafił pod główny ostrzał moździerzy i broni maszynowej. Dowództwo Sił Zjednoczonych podkreśla, że ostrzał punktu kontrolnego +Szczęście+ jest naruszeniem prawa międzynarodowego i norm międzynarodowego prawa humanitarnego. (…) Nie ma rannych cywilów i personelu punktu kontrolnego” – przekazało ukraińskie dowództwo. Podjęto decyzję o czasowym wstrzymaniu przejazdu osób i pojazdów przez punkt kontrolny „Szczęście” na okres zagrożenia.

W wyniku ostrzału zginęło dwóch ukraińskich żołnierzy. Czterech żołnierzy zostało rannych o różnym stopniu ciężkości i przebywa w zakładach opieki medycznej. Jeden żołnierz odniósł obrażenia bojowe.

Ponadto Ukraińcy poinformowali o zarejestrowaniu 134 jednostek zabronionego przez porozumienia mińskie sprzętu wojskowego na terytorium Donbasu.

Były to przede wszystkim haubice holowane i samobieżne, czołgi, wieloprowadnicowe wyrzutnie rakiet i systemy rakiet przeciwlotniczych.

Ukraińskie dowództwo zauważa, że ​​„naruszenia odnotowane przez Siły Zbrojne FR wskazują, że prowadzą one aktywne szkolenia bojowe, aby stworzyć warunki do dalszej eskalacji napięcia na linii kontaktu”.

„Jednostki Sił Połączonych utrzymują sytuację pod kontrolą i kontynuują wykonywanie zadań w celu odparcia i odstraszenia rosyjskiej agresji zbrojnej. Siły Zbrojne Ukrainy stosują się do porozumień mińskich i otwierają ogień tylko wtedy, gdy rosyjskie siły okupacyjne zagrażają życiu i zdrowiu Ukraińców żołnierzy i cywilów” – podsumowała służba prasowa.

Według separatystów z ŁRL, Ukraińcy naruszyli w ich rejonie odpowiedzialności zawieszenie broni 49 razy przy „aktywnym wykorzystaniu broni zakazanej przez porozumienia mińskie”. Ukraińcy mieli używać m.in. moździerzy 82 i 120 mm, 122 mm dział artyleryjskich i granatników RPG, AGS i SPG.

W pobliżu punktu kontrolnego „Szczęście” miał zostać rozmieszczony jeden bojowy wóz piechoty w rejonie odpowiedzialności 79 Brygady Powietrznodesantowej.

Siły Zbrojne Ukrainy miały próbę ataku na pozycje Milicji Ludowej samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej na terenie miejscowości Pionerskoje, według wstępnych danych są ofiary wśród ludności cywilnej ludności – poinformowali separatyści.

„Około 5 rano w dniu 20 lutego bojownicy 79. Brygady Powietrznodesantowej podjęli próbę zaatakowania pozycji Milicji Ludowej w rejonie osady Pionerskoje z przekroczeniem rzeki Seversky Doniec” – przekazali.

O aktywnym ostrzale swoich pozycji informowali także separatyści z DRL. Jak podkreślono na portalu powiązanym z separatystami, „Armia Republiki odpowiedziała na ostrzał”.

Ponadto 19 lutego siły specjalne Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego Donieckiej Republiki Ludowej miały zatrzymać wrogą grupę dywersyjno-terrorystyczną, która planowała wysadzić podstacje elektryczne, gazociągi i stacje filtrujące na terenie republiki. Podczas próby zatrzymania go stawiono zbrojny opór, dwóch żołnierzy sił specjalnych otrzymało rany postrzałowe.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Oprócz etgo Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego DRL zatrzymało „agenta ukraińskiego wywiadu” Antona Matsanyuka w jego wynajętym mieszkaniu w Doniecku, donosi kanał telewizyjny 1TV.ru. Według śledczych, doniósł on ukraińskiemu wywiadowi o ruchach Denisa Sinenkova, szefa Milicji Ludowej DRL.

Jak informowaliśmy, w piątek  Doniecku w pobliżu siedziby władz Donieckiej Republiki Ludowej wyleciał w powietrze samochód jednego z dowódców sił zbrojnych separatystów. Sinenkova nie było w środku. Szef DRL Denis Puszylin oskarżył stronę ukraińską o wysadzenie samochodu.

Dziennikarz Tadeusz Giczan zwrócił uwagę, że na wysadzonym samochodzie podmieniono tablice rejestracyjne.

W nocy w Doniecku huczały działa przeciwlotnicze, a na niebie widać było smugi pocisków. Separatyści podali, że wojsko DRL otworzyło ogień z instalacji przeciwlotniczych na cele powietrzne, najprawdopodobniej na bezzałogowe statki powietrzne.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Napięcie w Donbasie

W piątek podczas wystąpienia w Białym Domu, prezydent USA Joe Biden powiedział, że Stany Zjednoczone mają podstawy sądzić, że Rosja w ciągu najbliższych dni zaatakuje Kijów. Jego zdaniem, mamy do czynienia „z szybko eskalującym kryzysem”.

Przypomnijmy, że Biały Dom podjął także decyzję o wysłaniu do Polski kolejnych 3 tysięcy amerykańskich żołnierzy w związku ze wzrostem napięcia wokół Ukrainy. Szef MON Mariusz Błaszczak poinformował, że będą stacjonować w południowo-wschodniej części Polski.

Jak pisaliśmy, w sobotę przywódcy separatystycznych republik ludowych w Donbasie ogłosili powszechną mobilizację, żeby „powstrzymać agresję Kijowa”.

Od czwartku sytuacja w rejonie linii kontaktowej w Donbasie robi się coraz bardziej napięta. Strona rządowa i separatyści wzajemnie oskarżają się o prowadzenie ostrzału, w tym z broni ciężkiego kalibru – artylerii kal. 122 mm i ciężkich moździerzy. W czwartek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oskarżył stronę ukraińską o „prowokacyjne działania” i o zgromadzenie sił ofensywnych na linii rozgraniczenia w Donbasie. Jego zdaniem w Donbasie znów może rozgorzeć wojna. W piątek Denis Puszylin ogłosił masową ewakuację ludności do obwodu rostowskiego w Rosji twierdząc, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski „w najbliższym czasie” da rozkaz do „inwazji na terytorium Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych”. Tuż po Puszylinie podobną decyzję podjął przywódca Ługańskiej Republiki Ludowej Leonid Pasiecznik.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Ukraińskie władze zaprzeczyły, że planują ofensywę w Donbasie.

Z kolei w piątek 18 lutego rosyjska agencja TASS podała, iż siły zbrojne nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej poinformowały o zapobieżeniu próbie wysadzenia zbiornika z chlorem na terenie zakładów uzdatniania wody w pobliżu Gorłówki. „Nasi żołnierze musieli otworzyć ogień, zabijając co najmniej dwóch bojowników i raniąc trzech. Ukraińscy dywersanci musieli się wycofać” – podali separatyści twierdząc przy tym, że przechwycono rozmowy telefoniczne owych dywersantów. Miały one rzekomo być prowadzone w języku polskim. Doniesieniom tym zaprzeczył rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

W sobotę, zgodnie z zapowiedziami, odbyły się ćwiczenia rosyjskich sił strategicznego odstraszania, nadzorowane przez prezydenta Rosji Władimira Putina, jako zwierzchnika sił zbrojnych FR. Putinowi w centrum kontroli sytuacyjnej towarzyszył białoruski przywódca, Aleksandr Łukaszenko.

Kresy.pl / Facebook / Telegram/ Twitter / lug-info.com / rusvesna.su

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz