Kolejne podpalenie siedziby stowarzyszenia Węgrów na Zakarpaciu [+FOTO]

W nocy doszło do kolejnego podpalenia siedziby Stowarzyszenia Kultury Węgierskiej na Zakarpaciu (KMKSZ) w Użhorodzie. Wcześniej w pobliżu budynku miało dojść do wybuchu. Na początku miesiąca to samo biuro zostało zaatakowane koktajlem Mołotowa.

Jak poinformowała służba prasowa ukraińskiej policji obwodu zakarpackiego, we wtorek o 3 w nocy otrzymano zgłoszenie o pożarze. Nikt nie został ranny. Według lokalnych mediów, spłonęło około 25 metrów kw. powierzchni wewnątrz obiektu. Wcześniej, w pobliżu tego budynku, w których mieści się biuro KMKSZ, nazywanego Partią Węgrów Ukrainy, doszło do eksplozji.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Sprawę bada policja, która wszczęła postępowanie ws. umyślnego zniszczenia lub uszkodzenia mienia w drodze podpalenia, za co grozi kara od 3 do 15 lat więzienia.  Jak dotąd nie podano, co było przyczyną pożaru, jednak ukraińskie media przypuszczają, że podobnie jak na początku miesiąca był to atak przy użyciu tzw. koktajlu Mołotowa, który wrzucono przez okno. Według opublikowanych zdjęć, zniszczeniu uległo pomieszczenie biurowe wraz ze sprzętem. Ucierpiała również dokumentacja.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Według MSZ Ukrainy, podpalenie w Użhorodzie to prowokacja, mająca na celu wzniecenie międzynarodowych waśni. Ukraińska dyplomacja potępiła ten akt.

Na początku lutego dwie osoby pojawiły się pod siedzibą Stowarzyszenia Kultury Węgierskiej w Użhorodzie na Zakarpaciu i rzuciły w niego tzw. koktajlem Mołotowa, po czym oddaliły się. Nikt nie został poszkodowany, a pożar szybko ugaszono. Ponadto, na fasadzie budynku namalowano swastykę. Tydzień później gubernator Zakarpacia Hennadij Moskal mówił, że Służba Bezpieczeństwa Ukrainy ustaliła sprawców tego czynu. Moskal nie podał ich personaliów, twierdził jedynie, że byli to „dwaj młodzi ludzie ze skrajnie prawicowej organizacji z jednego z krajów Unii Europejskiej”.

Kilka dni temu ukraińskie media, powołując się na dokumenty sądowe podały, że sprawcami byli dwaj Polacy, z Krakowa i Bydgoszczy, powiązani z Falangą, niezależną polską radykalną organizacją nacjonalistyczną. Obaj rzekomo przyjechali na Ukrainę w przeddzień zdarzenia ze Słowacji, po czym tego samego dnia, w którym doszło do ataku, mieli opuścić hotel w Użhorodzie i wyjechać z Ukrainy na Słowację przez pobliskie przejście graniczne.

Pokazanie, że przynajmniej za niektórymi z ataków na zakarpackich Węgrów stoją polscy spiskowcy, jest Ukraińcom bardzo na rękę – mówił portalowi Kresy.pl Bartosz Bekier, lider Falangi. Jak dowiedział się portal Kresy.pl, Polacy rzekomo mający związek ze sprawą zostali zatrzymani przez ABW. Wcześniej ich mieszkania zostały przeszukane. Wiadomo też, że jednej z osób, związanej z xportal.pl, skonfiskowano telefon komórkowy.

Ukrinform.ua / pravda.com.ua / mukachevo.net / Unian / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. RAFALXJXJXJ
    RAFALXJXJXJ :

    Jak zwykle polskojęzyczne ABW wzięło za dobra monetę brednie banderowskiej milicji .
    Po co prawicowi Polacy mieli by palić braciom Wegrom ich siedzibę. Co innego spalić szkołe ukrainską albo rzucic koktail Molotowa w ich ambasadę w Warszawie. Przeciez mieliby bliżej i łatwiej się ukryc . Poza tym kto by ryzykował przewóz butelki z benzyna prze granice ,względnie sporządzenie jej w Użhorodzie. Co to za spiskowcy ,ktorzy mieszkaja niedaleko miejsca przestępstwa zamiast w innym oddalonym miejscu. Można tym sposobem oskarzyc kazdego turyste o sprawstwo , skojarzyc datę wjazdu ,wyjazdu i sprokurowac oskarżenie z klucza narodowego. Czy ukrainskie słuzby złapały choćby jednego sprawcę ataków na konsulat i ambasadę polską na Ukrainie – ani jednego bo to im nie na ręke . Banderowcy chca poróznić Polaków i Wegrów ta prowokacją.

  2. Avatar
    Gaetano :

    I znów ukry albo neobanderowskie portale typu pol-ukr wydadzą komunikat, że zaplątało się nieopodal dwóch Polaków, których widzieli tzw. świadkowie. Jeszcze raz; nigdy nie uda się ukrom zasianie zamętu między nami a Madziarami. O takim scenariuszu ścierwa mogą tylko pomarzyć.