Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało o wielkich manewrach nad Morzem Czarnym, z udziałem ponad 50 samolotów bojowych, w tym myśliwców i bombowców taktycznych. Ćwiczą ataki na cele morskie.

Według służby prasowej Południowego Okręgu Wojskowego, w manewry nad wodami Morza Czarnego uczestniczy ponad 50 rosyjskich myśliwców, bombowców taktycznych i samolotów szturmowych (tzw. szturmowików). Ćwiczenia obejmują strzelanie rakietami i bombardowanie.

Rosyjscy wojskowi podali, że w manewrach biorą udział samoloty lotnictwa operacyjno-taktycznego sił powietrznych, obrony powietrznej i komponentu lotniczego Floty Czarnomorskiej. Są to niszczyciele Su-27SM i Su-30SM, taktyczne bombowe Su-24M i Su-34 oraz samoloty szturmowe Su-25SM3. Jak sprecyzowano, ćwiczone są ataki na cele morskie z wykorzystaniem pocisków rakietowych i bomb. Piloci eskortują też grupy uderzeniowe okrętów, a także działają w ramach kompleksów rozpoznawczo-uderzeniowych.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W związku z ćwiczeniami, szturmowce Su-25SM3 przebazowano z rejonu Stawropola na Krym, natomiast analogiczne maszyny z Krymu przebazowano na poligon w obwodzie astrachańskim.

Wcześniej Południowy Okręg Wojskowy poinformował o przeniesieniu na Krym, na czas ćwiczeń, jednostek 58. armii z Północnego Kaukazu. Ukraińskie media zaznaczają, że jednostki tej armii uczestniczyły wcześniej w wojnie rosyjsko-gruzińskiej i angażowały się w konflikt w Donbasie.

W minioną środę poinformowano o wyjściu w morze na ćwiczenia strzeleckie grupy okrętów wojennych Floty Czarnomorskiej, w tym m.in. fregaty „Admirał Makarow” wyposażonej w rakiety manewrujące Kalibr, korwety rakietowe „Grajworon” i „Wysznij Wołoczek”, a także duże okręty desantowe, kutry rakietowe, poduszkowiec Samum i trałowiec „Iwan Gołubiec”. W ćwiczeniach miały też uczestniczyć samoloty i śmigłowce lotnictwa morskiego. Wcześniej na ćwiczenia wyruszyła z Morza Kaspijskie grupa okrętów i statków Flotylli Kaspijskiej.

Przeczytaj: Flota Czarnomorska wzmocniona okrętem wyposażonym w system Kalibr

Czytaj również: Ponad 100 najnowszych jednostek broni i sprzętu, w tym Tornado-G, dla wojsk z południa Rosji

We wtorek minister obrony Rosji Siergiej Szojgu powiedział, że Rosja przeniosła na swoją zachodnią granicę dwie armie i trzy związki powietrzno-desantowe (w rosyjskiej armii związkami nazywa się brygady i dywizje). Rosjanie zapewniają, że przerzut wojsk odbył się w ramach ćwiczeń i apelują, żeby nie traktować tego jako manifestacji agresywnych zamiarów względem Ukrainy.

Przypomnijmy, że Rosja zapowiedziała, iż od przyszłego tygodnia chce na pół roku zamknąć Cieśninę Kerczeńską, łączącą Morze Czarne i Azowskie, dla okrętów wojennych innych krajów, głównie ukraińskich. Oficjalnie tłumaczy to manewrami wojskowymi. MSZ Ukrainy stanowczo protestuje i wzywa do międzynarodowej presji na Moskwę.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak pisaliśmy, Stany Zjednoczone zamierzały w ciągu najbliższych kilku tygodni wysłać okręty wojenne na Morze Czarne, jako pokaz wsparcia dla Ukrainy. MSZ Turcji poinformowało, że otrzymało powiadomienie od Stanów Zjednoczonych o planowanym przejściu przez kontrolowane przez Turków cieśniny dwóch okrętów marynarki wojennej USA. Miały przebywać na wodach Morza Czarnego do 4 maja. Jednak w środę agencja Reuetrs podała, powołując się na swoje źródła w rosyjskiej dyplomacji, że Stany Zjednoczone odwołały rozmieszczenie dwóch okrętów wojennych na Morzu Czarnym.

Dodajmy, że Rosja ostrzegła we wtorek Stany Zjednoczone, aby ich okręty wojenne trzymały się z dala od Krymu „dla ich własnego dobra”, nazywając ich rozmieszczenie na Morzu Czarnym prowokacją mającą na celu „testowanie rosyjskich nerwów”.

Interfax / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz