Igor Chakimzianow, przywódca donieckich komunistów i ich kandydat na przywódcę separatystów z tzw. Donieckiej Republiki Ludowej został ranny. W budynku, gdzie odbywał się zjazd Komunistycznej Partii DRL, doszło do eksplozji.

W sobotę w Doniecku odbywał się zjazd delegatów na kongres Komunistycznej Partii Donieckiej Republiki Ludowej. Po spotkaniu, gdy donieccy komuniści opuszczali budynek, doszło do eksplozji. Ranne zostały cztery osoby, w tym komunistyczny kandydat na lidera samozwańczej i nieuznawanej DRL, Igor Chakimzianow. Najciężej poszkodowana została kobieta, która musiała być operowana. Prawdopodobnie była to Irina Jakina, wice sekretarz partii.

Według świadków, eksplodował ładunek wybuchowy ukryty pod siedzeniami w holu budynku, w którym spotkali się donieccy komuniści. Wybuch o sile odpowiadającej 100-150 g trotylu, miał nastąpić w momencie, gdy z pomieszczeń wychodzili członkowie kierownictwa partii.

Przypomnijmy, że 31 sierpnia przywódca Donieckiej Republiki Ludowej Aleksandr Zacharczenko zginął w wyniku eksplozji ładunku wybuchowego. Do zamachu na jego życie doszło w restauracji „Separ” w centrum Doniecka. Na jego następcę pierwotnie wybrano Dmitrija Trapeznikowa, który zapowiedział, że kurs polityczny na integrację tej nieuznawanej republiki z Federacją Rosyjską pozostaje niezmienny.

Przeczytaj: Donieccy separatyści opublikowali wizerunek poszukiwanego w sprawie zabójstwa ich lidera

Zdaniem ukraińskich służb, śmierć Zacharczenki była prawdopodobnie rezultatem wewnętrznych konfliktów wśród donieckich separatystów. SBU przypuszcza, że mogło chodzić o redystrybucję przedsiębiorstw zajętych w 2014 roku. Strona ukraińska nie wyklucza też udziału rosyjskich służb specjalnych.

Obecnie liderem DRL jest Denis Puszylin, wcześniej przewodniczący parlamentu donieckich separatystów i członek trójstronnej grupy kontaktowej. Niektórzy komentatorzy sugerują, że to on mógł stać za śmiercią Zacharczenki i teraz chce całkowicie przejąć władzę.

Puszylin, jeszcze jako szef parlamentu DRL, został wybrany przez deputowanych nowym p.o. przywódcy samozwańczej republiki po tym, jak wcześniej prokuratura generalna DRL stwierdziła bezprawność powołania na to stanowisko Dmitrija Trapeznikowa.

Wcześniej w sobotę w Doniecku, według części źródeł, zaginęła Jekaterina Gubariewa, deputowana parlamentu DRL i żona Pawła Gabariewa, jednego z przywódców separatystów i pierwszego „ludowego gubernatora Noworosji”, który rzekomo również miał rozważać kandydowanie w wyborach na przywódcę. Jego żona miała wziąć udział w kongresie Wolnego Donbasu, z ramienia którego miała kandydować w wyborach. Okazało się, że została zabrana na spotkanie i poinformowana, że nie będzie brać w tym udziału. Po zwolnieniu, jak napisała na Facebooku, udała się do Puszylina. Gubariew twierdził, że za wszystkim stoją ludzie Puszylina.

Na 11 listopada br. separatyści z Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej zapowiedzieli wybory. Przeciwko ich przeprowadzeniu protestuje Ukraina. Zdaniem władz w Kijowie jest to naruszenie porozumień z Mińska. Podobne stanowisko zajmuje Unia Europejska.

Unian/ rusvesna.su / obozrewatel.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz