Według prof. Mieczysława Ryby, ważnego polityka PiS z Lublina, u podstaw „Piątki dla zwierząt” stoi zrównywanie świata zwierzęcego ze światem ludzkim. „To wizja charakterystyczna dla animalsów i grup neomarksistowskiej lewicy”

W piątek na antenie Radia Maryja prof. Mieczysław Ryba, historyk, wiceprzewodniczący sejmiku woj. lubelskiego i ważny polityk PiS z Lublina, krytycznie komentował sprawę procedowania i przyjęcia przez Sejm tzw. Piątki dla zwierząt.

– Należałoby pochylić się nad treścią tej ustawy, a nawet nad tym, kto nad nią głosował. Głosowała Platforma prawie w całości i w 100 procentach Lewica, dlatego że ustawa była całkowicie adekwatna do tego, co zwiemy programem lewicowym, albo – jak ktoś woli – lewackim spojrzeniem na świat zwierzęcy i ludzki – mówił prof. Ryba.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

– Gdybyśmy głębiej zapytali, jaka wizja świata stoi u podstaw, to jest to zrównywanie świata zwierzęcego ze światem ludzkim w sensie porządku bytowego. To są rzeczy charakterystyczne dla różnych animalsów i grup neomarksistowskiej lewicy – podkreślił.

Zdaniem polityka PiS, nie był to zatem program prawicowy ani w wyborach prezydenckich, ani w wyborach parlamentarnych, stąd trudno oczekiwać pełnego poparcia ze strony posłów prawicowych.

– Ci, którzy to zaproponowali, powinni się zastanowić, dlaczego tak blisko im do pani [Sylwii] Spurek, Agnieszki Holland czy Olgi Tokarczuk w ich rozumieniu porządku bytowego. Skoro to już zaistniało, to proszę zwrócić uwagę, że nie mówiono o wolności sumienia, tak jak chociażby w przypadku głosowania za aborcją, tylko mówiono o dyscyplinie, mimo tego że sprawa dotyczyła absolutnie kwestii sumienia, ale także interesów szeroko rozumianych rolników, którzy masowo głosowali za prawicą – zaznaczył prof. Mieczysław Ryba.

Jak informowaliśmy, w nocy z czwartku na piątek po bardzo szybkim procedowaniu Sejm przyjął „Piątkę dla zwierząt”, czyli projekt wprowadzający zakaz hodowli zwierząt na futra i ograniczenie uboju rytualnego. Projekt był forsowany przez lidera PiS, Jarosława Kaczyńskiego i prominentnych polityków tej partii, a także młodzieżówkę partyjną oraz media sympatyzujące z rządem. Za przyjęciem ustawy głosowało 356 posłów, 75 było przeciw, a 18 wstrzymało się od głosu. 11 parlamentarzystów nie wzięło udziału w głosowaniu. Nowela została przyjęta dzięki poparciu KO i Lewicy. Przeciwko była Konfederacja oraz blisko 40 posłów klubu PiS, w tym wszyscy z Solidarnej Polski. Ustawy nie poparło łącznie 5 posłów KO oraz aż 53 posłów klubu PiS obecnych na sali (38 przeciw, 15 się wstrzymało).

Przeczytaj więcej: „Piątka dla zwierząt” przyjęta przez Sejm. Przeciw m.in. Konfederacja i ponad 50 posłów klubu PiS

Czytaj także: „Piątką dla zwierząt” w Sejmie. Burzliwe obrady, nocne prace i opór w klubie PiS

Profesor odniósł się również do wewnętrznych tarć w obozie Zjednoczonej Prawicy, który uległy zintensyfikowaniu w związku z „Piątką dla zwierząt”. Zaznaczył, że dzieje się to przy zupełnym niezrozumieniu ze strony elektoratu.

– (…) pod sztandarem ustawy, którą nie sposób zrozumieć jako prawicową i w tym względzie przy twardym stanowisku możemy doprowadzić do sytuacji przyspieszonych wyborów. Prawica pod takim hasłem wziętym z lewicowego programu nie wzmocni się. Musiałyby się cuda dziać, one się zdarzają, ale nie przypuszczam, żeby się wydarzyły w takiej sytuacji – uważa prof. Ryba. Jego zdaniem, taki ostry spór między partiami prawicowymi wydaje się irracjonalny.

