Rosja skoncentrowała ponad 150 000 żołnierzy na granicy Ukrainy i na anektowanym Krymie, powiedział w poniedziałek szef dyplomacji  UE Josep Borrell po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy.

„To ponad 150 000 rosyjskich żołnierzy gromadzących się na granicach Ukrainy i na Krymie. Ryzyko dalszej eskalacji jest ewidentne” – powiedział Borrell, odmawiając podania źródła danych.

Borrell zapowiedział, że na razie nie planuje się żadnych nowych sankcji gospodarczych ani wydalenia rosyjskich dyplomatów, mimo że nagromadzenie wojsk na granicach Ukrainy jest największe w historii.

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kuleba, po spotkaniu z ministrami spraw zagranicznych UE, wezwał UE do nałożenia nowych sankcji na Rosję.

CZYTAJ TAKŻE: Rośnie napięcie między Ukrainą a Rosją (Kresowy Przegląd Tygodnia #24)

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

We wtorek minister obrony Rosji Siergiej Szojgu powiedział, że Rosja przeniosła na swoją zachodnią granicę dwie armie i trzy związki powietrzno-desantowe (w rosyjskiej armii związkami nazywa się brygady i dywizje). Rosjanie zapewniają, że przerzut wojsk odbył się w ramach ćwiczeń i apelują, żeby nie traktować tego jako manifestacji agresywnych zamiarów względem Ukrainy. 6 kwietnia rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało o rozpoczęciu kontroli gotowości bojowej po cyklu zimowego szkolenia. Ćwiczenia zaplanowano we wszystkich okręgach wojskowych. W kwietniu br. odbędzie się 4048 ćwiczeń o różnej skali, w tym 812 ćwiczeń bilateralnych. Będą się one odbywać na 101 poligonach i 520 obiektach bazy szkolno-treningowych.

CZYTAJ TAKŻE: Czechy, Polska i USA wydalają rosyjskich dyplomatów (Kresowy Przegląd Tygodnia #24)

W minioną środę poinformowano o wyjściu w morze na ćwiczenia strzeleckie grupy okrętów wojennych Floty Czarnomorskiej, w tym m.in. fregaty „Admirał Makarow” wyposażonej w rakiety manewrujące Kalibr, korwety rakietowe „Grajworon” i „Wysznij Wołoczek”, a także duże okręty desantowe, kutry rakietowe, poduszkowiec Samum i trałowiec „Iwan Gołubiec”. W ćwiczeniach miały też uczestniczyć samoloty i śmigłowce lotnictwa morskiego. Wcześniej na ćwiczenia wyruszyła z Morza Kaspijskie grupa okrętów i statków Flotylli Kaspijskiej.

Przypomnijmy, że Rosja zapowiedziała, iż od tego tygodnia chce na pół roku zamknąć Cieśninę Kerczeńską, łączącą Morze Czarne i Azowskie, dla okrętów wojennych innych krajów, głównie ukraińskich. Oficjalnie tłumaczy to manewrami wojskowymi. MSZ Ukrainy stanowczo protestuje i wzywa do międzynarodowej presji na Moskwę.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało także o wielkich manewrach nad Morzem Czarnym, z udziałem ponad 50 samolotów bojowych, w tym myśliwców i bombowców taktycznych. Ćwiczą ataki na cele morskie.

Naczelny dowódca armii ukraińskiej, generał Rusłan Chomczak wezwał w piątek władze i lokalną administrację do powstrzymania się od siania paniki w związku z ruchami wojsk rosyjskich w pobliżu granic kraju i nie tworzenia formacji zbrojnych.

„Nie mogę zdradzić szczegółów. Sytuacja na Donbasie jest już pod kontrolą. Rzeczywiście, są pewne kwestie. Jesteśmy gotowi, aby się nimi zająć. Armia jest gotowa – to najważniejsze. Zdajemy sobie sprawę, że środki masowego przekazu nakręcają się, więc chciałbym, aby obywatele Ukrainy zaufali tylko oficjalnym oświadczeniom naszego Sztabu Generalnego lub Kancelarii Prezydenta” – powiedział Wołodymyr Zełenski po spotkaniu  Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony.

Z kolei według ministra obrony Ukrainy Andrija Tarana, mobilizacja rosyjskiej armii świadczy o możliwości ataku z kierunku Krymu. „Jesteśmy bardzo zaniepokojeni rozmieszczeniem nowych rosyjskich żołnierzy i aktywów na Krymie” – powiedział Taran. Jego zdaniem Rosja utworzyła już na Krymie potężną formację na półwyspie, składającą się z ponad 32 000 żołnierzy i znacznej liczby platform uderzeniowych i marynarki wojennej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Samoloty transportowe Sił Powietrznych USA C-130J Hercules wielokrotnie lądowały w poprzednim tygodniu w Kijowie. Nie wiadomo, jaki ładunek przywożą na Ukrainę amerykańskie maszyny.

Po raz pierwszy ukraiński dron rozpoznawczo-uderzeniowy produkcji, tureckiej Bayraktar TB2, odbył lot w rejonie Donbasu. Moskwa wyraziła w związku z tym niezadowolenie i pośrednio wezwała Turcję, by przestała sprzedawać drony bojowe Ukrainie. Wg ekspertów rosyjska decyzja o zawieszeniu wszystkich połączeń lotniczych z Turcją powiązana była z tureckim wsparciem dla Ukrainy.

Kresy.pl / reuters.com

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz