Choć tzw. formuła Steinmeiera, przyjęta przez członków Trójstronnej Grupy Kontaktowej ds. Donbasu, w tym przez przedstawiciela Ukrainy i określająca tryb uregulowania sytuacji w Donbasie ma wśród Ukraińców więcej przeciwników niż zwolenników, to 2/3 z nich nie ma pojęcia, o co w tej sprawie chodzi.

Według opublikowanych w środę wyników badania sondażowego przeprowadzonego przez grupę Socjologiczną Rating, aż 60 proc. badanych Ukraińców nie było w stanie ocenić inicjatywy na rzecz pokojowego uregulowania sytuacji w Donbasie, znanej jako „formuła Steinmeiera”.

Przeczytaj: Na co Ukraina zgodziła się w Mińsku? [+DOKUMENT]

Ponadto, co czwarty ankietowany Ukrainiec jest przeciwko takiej idei (23 proc.), natomiast co piąty popiera takie rozwiązanie (18 proc.). Najwięcej zwolenników odnotowano na wschodzie (33 proc.), a najmniej na zachodzie (13 proc.) i w centrum kraju (14 proc.).

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Co ciekawe, pod względem sympatii politycznych, stosunkowo najczęściej popierają „formułę Steinmeiera” wybory Platformy Opozycyjnej-Za Życiem (39 proc.), a także Batkiwszczyny Julii Tymoszenko (23 proc.). Niejako firmująca to porozumienie proprezydencka partia Sługa Narodu jest pod tym względem za nimi (18 proc. zwolenników). Najbardziej krytyczni są pod tym względem wybory Europejskiej Solidarności Petra Poroszenki (5 proc. „za”) i Głosu Swiatosława Wakarczuka (8 proc. „za”). Zaznaczmy, że wcześniej liderzy i politycy Batkiwszczyny i Europejskiej Solidarności zdecydowanie odcięli się od tej inicjatywy i skrytykowali ją jako zagrożenie dla państwa ukraińskiego.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraińscy nacjonaliści oburzeni porozumieniem ws. Donbasu wzywają do wyjścia na ulice

W ramach sondażu respondentów pytano też o ich stosunek do Rosji. Wyraźna większość (68 proc.) uznaje Federację Rosyjską za państwo-agresora. 23 proc. nie podziela takiego zdania, 10 proc. nie potrafiło udzielić odpowiedzi.

Zwrócono uwagę, że w tej kwestii zaznaczały się różnice regionalne oraz w zakresie sympatii politycznych. Ukraińcy z zachodniej i centralnej części swojego kraju Rosję uznają za agresora w odsetku nie mniejszym niż 70 procent. W przypadku południa Ukrainy uważa tak połowa badanych, a na wschodzie – 40 proc. Jednocześnie, 2/3 wyborców prorosyjskiej partii Platforma Opozycyjna-Za Życiem nie zgadza się ze stwierdzeniem, że Rosja to kraj-agresor.

Badanie sondażowe przeprowadzono w dniach 21-25 września br. na grupie 2 tys. mieszkańców Ukrainy metodą wywiadu bezpośredniego.

Jak pisaliśmy, we wtorek Członkowie Trójstronnej Grupy Kontaktowej ds. Donbasu podpisali w Mińsku dokument określający tzw. formułę Steinmeiera.  Zdaniem prezydenta Ukrainy usunięto w ten sposób ostatnie przeszkody dla przeprowadzenia szczytu „normandzkiej czwórki”, na którym mają zapaść ostateczne decyzje w sprawie uregulowania sytuacji w Donbasie.

Czytaj również: Niemcy zadowolone z zaakceptowania tzw. formuły Steinmeiera przez Ukrainę

Ukraińską zgodę na „formułę Steinmeiera” potwierdził we wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Ma ona zostać wdrożona w ramach stosownej ustawy. Formuła ta przewiduje zmianę ukraińskiej konstytucji przez parlament tak, by Donbas otrzymał specjalny status, przeprowadzenie tam nowych wyborów i wycofanie rosyjskich wojsk i sprzętu. Zełenski mówił, że ustawa o specjalnym statusie ma funkcjonować tymczasowo, do czasu przeprowadzenia na terenach kontrolowanych przez separatystów wyborów. Warunkiem przejścia na tryb stały jest, by wybory odbyły się zgodnie z ukraińskim prawem oraz pozytywna opinia OBWE i międzynarodowych obserwatorów odnośnie sposobu ich przeprowadzenia.

Unian / pravda.com.ua / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz