Władze Syrii określają interwencję tureckiej armii przeciw syryjskim Kurdom jako pogwałcenie swojej suwerenności. W poniedziałek doszło do starć syryjskiej armii z Turkami, w które mieli włączyć się Rosjanie.

Do konfliktu między armią Syrii a interweniującymi na jej terytorium oddziałami tureckimi miało dojść w nocy z niedzieli na poniedziałek w połudiowo-zachodniej części prowincji Aleppo, w pobliżu miejscowości Kammari. Syryjska artyleria ostrzelała konwój turecki w którym znajdowały się między innymi czołgi. Konwój zmierzał w kierunku terenów opanowanych przez salafickie ugrupowania antyrządowe, które wspiera Ankara. Portal Al Masdar News, powołując się na syryjskie źródła wojskowe, twierdzi, że ze strony Syryjczyków padły początkowo jedynie „strzały ostrzegawcze”. Kammari jest położone na autostradzie Aleppo-Damaszek, stanowiącej na tym docinku dogodną drogą dla ewentualnej ofensywy w kierunku prowincji Idlib, mającej dość górzysty charakter. Według portalu Syriancivilwarmap.com turecki konwój odpowiedział ogniem.

Ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa analizujący konflikt w Syrii Wojciech Szewko napisał na Twitterze, że w starcia syryjsko-tureckie do jakich doszło w tym rejonie, włączyło się lotnictwo rosyjskie. Miało ono ostrzelać turecki konwój, składający się z około stu pojazdów. Według Szewki Turcy mieli ostrzelać pobliską miejscowość al-Hader, gdzie znajdują się zarówno żołnierze syryjscy jaki i wspierający ich Irańczycy z Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.

Al-Masdar News poinformował o rozstawianiu tureckich oddziałów, w tym wozów opancerzonych, na froncie walki między salafitami a syryjską armią. Tym samym Turcy zagrodzili drogę ewentualnej odsieczy syryjskiej armii dla szyickich miejscowości Al-Foua i Kafraja oblężonych przez salafitów. Kammari, w którym doszło do syryjskiego ostrzału artyleryjskiego na pozycje tureckie znajduje się kilkanaście kilometrów na północny-zachód od miasta Tal al-Ais.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W niedzielę syryjska armia wznowiła ofensywę w tej prowincji, będącej w dużej części pod kontrolą arabskich ugrupowań antyrządowych – Idlib. Wcześniej została ona zawieszona ze względu na zaplanowane na 29 stycznia rozpoczęcie negocjacji pokojowych w rosyjskim Soczi. Delegaci przeciwników syryjskich władz odmówili jednak udziału w negocjacjach w formacie zaproponowanym przez Moskwę. Syryjska armia rozpoczęła w tym czasie ataki na stanowiska Tahrir asz-Szam, syryjskiego idłamu Al-Kaidy, w rejonie miasta Abu Duhur, zdobywając miejscowości Tal Abu Izzo i Mazra’a Abu Izzo. Od niedzieli trwają także intensywne ataki syryjskiej armii, w tym lotnictwa, na miasto Sarakib, znajdujące się około 20 km na południowy-zachód od miejsca starć syryjsko-tureckich, już w prowincji Idlib. Ostrzelany przez Syryjczyków turecki konwój zmierzał właśnie w kierunku tej prowincji, w której znajduje się bastion całej koalicji salafickich ugrupowań antyrządowych.

Czerwona linia – szlak konwoju tureckiego, gwiazdka – miejsce starcia z armią Syrii.

Obszar niebieski – tereny Syrii pod kontrolą Turcji; obszar biały – terytorium państwowe Turcji; obszar żółty – terytorium Syrii pod kontrolą Kurdów; obszar czerwony – terytorium Syrii kontrolowane przez oddziały rządowe; obszar zielony – terytorium kontrolowane przez zbrojne ugrupowania islamistyczne.

almasdarnews.com/twitter.com/kresy.pl

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz