Posłowie PiS proponują wydłużenie czasu potrzebnego do uzyskania obywatelstwa nawet do 15 lat oraz nowe zasady deportacji cudzoziemców. Kwietniowy projekt ustawy jest na etapie konsultacji, które mają potrwać do 20 maja.
Białorusini niezdolni do służby wojskowej w czasie pokoju są obecnie wzywani do komisji poborowych na ponowne badanie w związku z ukończeniem wieku poborowego.
Informację taką podał we wtorek opozycyjny, emigracyjny portal Zierkało. Portal twierdzi, że wezwania dotyczą właśnie tych, wobec których wojskowe komisje lekarskie orzekły przy pierwszej kwalifikacji taki poziom niezdolności do służby wojskowej. Wiek poborowy kończy się na Białorusi wraz z ukończeniem 27 roku życia i to właśnie obywatele w tym wieku wzywani są obecnie do komisji.
Prawnicy zajmujący się sprawami poborowymi z grupy povestka.pro nigdy wcześniej nie spotkali się z czymś takim. Wezwania otrzymują wyłącznie określenia jako osoba „niezdolna do służby wojskowej w czasie pokoju lub ma ograniczoną zdolność do służby wojskowej w czasie wojny”. Takie osoby są zwolnione z poboru, służby rezerwowej i wcielane do Rezerwy Sił Zbrojnych. Muszą jednak poddawać się badaniom lekarskim co najmniej co trzy lata, ponieważ ich stan zdrowia może się zmienić.
Do końca 2027 roku w Wielkiej Brytanii ma odbyć się oblot demonstratora technologii wielozadaniowego samolotu bojowego 6. generacji. Maszyna powstaje w zakładach BAE Systems jako element prac nad programem Global Combat Air Programme, prowadzonym przez Zjednoczone Królestwo, Japonię i Włochy.
Latający demonstrator technologii (FCAD) ma być etapem prowadzącym do budowy wielozadaniowego samolotu bojowego 6. generacji, który w brytyjskiej służbie prawdopodobnie otrzyma nazwę Tempest.
Docelowa maszyna powstaje w ramach programu Global Combat Air Programme. Producentem samolotu ma być spółka celowa Edgewing z siedzibą w Wielkiej Brytanii, której udziałowcami są brytyjskie BAE Systems, japońskie JAIEC oraz włoskie Leonardo.
Orlen zakończył rozbudowę farmy Kleczew Solar & Wind, największej instalacji fotowoltaicznej w portfolio koncernu. Obiekt osiągnął 250 MW mocy w panelach słonecznych i ma produkować energię wystarczającą dla około 100 tys. gospodarstw domowych. Umowa na budowę farmy została podpisana jeszcze w 2023 roku.
Grupa Orlen zakończyła rozbudowę największej instalacji fotowoltaicznej w swoim portfolio. Farma osiągnęła 250 MW mocy w panelach słonecznych i ma produkować energię wystarczającą do zasilenia około 100 tys. gospodarstw domowych.
Może Cię zainteresować:
Sejm Litwy zadecydował w środę o wypowiedzeniu umowy o mały ruchu granicznym zawartej z Białorusią w 2010 roku. Podkreśla to ostry kurs litewskiej polityki wobec sąsiada.
O decyzji litewskiego parlamentu poinformował w środę portal Wilnoteka. Umowa podpisana przed 16 laty, w 2011 została ratyfikowana przez Litwę. Dawała ona prawo mieszkańcom przygranicznego pasa po obu stronach granicy na bezwizowy wjazd przebywania na terytorium przygranicznym sąsiedniego państwa do 90 dni w ciągu sześciu miesięcy.
Wilnoteka podkreśla, że mimo zawarcia umowa nigdy nie weszła w życie. Wiceminister spraw zagranicznych Vidmantas Verbickas oskarżył Mińsk o niedoporwadzenie do końca wszystkich procedur wykonawczych niezbędnych dla uruchomienia małego ruchu granicznego. Wobec tego Litwini zdecydowali się na wypowiedzenie umowy uznając, że żadna ze stron nie jest zainteresowana tym uruchomieniem.
Premier Donald Tusk dał MZ i NFZ czas do wtorku na rekomendacje ws. nieprawidłowości w ochronie zdrowia, natomiast Rafał Trzaskowski przyjął rezygnacje dwóch zastępczyń i zapowiedział odpartyjnienie spółek. Politycy opozycji ocenili te działania jako niewystarczające i domagają się dymisji w Koalicji Obywatelskiej.
W piątek, po ujawnieniu afery wokół Szpitala Południowego w Warszawie, premier Donald Tusk i prezydent stolicy Rafał Trzaskowski przedstawili zapowiedzi zmian w ochronie zdrowia oraz w warszawskim ratuszu.
„Jeśli do wtorku nie otrzymam satysfakcjonujących rekomendacji (od MZ i NFZ), precyzyjnych, to w środę podejmę odpowiednie decyzje, także personalne” — zapowiedział premier Donald Tusk.
Szefowie dyplomacji Polski i Ukrainy rozmawiali o obniżeniu napięć po decyzji Wołodymyra Zełenskiego dotyczącej nazwy jednej z ukraińskich jednostek wojskowych. Andrij Sybiha zaproponował „pakiet kroków antykryzysowych”, a Radosław Sikorski podkreślił, że relacje z Kijowem wymagają cierpliwej pracy i opadnięcia emocji.
W piątek minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski rozmawiał z ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Andrijem Sybihą o napięciach w relacjach dwustronnych, dialogu historycznym, współpracy wojskowej i gospodarczej oraz sytuacji przed szczytem NATO w Ankarze.
Sybiha zaproponował, żeby plan deeskalacji konfliktu zawierał m.in. spotkania historyków oraz zwrócenie się do duchownych oby państw, żeby wykorzystali swój autorytet do prowadzenia dialogu. Szef ukraińskiego MSZ ocenił też, że w ciągu ostatniego półtora roku poczyniono znaczne postępy w rozwiązywaniu drażliwych spraw, w tym w kwestii ekshumacji polskich ofiar UPA.






























