Arseni Pawłow padł ofiarą eksplozji, która miała miejsce w windzie w domu, w którym mieszkał.
Jeden z liderów separatystycznych obrońców Donbasu, znany jako „Motorola” został zabity w Doniecku. Informację potwierdza źródło w kierownictwie Donbaskiej Republiki Ludowej.
Zdaniem kierownictwa DRL „Motorola” zginął w zamachu, która najprawdopodobniej zorganizowały ukraińskie grupy dywersyjne.
Miejsce eksplozji zostało ogrodzone. Na miejscu pracują śledczy. Domniemani sprawcy są już poszukiwani.
Wcześniej donoszo, że eksplozja, która miała miejsce w lipcu mogła być kolejną próbą zlikwidowania “Motoroli”. Wybuch miała miejsce w pobliżu szpitala, gdzie dowódca donbaskich separatystów chodził się leczyć. „Motorola” miał wtedy stwierdzić, że mógł z pewnością być „celem kryminalistów”
Już kilkukrotnie pojawiały się pogłoski o jego rzekomej śmierci.
Będący obywatelem Rosji Pawłow przyjechał do Donbasu w 2014 roku. Wcześniej służył m.in. w piechocie morskiej.
Czytaj równiez: Motorola grozi Polsce
kresy.pl/ interfax/ radiosvoboda





























