Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ogłosił, że turecki wywiad działa w Libii. Tymczasem przeciwnicy wspieranego przez Turcję rządu zajmują ważne libijskie miasto.

Informację o tym, że Erdogan miał w niedzielę zadeklarować, iż Turcja rozpoczęła przerzucanie oddziałów do Libii podał w poniedziałek portal The Libyan Adress. Jednak turecka telewizja TRT World odnosząc się do niedzielnego wystąpienia tureckiego prezydenta twierdzi, że powiedział on tylko, iż turecka „Narodowa Organizacja Wywiadu ściśle wypełnia swoje obowiązki w Libii”. Narodowa Organizacja Wywiadu – MIT to główna turecka służba specjalna.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Już wcześniej pisaliśmy na naszym portalu o tym, że Turcy zwerbowali najemników spośród organizacji islamistycznych jakie wspierają w Syrii i wysłali 300 z nich do Libii przygotowując do tego następnych. Przerzucenie przez Turków islamistów z Syrii do stolicy Libii Trypolisu potwierdziła w niedzielę ambasada USA w tym północnoafrykańskim państwie. Amerykańska dyplomacja skrytykowała działania Turcji jako „toksyczną ingerencję”, jak przytacza portal The Libyan Adress.

Jednak tureckie wsparcie jak na razie nie zmieniło sytuacji militarnej na frontach libijskiej wojny domowej, której przebieg jest coraz bardziej niekorzystny dla oficjalnego Rządu Jedności Narodowej (GNA) wspieranego przez Ankarę. Kontynuując ataki na przedmieściach Trypolisu, Libijska Armia Narodowa gen. Chalify Heftara jednocześnie opanowuje ważne miasto w centralnej części libijskiego wybrzeża – Syrtę.

Jak podaje portal Libya.liveuamap.com oddziały LNA zajęły już bazę lotniczą Gardabija na południowych przedmieściach oraz port. Według najnowszych informacji portalu sprzed godziny LNA kontroluje już całą Syrtę. Potwierdza to zamieszczając fotografie i nagrania wideo, które miały zostać wykonane w tym mieście, przez żołnierzy gen. Heftara.

Rząd Jedności Narodowej (GNA) Libii opierający się na islamistycznych milicjach kontroluje już tylko Trypolis i przylegającą do niego południowo-zachodnią część kraju. Od początku bieżącego roku Libijska Armia Narodowa (LNA) gen. Chalify Heftara zdołały opanować całą południową Libię, region kluczowy dla przenikania z Afryki Subsaharyjskiej nielegalnych imigrantów oraz islamistycznych ekstremistów, a za nią większość obszaru całego państwa. W swoich działaniach przeciw GNA gen. Heftar wspierany jest nie tylko przez Izbę Reprezentantów, parlament wybrany jeszcze w 2014 r., i rezydujący w Tobruku, ale także nieoficjalnie przez Francję, Arabię Saudyjską, Egipt i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Rosja także uważana jest za sympatyzującą z marszałkiem Heftarem, który składał wizyty w Moskwie. W kwietniu LNA przypuściła pierwsze ataki na Trypolis wówczas wstrzymane pod naciskiem dyplomatycznym ONZ i Unii Europejskiej. Ofensywa na libijską stolicę została wznowiona w grudniu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wojna domowa w Libii trwa od czasu gdy interwencja NATO wspierając rebelię jaka rozpoczęła się w Begazi, doprowadziła w 2011 r. do obalenia wieloletniego przywódcy tego kraju, Maummara Kaddafiego. W 2015 roku portal Wikileaks ujawnił wiadomości z poczty elektronicznej Hillary Clinton, z których wynikało, że francuski wywiad przekazał znaczne sumy pieniędzy libijskim rebeliantom w czasie gdy rozpoczynali oni swoje działania przeciw Muammarowi Kaddafiemu. W marcu zeszłego roku były prezydent Francji, który przeprowadził zbrojną interwencję przeciw Kaddafiemu został zatrzymany i przesłuchany w sprawie nielegalnego finansowania swojej kampanii wyborczej w 2007 roku właśnie za pieniądze obalonego libijskiego przywódcy.

addresslibya.co/trtworld.com/libya.liveuamap.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz