Co najmniej dwa samoloty transportowe Sił Powietrznych USA C-130J Hercules przyleciały do ​​Kijowa w ciągu ostatniej doby. W poprzednich dniach zaobserwowano trzy takie loty. Nie wiadomo, jaki ładunek przywożą na Ukrainę amerykańskie maszyny.

Jak podała w poniedziałek agencja Interfax, z powołując się na zachodnich obserwatorów lotniczych, w ostatnich dniach do Kijowa przyleciało kilka amerykańskich wojskowych samolotów transportowych. Wynika to zapisów sygnałów z pokładowych transponderów samolotów.

W ciągu ostatniej doby do Kijowa przyleciały dwa wojskowe samoloty transportowe Sił Powietrznych USA C-130J Hercules. Jeden z nich przyleciał do ​​stolicy Ukrainy z niemieckiego miasta Stuttgart, gdzie znajduje się baza wojskowa USA, a drugi ze stolicy Łotwy – Rygi. Druga z tych maszyn ominęła Białoruś lecąc nad Litwą i Polską.

Od 2 do 6 kwietnia co najmniej trzy wojskowe samoloty transportowe Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych przybyły na Ukrainę.

Z amerykańskiej bazy lotniczej Ramstein w Niemczech do Kijowa przyleciały C-130J Hercules i C-17 Globemaster III. Inny ciężki samolot transportowy C-17 wylądował we Lwowie po transatlantyckim locie ze Stanów Zjednoczonych.

Ponadto zarejestrowano lot do Kijowa brytyjskiego samolotu transportowego Bae 146-200. Maszyna leciała z Poznania, gdzie znajduje się dowództwo 5. Korpusu Sił Lądowych USA.

Nie wiadomo, jaki ładunek przywożą na Ukrainę amerykańskie maszyny.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że w ostatnim czasie doszło do zaostrzenia konfliktu w Donbasie, gromadzenia przez Rosję sił na granicy z Ukrainą oraz oskarżeń Moskwy o prowokacje ze strony Kijowa. 2 kwietnia Joe Biden przeprowadził rozmowę telefoniczną ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Wołodymyrem Zełenskim, podczas której zapewnił, że Stany Zjednoczone nie zostawią Ukrainy bez wsparcia.

CZYTAJ TAKŻE: USA skierują na Morze Czarne dwa okręty

Kresy.pl / interfax.ru

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz