Aleksandr Zacharczenko został śmiertelnie ranny w zamachu bombowym w centrum Doniecka.

Przywódca nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej Aleksandr Zacharczenko zginął w wyniku eksplozji ładunku wybuchowego. Do zamachu na jego życie doszło w piątek około godziny 17:30 czasu lokalnego w restauracji „Separ” w centrum Doniecka. Informację potwierdziły władze separatystycznej republiki i Służba Bezpieczeństwa Ukrainy.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Niestety szef DRL Aleksandr Zacharczenko zginął w rezultacie terrorystycznego aktu. Trwa ustalanie szczegółów – powiedziano lokalnej agencji informacyjnej DAN w administracji Zacharczenki.

Według doniesień medialnych oprócz Zacharczenki ucierpiały jeszcze trzy inne osoby. Jednym z rannych jest wicepremier rządu DRL Aleksandr Timofiejew.

Według rosyjskiej agencji Interfax powołującej się na źródła w strukturach siłowych separatystów, doszło już do zatrzymania kilku podejrzanych o dokonanie zamachu na Zacharczenkę. Mają być to „ukraińscy dywersanci i związani z nimi ludzie”. Do zatrzymania miało dojść w Doniecku, gdy podejrzani poruszali się samochodem na ulicy Chmielnickiego.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy odpowiadając na zapytanie portalu Ukraińska Prawda potwierdziła doniesienia o śmierci Zacharczenki. „Tak, według naszych informacji to odpowiada rzeczywistości. Uważamy to za rezultat osobistych porachunków” – powiedziała UP Ołena Hitłanśka, rzeczniczka SBU.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że przywódcy donbaskich separatystów byli w przeszłości wielokrotnie ofiarami zamachów. 6. sierpnia 2016 r. eksplodował samochód szefa nieuznawanej Ługańskiej Republiki Ludowej Igora Płotnickiego. W październiku 2016 r. eksplozja zabiła Arsenija Pawłowa „Motorolę” a w lutym br. w podobnych okolicznościach zginął Michaił Tołstych ps. Giwi.

Kresy.pl / rusvesna.su / Ukraińska Prawda / Interfax / DAN / TASS

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz