Ambasadorowie Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii spotkali się w Moskwie z rosyjskim wiceministrem spraw zagranicznych Michaiłem Gałuzinem. Rozmowy odbyły się kilka dni po londyńskim szczycie z udziałem Wołodymyra Zełenskiego, podczas którego przywódcy trzech państw poparli propozycję bezpośrednich rozmów z Rosją.
Ambasadorowie Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii przeprowadzili w czwartek rozmowy w rosyjskim MSZ w Moskwie. Spotkanie odbyło się kilka dni po londyńskim szczycie z udziałem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego oraz przywódców Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii.
W rozmowach ze strony rosyjskiej uczestniczył wiceminister spraw zagranicznych Michaił Gałuzin. Po wyjściu z resortu francuski ambasador Nicolas de Rivière powiedział dziennikarzom, że spotkanie miało dobry przebieg.
„Właśnie odbyliśmy dobrą rozmowę i jeszcze dziś opublikujemy oświadczenie” – przekazał francuski dyplomata.
Inną ocenę przedstawiła rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa. Zarzuciła ambasadorom promowanie „ślepej uliczki formuły Zełenskiego”.
„Przywódcy tych krajów udają w swoich oświadczeniach, że wzywają do pokoju, ale w rzeczywistości wysuwają nieakceptowalne warunki, zwiększają produkcję broni dalekiego zasięgu dla Kijowa i ogólnie podejmują kroki w kierunku militaryzacji Ukrainy i Europy” – powiedziała Zacharowa.
Rosyjskie MSZ poinformowało, że ambasadorom przekazano stanowisko Moskwy w sprawie „destrukcyjnej” polityki ich państw wobec Ukrainy. Rosja oskarżyła Francję, Niemcy i Wielką Brytanię o chęć „kontynuowania wojny przeciwko Rosji w imieniu i na koszt” państw europejskich.
Wcześniej w Londynie premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Friedrich Merz przyjęli Zełenskiego i poparli jego apel o bezpośrednie rozmowy z Rosją. Przywódcy trzech państw uznali również, że obecna linia frontu powinna być „punktem wyjścia do negocjacji”.
Prezydent Rosji Władimir Putin w tym miesiącu odrzucił propozycję Zełenskiego dotyczącą osobistego spotkania, które miałoby służyć zakończeniu walk.
Ambasadorowie państw europejskich rzadko prowadzą rozmowy z rosyjskimi władzami od początku wojny rosyjsko-ukraińskiej. Częściej byli wzywani do MSZ w Moskwie. Część państw Europy Zachodniej, w tym Francja, sygnalizowała jednak możliwość wznowienia dialogu z Rosją w celu zakończenia wojny.
Kresy.pl/Euro News































