Kierownictwo ukraińskiej policji rozpoczęło w niedzielę akcję pod nazwą „Ja, banderowiec”. Ma być to zadośćuczynienie za słowa jednego z policjantów, który wczoraj interweniując w Kijowie krzyknął do radykała z organizacji C14 „Kładź się, Bandero!”.

W sobotę kijowska policja zatrzymała na jednym z kijowskich placów grupę aktywistów ze skrajnie nacjonalistycznej organizacji C14, określanej niekiedy jako neonazistowska. Według portalu Zaxid.net radykałowie pojawili się tam na mitingu wyborczym Julii Tymoszenko w ramach akcji „Kto zamówił Katię Handziuk?”, domagając się ujawnienia zleceniodawców głośnego oblania kwasem chersońskiej działaczki Kateryny Handziuk. Członkowie C14 wskazywali na fakt, że jeden z chersońskich notabli, który zdaniem nacjonalistów ma związek z atakiem na Handziuk, jest członkiem partii Julii Tymoszenko. Według C14 policja „bezpodstawnie” zatrzymała około 10 członków tego ruchu. Z kolei policja oświadczyła, że zatrzymań dokonano prewencyjnie, by zapobiec prowokacjom. Przy radykałach znaleziono pojemniki z tzw. zielonką – trudno zmywalnym barwnikiem używanym m.in. do oblewania przeciwników politycznych.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5525.41 PLN    (25.11%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

PRZECZYTAJ: Ukraina: zmarła kobieta oblana kwasem. Dwóch podejrzanych to Bohaterowie Ukrainy z Prawego Sektora

Gdy radykałów przewieziono na komisariat, pojawiła się tam duża grupa ludzi, którzy próbowali szturmować budynek. Jak podaje Zaxid.net, szturmujący zdołali uszkodzić drzwi komisariatu i użyć gazu. Próbowano także walczyć z policjantami. Po opanowaniu sytuacji policja znalazła przy napastnikach pistolet i noże. Zatrzymano 40 osób. Trzech policjantów potrzebowało pomocy medycznej. Wszczęto postępowanie dotyczące zastosowania siły wobec funkcjonariuszy oraz bezprawnego zajęcia budynku.

Z czasem do sieci trafiły nagrania pokazujące szturm radykałów na komisariat oraz interwencję policjantów. Skandal wywołały jednak nie działania napastników, lecz interwencja policji, podczas której jeden z funkcjonariuszy rzucając zatrzymanego na ziemię krzyknął „Kładź się, Bandero!”.

Władze ukraińskiej policji zareagowały uruchamiając flashmob pod hasłem „Ja, banderowiec”. Jej komendant główny Serhij Kniażew opublikował na Facebooku grafikę ze słowami „Proszę o wybaczenie, też jestem banderowcem! Sława Ukrainie!” Podobne treści opublikowali inni wysocy oficerowie. Pierwszy zastępca naczelnika departamentu policji drogowej Ołeksij Biłoszycki napisał: „Ja – Bandera! Ja – oficer policji! Służę ukraińskiemu narodowi! Nie popieram zawołań +Kładź się, Bandero!+”. Doradca szefa ukraińskiego MSW Zorian Szkirak opublikował zdjęcie swojego gabinetu, w którym widać powieszony portret Stepana Bandery. „Też jestem banderowcem i jestem z tego dumny! Bandera to mój bohater!” – napisał m.in. Szkirak.

Według Ukraińskiej Prawdy wobec interweniujących policjantów wszczęto śledztwo dotyczące podejrzenia przekroczenia uprawnień.

CZYTAJ TAKŻE: Rozbudzają nienawiść w społeczeństwie – ukraiński minister narzeka na kampanię wyborczą

Kresy.pl / Zaxid.net / Ukraińska Prawda

6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Tutejszym
    Tutejszym :

    „Zielonka”, jest to płyn do impregnacji drewna, sprzedawany w Polsce, w opakowaniach po 10 litrów.
    Jest trudno zmywalny,cwaniacy na Ukrainie sprzedawali go jako płyn dezynfekujący rany.
    Przebitka ceny była niesamowicie wysoka, miał być rewelacyjnie skuteczny.
    Teraz na Ukrainie jest używany w walce wyborczej?