Przedstawiciele Komisji Europejskiej wyrażają zaniepokojenie sprawą zdymisjonowanego wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka, który miał aprobować i kontrolować akcję nękania sędziów sprzeciwiających się zmianom w sądownictwie.

Rzecznik Komisji Europejskiej w pisemnym oświadczeniu przekazanym brukselskiej korespondentce RMF FM odniósł się do afery związanej z osobą byłego już wiceministra sprawiedliwości, Zbigniewa Piebiaka.

„Odnotowaliśmy z zaniepokojeniem sprawę opisaną w mediach. Nie będziemy tego komentować. Jednak śledzimy sprawę z bliska” – napisał rzecznik Komisji Europejskiej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Komentując to oświadczenie korespondentka RMF FM, Katarzyna Szymańska-Borginon zaznacza, że jeżeli Komisja oficjalnie przekazuje, że jest „zaniepokojona”, to oznacza, że traktuje sprawę poważnie. Potwierdzają to inne, nieoficjalne komentarze innych urzędników KE. Jeden z nich w rozmowie z dziennikarka powiedział, że afera Piebiaka „to dowód na to, iż źle się dzieje w polskim systemie sądownictwa”. Osoba ta dodała, że ta sprawa „tylko potwierdza zarzuty komisji o upolitycznieniu sądownictwa”.

Inny jej rozmówca, „ważny urzędnik w KE” oświadczył, że sprawa jest czymś niewyobrażalnym dla państwa respektującego zachodnie wartości. Przyrównał wręcz tego rodzaju praktyki do działań Rosji:

„Tego typu akcje trolli są raczej znane z działań Putina i próbujemy z tym walczyć. W Unii tego typu afery jeszcze nie było. Jeżeli afera się potwierdzi, to jest to niebywały skandal”.

W poniedziałek wieczorem portal Onet.pl ujawnił, że wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, bliski współpracownik szefa resortu, Zbigniewa Ziobry, stoi za organizowaniem akcji, której celem było skompromitowanie sędziów, którzy sprzeciwiają się zmianom w wymiarze sprawiedliwości. W szczególny sposób dotyczyło to szefa Stowarzyszenia „Iustitia”, prof. Krystiana Markiewicza. Wykorzystano do tego zaangażowanie aktywnie udzielającej się w mediach społecznościowych internautki Emilii, popierającej Prawo i Sprawiedliwość, która według ujawnionej w mediach prywatnej korespondencji, za wiedzą i pełną aprobatą Piebiaka prowadziła akcję rozpowszechniania materiałów dyskredytujących Markiewicza. Sprawa wywołała duże poruszenie. We wtorek po południu wiceminister Piebiak ogłosił, że w związku ze sprawą składa dymisję.

Czytaj więcej: Wiceminister sprawiedliwości po publikacji Onetu podał się do dymisji

rmf24.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz