UE tak nie działa, że można łamać praworządność i prosić o unijne pieniądze – powiedział Sjoerd Sjoerdsma z holenderskiej partii Democraten 66 (D66), autor uchwały wzywającej rząd Holandii do zablokowania środków z Funduszu Odbudowy dla Polski, w piątkowym wywiadzie dla Deutsche Welle.

We wtorek parlament Holandii przyjął uchwałę, która wzywa premiera Marka Ruttego do zablokowania wypłaty Polsce 36 mld euro w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Holenderski parlamentarzysta został zapytany, czy tego typu środki są jego zdaniem konieczne. „Są, bo polski rząd postanowił traktować Unię Europejską jak kartę dań, z której można wybrać to, co się lubi i pominąć to, czego się nie lubi. A Unia nie działa w taki sposób. Podważanie europejskich wartości jest nie tylko niebezpieczne dla obywateli polskich, ale także podkopuje solidarność w ramach Wspólnoty. Przyjęliśmy tę uchwałę, żeby spróbować zmienić kierunek działań polskich władz i chronić Polaków” – odpowiedział Sjoerd Sjoerdsma, cytowany przez Deutsche Welle.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

470 PLN    (2.13%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Nie działamy przeciwko Polakom, tylko przeciwko rządzącym. Uważamy, że zamrożenie funduszy pomoże wysuszyć zasoby finansowe obecnego rządu, który dzisiaj podważa wartości Unii Europejskiej, a jednocześnie korzysta z jej pieniędzy, żeby zadowolić swoich wyborców. Mam głębokie przekonanie – zwłaszcza patrząc na setki tysięcy ludzi, które wyszły na ulice po wyroku Trybunału Konstytucyjnego – że Polacy wiedzą, że chcemy wspierać ich walkę o praworządność” – dodał, zapytany o ewentualny wpływ wstrzymania środków na polskie społeczeństwo.

Jego zdaniem reakcja nie jest zbyt szybka. „Gdy praworządność i podstawowe wartości europejskie są w niebezpieczeństwie, nie ma niczego takiego jak zbyt szybka reakcja” – powiedział. „Trzeba działać błyskawicznie, bo w przeciwnym wypadku – i widzieliśmy to zarówno w Polsce, jak i Węgrzech – łamanie praworządności, wolności mediów, swobód demokratycznych będzie tylko postępować” – dodał.

Oglądaj także: Mecenas Nikodem Bernaciak: Działania UE mają charakter pozatraktatowy [+VIDEO]

Na początku września br. Komisja Europejska zdecydowała o wstrzymaniu wypłaty środków jakie zostały przydzielone Polsce w ramach Funduszu Obudowy. Unijny komisarz do spraw gospodarczych Paolo Gentiloni poinformował wówczas, że „Komisja Europejska wstrzymuje wypłatę 57 mld euro dla Polski, bo ma obawy o niezależność sądów i wolność mediów”. To środki finansowe przewidziane dla Polski w ramach Funduszu Obudowy stworzonego w ramach kompetencji UE w celu stymulowania gospodarek po przestojach związanych z pandemią koronawirusa.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Terlecki: Kierownictwo PiS rozmawiało o działaniach, które mają „wyprostować” nasze relacje z KE

W ostatnim czasie dochodzi do eskalacji sporu na linii polski rząd – KE.

Przypomnijmy, że Trybunał Konstytucyjny orzekł w ubiegły czwartek o wyższości Konstytucji RP nad prawem unijnym oraz nad Traktatem o Unii Europejskiej (TUE). Uznał też za niezgodne z Konstytucją niektóre przepisy TUE. Komisja Europejska w reakcji na decyzję Trybunału Konstytucyjnego oświadczyła, że „prawo UE ma pierwszeństwo przed prawem krajowym, w tym przepisami konstytucyjnymi”, zaś KE nie zawaha się skorzystać z przysługujących jej uprawnień „w celu ochrony jednolitego stosowania i integralności prawa europejskiej wspólnoty”. Jak pisaliśmy, podobne wyroki, które wskazywały na wyższość prawa krajowego nad unijnym, zapadały także m.in. w Niemczech, Francji, Czechach, Włoszech, Hiszpanii oraz na Litwie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Niemiecki ekspert: TSUE nie może orzekać o granicach kompetencji UE. To próba tworzenia superpaństwa

Spór dotyczy także kwestii ideologicznych. Przypomnijmy, że na początku września Komisja Europejska zawiesiła rozmowy w sprawie funduszy dla polskich województw, których władze przyjęły uchwały sprzeciwiające się postulatom środowisk LGBT. Wcześniej zapowiadała to wiceszefowa KE Vera Jourova.

Zobacz także: Morawiecki: Polexit to fake news. Zobowiązania wynikające z prawa UE pozostają w mocy

W ostatnim czasie mamy do czynienia także ze sprawą kopalni Turów. Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł 20 września br., że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro kary dziennie z powodu niewdrożenia środków tymczasowych oraz niezaprzestania wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów.

Zobacz także: The Telegraph: UE przegra w sporze z Polską

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że rzecznik Komisji Europejskiej zadeklarował w poniedziałek, że KE wyda „w odpowiednim czasie” wezwanie do zapłaty kar, które zostały nałożone na Polskę przez TSUE w związku z niezaprzestaniem wydobycia w kopalni Turów. „Kiedy otrzymamy od Komisji Europejskiej wezwanie do zapłaty, będziemy realizowali zapłatę w najdalszym możliwym terminie” – oświadczył w poniedziałek rzecznik rządu Piotr Müller.

Zobacz także: Redakcja Rz: Znaleźliśmy się na ścieżce Polexitu. To hańba na miarę Targowicy. Nie godzimy się na to

Oglądaj także: Dr Zych: Polska może stracić fundusze unijne z przyczyn ideologicznych [+VIDEO]

dw.com / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Czeslaw
    Czeslaw :

    W XVII wieku niderlandzkiego polityka Johana de Witta, odpowiednika współczesnego premiera, spotkała straszna śmierć. Jego decyzje i działania tak rozzłościły obywateli kraju, że został przez nich zamordowany oraz… częściowo zjedzony.

    Ten moment w historii Niderlandów jest podobno określany, jako bardzo wstydliwy. Jak się okazuje, mieszkańcy kraju wiatraków nie lubią chełpić się tym, że w gniewie zamordowali i zjedli swojego premiera.