Szef MSZ Niemiec Heiko Maas wyraził zadowolenie z podpisania w Mińsku, w tym przez Ukrainę, tzw. formuły Steinmeiera.

Niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas wyraził zadowolenie z przyjęcia we wtorek przez Ukrainę tzw. formuły Steinmeiera, czyli porozumienia dotyczącego uregulowania sytuacji w Donbasie. Jego zdaniem, otwiera to drzwi do szczytu w formacie normandzkim, z udziałem liderów Ukrainy, Rosji, Niemiec i Francji.

– Jestem zadowolony, że konstruktywna atmosfera podczas [spotkania] Trójstronnej Grupy Kontaktowej w Miński doprowadziła do takiego, mocno oczekiwanego postępu – powiedział Maas, cytowany w komunikacie MSZ Niemiec. – To otwiera drzwi dla szczytu normandzkiego i innych etapów implementacji porozumień mińskich.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wcześniej szef ukraińskiej dyplomacji Wadym Prystajko przyznał, że podpisanie porozumienia dotyczącego „formuły Steinmeiera” to jeden z warunków organizacji szczytu w formacie normandzkim.

Jak pisaliśmy, we wtorek Członkowie Trójstronnej Grupy Kontaktowej ds. Donbasu, w tym były prezydent Ukrainy Leonid Kuczma reprezentujący Ukrainę, podpisali w Mińsku dokument określający tzw. formułę Steinmeiera. Ukraińską zgodę na „formułę Steinmeiera” potwierdził tego samego dnia również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Ma ona zostać wdrożona w ramac stosownej ustawy, która, jak dodał, jeszcze się nie została opracowana. Formuła ta przewiduje zmianę ukraińskiej konstytucji przez parlament tak, by Donbas otrzymał specjalny status, przeprowadzenie tam nowych wyborów i wycofanie rosyjskich wojsk i sprzętu. Zełenski mówił, że ustawa o specjalnym statusie ma funkcjonować tymczasowo, do czasu przeprowadzenia na terenach kontrolowanych przez separatystów wyborów. Warunkiem przejścia na tryb stały jest, by wybory odbyły się zgodnie z ukraińskim prawem oraz pozytywna opinia OBWE i międzynarodowych obserwatorów odnośnie sposobu ich przeprowadzenia.

– Dziś ostatnie przeszkody na drodze do przeprowadzenia szczytu Formatu Normandzkiego zostały usunięte. Myślę, że wkrótce poznamy daty – powiedział ukraiński prezydent. Zaznaczył też, że Grupa Trójstronna porozumiała się ws. rozpoczęcia wycofania sił obu stron w rejonie miejscowości Zołote (obwód ługański) i Pietrowskie (obwód doniecki). Dodał, że wcześniej analogiczne działania z sukcesem przeprowadzono w rejonie Stanicy Ługańskiej.

Martin Sajdik, przedstawiciel OBWE w ramach Trójstronnej Grupy Kontaktowej powiedział we wtorek, że wycofywanie sił ze wspomnianych sektorów ma rozpocząć się 7 października.

Jak informowaliśmy, podpisanie w Mińsku przez przedstawiciela Ukrainy tzw. formuły Steinmeiera, dotyczącej drogi uregulowania sytuacji w Donbasie, wywołało oburzenie i sprzeciw ukraińskich środowisk nacjonalistycznych głównych post-Majdanowych sił politycznych: Batkiwszczyny Julii Tymoszenko i Europejskiej Solidarności Petra Poroszenki. Ten ostatni otwarcie poparł protesty organizowane m.in. przez radykalny ruch azowski pod hasłem „Nie dla kapitulacji”. Szef tego ruchu, były komendant pułku Azow Andrij Biłecki nazwał tę decyzję „kapitulacją Ukrainy na warunkach Putina” i wezwał do protestów przed siedzibą prezydenta. Poza „azowcami”, do protestów nawołują także zwolennicy neobanderowskiej partii Swoboda, którzy również dołączyli do protestu.

We wtorek wieczorem demonstranci pod hasłem „Nie dla kapitulacji” zebrali się nie tylko na ulicy Bankowej w Kijowie, gdzie mieści się siedziba prezydenta, ale również na Majdanie Niezależności. Media podawały, że przyszło tam co najmniej pół tysiąca ludzi. Byli wśród nich także deputowani z Europejskiej Solidarności.

Poprzednie władze w Kijowie zdecydowanie sprzeciwiały się tzw. formule Steinmeiera”, domagając się, by najpierw z terenów zajmowanych przez separatystów wycofano wszelkich żołnierzy z Rosji oraz przywrócono pod kontrolę ukraińską wschodniej granicy państwa, sprzed wojny w Donbasie.

112.ua / Unian / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz