Amerykańskie MQ-9 z podwojoną siłą ognia

Siły powietrzne USA poinformowały o udanym przeprowadzeniu testów dronów MQ-9 Reaper wyposażonych nie w cztery, a w 8 pocisków rakietowych powietrze-ziemia AGM-114 Hellfire.

W tym tygodniu Siły Powietrzne USA poinformowały, że miesiąc temu, 10 września br.. amerykańska 556. Eskadra Testowa i Ewaluacyjna przeprowadziła pierwszy test powietrzny drona uderzeniowego MQ-9 Reaper przenoszącego 8 pocisków AGM-114 Hellfire. Zaznaczono, że wzmacnia to zdolność „uporczywego ataku” tej platformy bojowej.

Wprowadzane zmiany są częścią specjalnego programu mającego na celu ulepszenie bezzałogowców MQ-9 i wdrożenie zmian jeszcze w tym roku. Wcześniej, drony tego typu mogły przenosić tylko 4 pociski Hellfire, po dwa na każdych z dwóch pylonów. Dzięki ulepszeniom, dodatkowe cztery rakiety można zainstalować na dwóch innych pylonach, wcześniej zarezerwowanych do przenoszenia dodatkowych zbiorników paliwa lub bomb o wadze do 500 funtów.

Sierżant Melvin French, Test System Configuration Manager powiedział, że poza dodatkowymi elementami konstrukcyjnymi, które będą pod ręką, nie są wymagane żadne dodatkowe zmiany, żeby zastosować tę nową zdolność. Zapewnił też że Reaper zachowuje swoją zdolność do przenoszenia bomb na tych pylonach zamiast pocisków Hellfire, jeśli wymaga tego misja.

Wprowadzone ulepszenia zachwala ppłk Michael Chmielewski, dowódca 556. Eskadry. „Historia udowodniła zdolność MQ-9 do zapewniania ciągłości powietrznej i wsparcia szturmowego dla sił powietrznych i lądowych podczas misji antypartyzanckich i bliskiego wsparcia z powietrza. Podwojenie siły ognia tych wysoce-wytrzymałych maszyn pociskami Hellfire zwiększa śmiercionośność i zwinność MQ-9 w ramach wielu ról bojowych, z arsenałem bardzo wszechstronnego, precyzyjnego (…) uzbrojenia dla wszystkich dowódców bojowych” – powiedział.

Według ppłk. Chmielewskiego, w przyszłych konfliktach operatorzy MQ-9 będą musieli dynamicznie atakować cele priorytetowe i bronić odizolowanych wojskowych. To będzie wymagało szybkości wykonywania działań w ramach ataku na takie cele, w tym przy tzw. przelotnych okazjach do ataku i do natychmiastowego neutralizowania zagrożeń. Dzięki zwiększonej sile ognia drony będą mogły mocniej i skuteczniej atakować, w tym w ramach natychmiastowej odpowiedzi, podczas długoczasowych misji, gdy dotąd mogłyby szybciej wyczerpać zapasy uzbrojenia.

Dowódca 556. Eskadry zaznaczył, że testy, które przeszedł Reaper w nowej konfiguracji są bardzo rygorystyczne i wyraził uznanie dla zespołu, że pomimo różnych utrudnień udało się przeprowadzić wszystko bez opóźnień.

„Podwojenie ładowności Hellfire-ów zwiększa wszechstronność, śmiercionośność i zdolność odpowiedzi MQ-9” – powiedział kapitan Arthur James, główny OT&E Project Manager przeprowadzonych testów.

Czytaj także: Media: Dwa amerykańskie drony MQ-9 Reaper spadły na terytorium Idlib w Syrii

aerotechnews.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz