Rosja ostrzegła we wtorek Stany Zjednoczone, aby ich okręty wojenne trzymały się z dala od Krymu „dla ich własnego dobra”, nazywając ich rozmieszczenie na Morzu Czarnym prowokacją mającą na celu „testowanie rosyjskich nerwów”.

Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ryabkow ostrzegł we wtorek amerykańskie okręty wojenne na Morzu Czarnym, sugerując, że powinny utrzymywać odpowiedni dystans, ponieważ „ryzyko incydentów jest bardzo wysokie”. „Nie ma absolutnie żadnego powodu, dla obecności amerykańskich okrętów w pobliżu naszych wybrzeży, jest to akcja czysto prowokacyjna. Prowokacyjna w dosłownym tego słowa znaczeniu: sprawdzają nasze siły, grając na naszych nerwach. Nie odniesie to sukcesu” – powiedział, cytowany przez agencję „Reuters”.

„Ostrzegamy Stany Zjednoczone, że lepiej będzie dla nich trzymać się z dala od Krymu i naszego wybrzeża Morza Czarnego. Dla ich własnego dobra” – dodał.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W piątek Stany Zjednoczone poinformowały, że dwa okręty amerykańskiej marynarki wojennej będą przebywać na wodach Morza Czarnego do 4 maja.

Jak pisaliśmy w czwartek, stacja CNN podała, że według jej źródła w resorcie obrony, Stany Zjednoczone rozważają wysłanie okrętów wojennych na Morze Czarne w ciągu najbliższych kilku tygodni. Ma to być pokaz wsparcia dla Ukrainy.

Okręty USA regularnie wpływają na Morze Czarne, gdzie biorą udział w ćwiczeniach z jednostkami ukraińskimi, bądź krajów NATO. „Wygląda na to, że amerykańska 6. Flota nie może się doczekać, żeby znaleźć wroga na Morzu Czarnym” – tak w lutym br. rosyjska ambasada w USA komentowała na Twitterze kolejne wpłynięcie amerykańskich okrętów na ten akwen. „Ona desperacko szuka pretekstu, teraz otwarcie pod flagą manewrów wojennych, żeby zwiększyć swoją obecność w regionie” – pisali Rosjanie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że w ostatnim czasie doszło do eskalacji napięcia pomiędzy Rosją i Ukrainą.

Rosyjskie siły zbrojne rozpoczęły kontrolę gotowości bojowej po cyklu zimowego szkolenia. Według Białego Domu Rosja ma więcej żołnierzy przy wschodniej granicy Ukrainy niż kiedykolwiek od 2014 roku.

Ukraina zawiesiła swój udział w trójstronnej Grupie Kontaktowej. Rosjanie na ukraiński obszar działań przerzucają m.in. Iskandery, kutry artyleryjskie i okręty desantowe Flotylli Kaspijskiej, które  w ramach ćwiczeń mają przejść z punktu bazowania Machaczkała na Morze Czarne.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Według agencji Reutera, która powołuje się na źródła na Kremlu, jest to tylko pokaz siły.

Strona rosyjska deklaruje, że Moskwa nie pozostanie obojętna wobec rozwoju sytuacji w Donbasie i będzie bronić „swoich obywateli w Donbasie”.

reuters.com / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz