Publikacja zawartość korespondencji z prywatnego konta poczty elektronicznej byłej amerykańskie sekretarz potwierdzają wcześniejsze pogłoski. Francja, która najmocniej propagowała atak na Kadafiego sama przygotowała „rewolucję” przeciw niemu.

Publikacja emaili Hillary Clinton związana jest z skandalem za jaki za oceanem uznano fakt, że używała on prywatnego konta poczty elektronicznej do wymiany informacji o randze państwowej. Wśród ogromnej ilości materiału portal analityczny Al-Monitor dotarł do korespondencji z 2012 r. w sprawie ataku na amerykański konsulat w libijskim Bengazi, w wyniku którego zginął ambasador USA Christopher Stevens.

Wiadomości pisane prawdopodobnie przez byłego agenta USA Tylera Drumhellera odsłaniają kulisy działań francuskich w przededniu wybuchu rebelii przeci Kadafiemu. Według tych informacji agenci francuskiego wywiadu DGSE jeszcze w lutym, a więc gdy w Libii trwały pierwsze wystąpienia uliczne, „odbyli serię tajnych spotkań” z generałem Abdulem Fatahem Junisem oraz Mustafą Abdulem Dżalilem. Ten pierwszy jeszcze 22 lutego przeszedł na stronę buntu i został jego dowódcą wojskowym. Dżalil 5 marca proklamował Narodową Radę Tymczasową – alternatywny rząd i sam stanął na jej czele. Akcja była przygotowana gdyż według zawartości skrzynki Clinton obaj Libijczycy odebrali od francuskiego wywiadu poważne sumy pieniędzy. Franuscy agenci obiecywali, że jak tylko ich rozmówcy ukonstytuują rebeliancki rząd Francja natychmiast go uzna. W zamian domagali się aby „nowy libijski rząd faworyzował fracuskie firmy i narodowe interesy [Francji], szczególnie w odniesieniu do przemysłu naftowego Libii”. Już na początku rebelii – w kwietniu 2011 – przedstawiciele czołowych fancuskich firm – naftowego koncernu TOTAL, firmy konstrukcyjnej VINCI, zbrojeniowej EADS pojawili się z „ściśle tajną wizytą” w opanowanym przez rebeliantów Tobruku. Jeszcze we wrześniu 2011 francuski prezydent Nicolas Sarkozy miał domagać się od rebeliantów zagwaranotwania 35% zasobów ropy wyłącznie dla biznesu francuskiego.

Ambasada Francji w USA, a także francuski Departament Obrony nie chciały skomentować dla Al-Monitor tych informacji.

al-monitor.com/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz