W czwartek w Żytomierzu na Ukrainie pod posterunkiem policji odbyła się pikieta zwołana przez nacjonalistów w obronie poszukiwanego za pobicie byłego żołnierza pułku „Azow” Romana Borowyka ps. Satana. Na pikietę przyszedł… sam poszukiwany i nie został zatrzymany – poinformował znany ukraiński bloger i polityk Anatolij Szarij.

Anatolij Szarij relacjonuje sprawę Romana Borowyka, ponieważ jest on podejrzany o pobicie pod koniec czerwca br. szefa komórki Partii Szarija w Żytomierzu. Borowyk wraz z inną osobą przyszedł do biura założonej przez Szarija partii, tam uderzył „szarijowca” w twarz, a potem skopał leżącego. Pobity doznał m.in. urazu głowy i wstrząsu mózgu. Był to w tamtym czasie jeden z wielu ataków ukraińskich nacjonalistów związanych z tzw. ruchem azowskim na członków i sympatyków partii opozycyjnego blogera. W związku z napadem ukraińska policja ogłosiła Borowyka osobą poszukiwaną.

W czwartek pod miejską komendą policji w Żytomierzu odbyła się pikieta zwołana przez nacjonalistów w obronie „Satany”. Domagali się oni od policji „bezstronnego” śledztwa w sprawie wydarzeń w żytomierskiej siedzibie partii Szarija. Jak twierdził w rozmowie z Żytomyr Info jeden z pikietujących nacjonalistów, Borowyk jedynie przyszedł do „szarijowców” wyjaśnić pewne sprawy i został zaatakowany gazem łzawiącym, w związku z czym bronił się. Zdarzenie zostało nagrane przez kamery monitoringu.

Okazało się, że w pikiecie wziął udział… sam zainteresowany. Odnotował to nie tylko na swoim wideoblogu Szarij, ale także Żytomyr Info. Borowyk udzielił nawet wywiadu temu medium chwaląc się, że „spokojnie chodzi zarówno po Żytomierzu, jak i po Kijowie”.

Jak wskazywał Szarij, policjanci nie reagowali na jego obecność. Według blogera wcześniej Borowyk oraz jego adwokaci spotkali się z przedstawicielami MSW w celu zapewnienia, że poszukiwany nie zostanie zatrzymany.

Szarij zwrócił także uwagę na adwokata Borowyka, który według niego jest blisko związany z byłym prezydentem Petrem Poroszenką. We wcześniejszych swoich wystąpieniach bloger zarzucał prezydentowi Zełenskiemu i ministrowi spraw wewnętrznych Awakowowi, że dali nacjonalistom „zielone światło” dla ataków na jego ludzi.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraińska policja rozpoczęła akcję „Ja, banderowiec” [+FOTO/+VIDEO]

Kresy.pl / sharij.net




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz