Polska przyjęła już 1,5 mln migrantów z Ukrainy, z czego 10 proc. uchodźców z Donbasu – powiedział premier Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla „Le Figaro”. Jego zdaniem, Polska mogłaby znormalizować swoje relację gospodarcze z Rosją, ale Moskwa musiałaby zrezygnować „z imperialnych ambicji”.

Premier Mateusz Morawiecki udzielił wywiadu francuskiemu dziennikowi „Le Figaro”. Pytany o kwestie dotyczące polityki migracyjnej mówił, że Polska ma inne podejście niż Niemcy, które stać na „opłacanie każdej polityki socjalnej” i na „opłacanie przybywania migrantów”. Pytał, czy o wiele mniej zamożni Polacy mają uczestniczyć w takich kosztach tak samo jak Niemcy.

Morawiecki podkreślił też, że Polska przyjęła „już 1,5 mln migrantów z Ukrainy, z czego 10 proc. uchodźców z Donbasu, gdzie trwa wojna”. Jego zdaniem, przyjęcie przez kraje europejskie 50 mln migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu jest niewykonalne i należy pomagać w rozwoju krajom, z których przybywają.

Przeczytaj: Morawiecki w CNN: Polska przyjęła wielu uchodźców z Donbasu [+VIDEO]

Czytaj także: Ukraińskie media: Morawiecki pomieszał ukraińskich pracowników z uchodźcami

Zobacz: Premier: nie ma żadnej migracji, nie ma żadnych uchodźców w Polsce

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Pytany o różnicę w odczuciu zagrożenia rosyjskiego na zachodzie i wschodzie Europy, szef rządu zaznaczył, że Polacy przez pół wieku żyli „pod jarzmem Armii Czerwonej”, a polska historia tłumaczy przywiązanie do niepodległości.

– Wiemy z doświadczenia do jakiego stopnia taki sąsiad jak Rosja może szkodzić – powiedział Morawiecki, zaznaczając, że „Rosja nigdy nie zrezygnowała z agresywnego postępowania”. Jego zdaniem, „Europa Środkowa zawsze osłaniała Europę Zachodnią przed Rosją”, stąd „Niemcy i Francja widzą w Rosji jedynie partnera gospodarczego i handlowego”. Przyznał, że Polska chciałaby znormalizować swoje stosunki gospodarze z Rosją, ale pod warunkiem rezygnacji Moskwy „z imperialnych ambicji”. O takim nastawieniu świadczą według niego ataki „na sąsiadów – Gruzję, Ukrainę, Czeczenię”.

Odpowiadając na pytanie o „ideał europejski”, Morawiecki odpowiedział, że według niego „jedynym realistycznym rozwiązaniem jest budowa Europy narodów”. Mówił również, że w Polsce i na wschodzie Europy „kultura chrześcijańska tętni życiem”, a na zachodzie chrześcijan ubywa. -Jedynie chroniąc nasze kultury możemy wzbogacić UE.

Przeczytaj: Morawiecki: Sojusz transatlantycki i członkostwo w UE filarami polskiego bezpieczeństwa

Premier oświadczył, że nie uznaje istnienia „uniwersalnych wartości europejskich” i dlatego, określając Polaków jako „realistów”. – Różnice języków i interesów na kontynencie, sprawiają, że nigdy nie będziemy mogli stać się Stanami Zjednoczonymi Europy. (…) ta opcja zbyt odległa jest od pragnień narodów i oderwana od rzeczywistości – mówił Morawiecki. – Trzeba powrócić do Europy narodów, szanującej interesy każdego (z jej członków) i która pozwoli na rozwój wszystkich krajów.

Czytaj również: Premier Morawiecki: wzmacnianie UE to absolutny fundament polskiej polityki zagranicznej

Premier zdecydowanie odrzucił zarzuty wobec władz RP ws. nieszanowania niezależności mediów i sądownictwa. Przyznał zarazem, że między Polską a Francją „jest wiele nieporozumień”, co jego zdaniem wynika z tego, że Francja nie doświadczyła zniewolenia komunistycznego. Powiedział też, że forma federacji europejskiej jego w jego opinii „nie do zaakceptowania dla demokracji”. Krytycznie ocenił też projekt francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona ws. budżetu strefy euro.

Zobacz: Premier Morawiecki popiera budowę wspólnej europejskiej armii

PAP / wpolityce.pl/ Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz