Zdaniem wicepremiera Jarosława Gowina, ewentualnym przyszłym koalicjantem PiS i Zjednoczonej Prawicy mogłoby być tylko Kukiz’15. Gowin nie kryje głębokiej niechęci do Konfederacji, mówiąc o jej członkach „pożyteczni idioci Moskwy”. Uważa, że Jarosław Kaczyński nie chciałby się z nimi dogadać.
W opublikowanym w piątek wywiadzie dla dziennika “Polska Times” wicepremier i lider partii Porozumienie Jarosław Gowin wypowiadał się m.in. na temat możliwych sytuacji po wyborach do Parlamentu Europejskiego i po jesiennych wyborach parlamentarnych. Odnośnie ewentualnych koalicji Zjednoczonej Prawicy zdecydowanie wykluczył możliwość współpracy z Konfederacją KORWiN Braun Liroy Narodowcy, nie kryjąc swojej niechęci do tej formacji.
– Mówiąc wprost, nie chciałbym widzieć w Parlamencie Europejskim ludzi, którzy są pożytecznymi idiotami Moskwy – powiedział Gowin. Jego zdaniem, również lider PiS Jarosław Kaczyński nie będzie „umiał i chciał się z tym środowiskiem dogadać”.
Przeczytaj: Gowin: mamy szansę na stałe bazy USA i NATO, ale jest kwestia napięć z Izraelem ws. ustawy o IPN
Czytaj również: Gowin: ustawa 447 nie zagraża polskim interesom
Z drugiej strony, Gowin widzi miejsce dla innego koalicjanta: ugrupowania Kukiz’15. Z jego wypowiedzi można wnioskować, że nastawienie polityków K’15 do PiS i Zjednoczonej Prawicy zmieniło się na bardziej przychylne:
– Nigdy nie kryłem sympatii do niektórych haseł i polityków spod szyldu Kukiz’15, nawet jeśli przez długi czas nie była ona odwzajemniana.
Wicepremier oświadczył, że na jesieni PiS albo wygra wybory i będzie rządzić samodzielnie, albo porozumie się z ugrupowaniem Pawła Kukiza. Odnośnie własnego środowiska politycznego powiedział, że nie we wszystkim musi się zgadzać z Jarosławem Kaczyńskim, ale wie, że udaje im się wypracować kompromis. Jego zdaniem PO popełniła polityczny błąd, wchodząc w koalicję ze środowiskami prezentującymi „barbarzyńskie antywartości, jak aborcja na życzenie czy obsesyjna nienawiść do chrześcijaństwa”.
Gowin powtórzył też, że jego zdaniem Donald Tusk bez wątpienia wystartuje w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. – On zawsze buduje różne scenariusze, ale każdy z nich prowadzi do prezydentury – powiedział Gowin. Zdaniem wicepremiera, jeśli PiS wygra wybory do PE, to 4 czerwca Tusk „wyciągnie sztandar, pod który będzie chciał zwołać całą antypisowską opozycję” i spróbuje ją “wchłonąć”.
– W jednym ręku będzie trzymał sztandar, a w drugim uciętą głowę Schetyny – dodał Gowin. Uważa,że jeśli wybory do PE wygra jednak Koalicji Obywatelskiej, to w takiej sytuacji Tusk musiałby porozumieć się z szefem PO. Wówczas może jednak zrealizować „scenariusz B”, tworząc własną, ponadpartyjną listę kandydatów do Senatu pod patronatem swoim i prezydentów dużych miast.
Krytyczne wypowiedzi Gowina pod adresem Konfederacji skomentował m.in. Dawid Lewicki, wiceszef wchodzącej w jej skład partii KORWiN:
@Jaroslaw_Gowin o @KONFEDERACJA_: “pożyteczni idioci Moskwy”.
Chyba znowu bieda w oczy zajrzała, że musi takie bzdury opowiadać. W szeklach płacą? https://t.co/2KzrfXQP9l#Konfederacja #Koalicjapropolska #NieDlaRoszczeń pic.twitter.com/MddeEWyLyz
— Dawid Lewicki (@DawidLewickiCK) 26 kwietnia 2019
W nawiązaniu do sprawy wypowiedział się też poseł Robert Winnicki:
„Nikt bardziej nie pomaga imperialnej propagandzie Putina niż histerycy, którzy w każdym zjawisku politycznym jakie im nie odpowiada, doszukują się jego sprawstwa. Po pierwsze utrwalają mit o jego wszechmocy, po drugie koncertowo znieczulają opinię na realne posunięcia Moskwy”.
Nikt bardziej nie pomaga imperialnej propagandzie Putina niż histerycy, którzy w każdym zjawisku politycznym jakie im nie odpowiada, doszukują się jego sprawstwa. Po pierwsze utrwalają mit o jego wszechmocy, po drugie koncertowo znieczulają opinię na realne posunięcia Moskwy.
— Robert Winnicki (@RobertWinnicki) 26 kwietnia 2019
Polskatimes.pl / twitter.com / Kresy.pl




























