Amerykańskie organa ścigania do tej pory nie ujęły zamachowca, który w środę zastrzelił znanego amerykańskiego publicystę internetowego Charlesa Kirka.
Charlie Kirk, jeden z najpopularniejszych internetowych publicystów wspierający nurt trumpowski, został postrzelony na oczach setek ludzi w czasie wystąpienia na terenie uniwersytetu Utah Valley. Kirk otrzymał jeden postrzał w szyję. Doznał intensywnego krwotoku. Został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł.
Kirk był chroniony. Na placu gdzie występował było sześciu strażników kampusu. Publicysta znajdował się na scenia u pólkolistego audytorium. Było ono szczeglnie wypełnione. Zgromadziło się tam około 3 tys. ludzi, przeważnie młodych, chcących posłuchać znanego internetowego komentatora.
Strzał został oddany w momencie, gdy Kirk odpowiadał na pytanie o masowe strzelaniny dokonane przez osoby transseksualne. Zamach wywołał panikę na widowni. Zgromadzeni zaczęli uciekać z miejsca zdarzenia.
Kirk otrzymał postrzał od swojego przodu. Nagranie wykonane zza jego pleców ukazuje sylwetkę człowieka biegnącego po dachu budynku Losee Center znajdującego się naprzeciwko sceny, w odległości ponad 130 metrów od miejsca, w którym siedział publicysta, jak podało BBC.
Jeszcze bardziej intrygujące jest nagranie wykonane przez nieokreślonego przechodnia, który, najwyraźniej jeszcze przed zamachem, zwrócił uwagę, że ktoś leży na dachu budynku, z którego oddano strzał. Autentyczność tego nagrania nie została jednak oficjalnie potwierdzona.
New footage shows the shooter on the roof of Utah Valley University’s Losee Center moments before Charlie Kirk was shot. The gunman remains at large as the investigation continues. pic.twitter.com/R4jCtyQxQf
— Geopoliti𝕏 Monitor (@GeopolitixM) September 10, 2025
Według komunikacji funkcjonariuszy w czasie akcji bezpośrednio po zamachu, strzelec ubrany był na czarno, był zamaskowany i uzbrojony w broń długą.
Natychmiast po zamachu policja rozpoczęła szczególowe przeszukania w budynkach uniwersyteckich. Według BBC funkcjonariusze chodzili “od drzwi do drzwi”. Zatrzymano dwie osoby, w tym jedną za niewykonywanie poleceń policjantów. Zostały już one zwolnione. Według CBS News żadna z nich nie miała nic wspólnego z zamachem.
Federalne Biuro Ślecze (FBI) poinformowało w oświadczeniu wydanym w środę wieczorem, że jego biuro terenowe w Salt Lake City „natychmiast zareagowało” na strzelaninę. Agencja oświadczyła, że „zaangażowała w to śledztwo wszystkie dostępne zasoby, w tym taktyczne, operacyjne, śledcze i wywiadowcze”. Jednak sprawca nadal nie jest ujęty.
edition.cnn.com/bbc.com/cbsnews.com/apnews.com/kresy.pl