– W tym względzie mówienie o rządzie mniejszościowym czy przyspieszonych wyborach to po prostu szok – powiedział, odnosząc się do głośnych wypowiedzi polityków PiS.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak pisaliśmy, szef klubu PiS, Ryszard Terlecki, komentując sprawy związane z procedowaniem i przyjęciem przez Sejm tzw. Piątki dla zwierząt powiedział, że „sytuacja jest taka, że koalicja praktycznie nie istnieje”. Wcześniej informowaliśmy, że na antenie RMF FM poseł Marek Suski z PiS powiedział, że w związku z wynikami głosowań ws. „Piątki dla zwierząt” koalicji rządzącej „już od wczoraj nie ma”, rozmowy koalicyjne nie są planowane, a PiS jest gotów na rząd mniejszościowy. Zapowiedział też, że nieposłuszni posłowie zostaną najpewniej wykluczeni z partii, i sugerował, że ministrowie z Solidarnej Polski i Porozumienia w zasadzie mogą zacząć się pakować. Zdaniem szefa Kancelarii Premiera, Michała Dworczyka, w obecnej sytuacji politycznej, za którą obwinia Solidarną Polskę i Porozumienie, rząd mniejszościowy to „realna opcja”, zależna od kierownictwa PiS. Zaznaczył przy tym, że taki rząd nie przetrwałby do końca kadencji, co najpewniej oznaczałoby przyspieszone wybory. Rzecznik rządu, Piotr Müller oświadczył natomiast, że „każdy wariant jest w tej chwili możliwy – i rząd mniejszościowy, i przyspieszone wybory”.

– Rozumiem, że byłby jakiś temat ważny dotyczący suwerenności państwa, dotyczący podmiotowości naszego życia czy aborcji, o który się pokłócono, to są rzeczy naprawdę fundamentalne i ten spór byłby zrozumiany, że opowiadamy się np. za tym, ażeby to uporządkować, ale nie na wymysły neomarksistowskie. Tutaj wszystko jest zburzone w sensie chaosu. Ludzie nie rozumieją, co się dzieje – podkreślił prof. Mieczysław Ryba.

Przypomnijmy, że projektu nie poparli politycy partii satelickich względem PiS. Przeciwko uchwaleniu noweli zagłosowali wszyscy posłowie Solidarnej Polski, w tym m.in. Tadeusz Cymański, Sebastian Kaleta, Zbigniew Ziobro i Michał Woś. Z Porozumienia Jarosława Gowina przeciwko ustawie zagłosowali Andrzej Sośnierz i Mieczysław Baszko, a 15 innych, w tym Gowin, wstrzymało się od głosu. Za projektem zagłosowała wicepremier i minister rozwoju, Jadwiga Emilewicz. Przeciwko „Piątce dla zwierząt” zagłosowali też niektórzy posłowie PiS, w tym m.in. minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski i wiceszef klubu Lech Kołakowski oraz niegdysiejsi posłowie K’15: Anna Maria Siarkowska, Norbert Kaczmarczyk i Tomasz Rzymkowski.

Wcześniej informowaliśmy, że po czwartkowym posiedzeniu klubu PiS jego szef Ryszard Terlecki powiedział, że Jarosław Kaczyński zagroził posłom PiS, iż niesubordynacja podczas najbliższych głosowań będzie groziła zawieszeniem w prawach członka partii i utratą wszelkich stanowisk. Terlecki ujawnił także, że wstrzymane zostają negocjacje z Solidarną Polską i Porozumieniem na temat rekonstrukcji rządu. Podczas posiedzenia klubu Kaczyński miał stwierdzić, że nie mają one sensu, skoro „dotychczasowi koalicjanci występują z innym programem, z innymi pomysłami, z innymi wskazaniami do głosowań”. W posiedzeniu klubu nie uczestniczyli politycy Solidarnej Polski i Porozumienia. W piątek poinformowano, że 15 posłów PiS, w tym ministra Ardanowskiego, zawieszono w prawach członka partii.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt wprowadza przede wszystkim zakaz hodowli zwierząt na futra, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych oraz ograniczenie uboju rytualnego tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych. Podmiotom wykonującym ubój rytualny ma przysługiwać rekompensata z budżetu państwa z tytułu ograniczenia lub zaprzestania tej działalności. Ponadto, wykluczono cyrki z listy podmiotów mogących sprowadzać zwierzęta z zagranicy, a ponadto ma zostać utworzona Rada ds. zwierząt przy ministrze właściwym ds. administracji publicznej, z udziałem m.in. przedstawicieli stowarzyszeń ochrony zwierząt. Organ ma składać roczne sprawozdania na temat dobrostanu zwierząt.

Zobacz także: Jonny Daniels broni uboju rytualnego

Nowelizacja ma wejść w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem m.in. przepisów dotyczących zakazu chowu zwierząt na futra (12 miesięcy) zakazu trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały (6 miesięcy).

Przyjęcie noweli zdecydowanie skrytykowali posłowie Konfederacji, a także przedstawiciele branży futrzarskiej oraz hodowców i rolników, m.in. AgroUnia. Zwracali uwagę, że konsekwencje likwidacji branży futrzarskiej dotkną szeregu innych sektorów gospodarki, m.in. przetwórstwa mięsa, hodowli i przetwórstwa ryb, czy produkcji pasz. Zaznaczają też, że przyjęcie ustawy odbyło się niezgodnie z procedurami.

Czytaj więcej: Posłowie Konfederacji o „Piątce dla zwierząt” PiS: wielkie łajdactwo, gangsterstwo i samobójstwo gospodarcze

Radio Maryja / RIRM / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz