Prezydent Czech Milosz Zeman wezwał czeski rząd do zaprotestowania przeciw przyznaniu praw kombatanckich bojownikom OUN-UPA przez ukraiński parlament i skrytykował czeski MSZ za „chowanie głowy w piasek” w tej sprawie.

O stanowisku Milosza Zemana wobec gloryfikacji OUN-UPA na Ukrainie poinformował na Twitterze jego rzecznik Jiří Ovčáček.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Banderowcy masowo mordowali Polaków, Żydów i wołyńskich Czechów. Czeskie ministerstwo spraw zagranicznych wobec gloryfikacji banderowców na Ukrainie tchórzliwie milczy. Gdyby się działo się w Rosji, już byłyby tysiące ostrych oświadczeń. Wstyd! – napisał Ovčáček w sobotę na Twitterze zamieszczając link do artykułu prasowego, w którym zacytowano stanowisko czeskiego rządu wobec przyznania praw kombatanckich upowcom.

PRZECZYTAJ: Poroszenko podpisał ustawę przyznającą członkom UPA prawa weteranów wojennych

Z artykułu wynika, iż czeskie MSZ uważa stanowisko wobec OUN-UPA za wewnętrzną sprawę Ukrainy. „Ze skomplikowanymi rozdziałami historii każdy kraj musi sam sobie poradzić. Praca dyplomacji nie polega na ocenie ani badaniu historii, jest to sprawa historyków, a nie dyplomatów” – przekazała czeska dyplomacja dziennikowi „Právo”.

W kolejnym wpisie na Twitterze Jiří Ovčáček ujawnił, że prezydent Czech domaga się, by rząd jego kraju oficjalnie zaprotestował przeciw gloryfikacji OUN-UPA.

Prezydent republiki publicznie wezwał, by Republika Czeska oficjalnie zaprotestowała przeciwko czczeniu zbrodniarzy wojennych przez Ukrainę. Reakcja ministerstwa [Tomasza] Petříczka [szef czeskiego MSZ – red.] jest haniebnym chowaniem głowy w piasek.
– napisał Ovčáček zarzucając także czeskiemu MSZ, że nie ujęło się nawet za czeskimi ofiarami banderowców.

W tym samym czasie minister Petříczek napisał, również na Twitterze, iż Ukraina potrzebuje czasu, by uporać się z „bolesnymi momentami w swojej historii”. Zapowiedział przy tym, że będzie o tym rozmawiał ze swoim ukraińskim odpowiednikiem, gdy odwiedzi Ukrainę na początku 2019 roku.

Co ciekawe, także w sobotę rzecznik prezydenta Zemana wyraził przypuszczenie, że w przyszłym roku Czechom zagrozi narastająca „ukrainizacja przestrzeni publicznej”. Według niego wolność wyrażania poglądów w Czechach będzie atakowana pod pretekstem „walki z Moskwą i Pekinem”.

CZYTAJ TAKŻE: Prezydent Czech: Krym nie może wrócić do Ukrainy

Kresy.pl / Twitter

Czytaj kolejny artykuł
11 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. franciszekk
    franciszekk :

    Ludzie zrozumcie, że Ukraińcy przynależą do innej cywilizacji – turańskiej (prof. Feliks Koneczny – Cywilizacje) i ich sposób; myślenia, argumentacji, zachowania jest inny!!!….
    Zwyrodniały mord cywilnej ludności (czystka etniczna) nawet; starców, kobiet, dzieci w tym niemowląt dla tzw. sławy i swobodnej „wielkiej” Ukrainy jest hierojstwem!!!!
    To my w cywilizacji łacińskiej robimy różnicę pomiędzy bandytyzmem a wykonywaniem zadań obowiązku żołnierskiego!
    U Ukraińców zwyrodniałe morderstwa bezbronnej cywilnej ludności – czystka etniczna jest także walką dla tzw. „wielkiej” Ukrainy aaa…. wytykanie im tego jest w ich rozumieniu czepianiem się do prawa o „walkę” dla tzw. swobodnej Ukrainy, podważanie godności oraz umniejszaniem wielkości ich tzw. hieroji – bandytów w naszym cywilizacyjnym rozumieniu !!!!!…
    Jakiekolwiek negocjacje i próby kompromisu uznają w drugiej stronie – przeciwnika za słabość. Drugą stronę – przeciwnika w negocjacjach starają się wymanewrować i oszukać!

  2. zefir
    zefir :

    Prezydent Milon Zeman historyczną rzeczywistość dostrzega i nie konfabuluje,czym polskiego Prezydenta dyskwalifikuje.Czeski rząd ,podobnie do rządu polskiego,ze strachu i stygmatycznego skundlenia chowają głowy w piasek zady morderczym banderowcom do obróbki wystawiają i strategiczną przyjażnią z banderowskim bandytyzmem to nazywają.Mamy więc do czynienia nie z polityką patriotyzmu,lecz z polityką rządowego polsko-czeskiego debilizmu,banderyzmowi uległego,takim śmieciem Narodów niegodnego.