Posłanka PiS Krystyna Pawłowicz uważa, że Andrzej Duda mści się na prezesie PiS i chce go upokorzyć. Podkreśliła, że Duda nie jest prezydentem wszystkich Polaków, a jego rolą jest reprezentowanie interesu partii Jarosława Kaczyńskiego, który utożsamia z interesem Polski.

W najbliższy poniedziałek ma dojść do kolejnego spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.  W piątek temat ten ostro skomentowała posłanka PiS, prof. Krystyna Pawłowicz.

Na antenie telewizji wPolsce powiedziała, że jej zdaniem takie spotkania nie są uzgadnianiem szczegółów reformy sądownictwa, lecz upokarzaniem Kaczyńskiego:

– Gdyby chodziło o jakieś drobne sprawy, które panu prezydentowi nie odpowiadają to skończyłoby się na jednym, dwóch spotkaniach. Te dotychczasowe poprawki powinny być dla prezydenta satysfakcjonujące. To jest upokarzanie prezesa Kaczyńskiego; starszego człowieka, którego nigdy w progu nie wita prezydent. Dla siwej głowy i promotora politycznego szacunek się należy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Wszystko ma swoje granice. To już przestało być uzgadnianie, to już przeczołgiwanie prezesa. To jest zemsta za sytuację, wytworzoną przez pana kabareciarza. Po prostu Adrian mści się na prezesie. Ja to odbieram jako kłótliwość pana prezydenta – mówiła Pawłowicz.

Posłanka PiS zarzuciła również Dudzie, że blokuje reformy, a ponadto zmusza PiS do uzgadniania zmian z opozycją, która „jest w Polsce chora i nie da się z nią dogadać”. – Ich nie interesuje rozmowa tylko obalenie rządu – mówiła.

Przeczytaj: Krystyna Pawłowicz: Andrzej Duda mnie upokorzył

Pawłowicz uważa prezydenckie weta za policzek wymierzony jej i reszcie partii, ponieważ Andrzej Duda mówiąc o tym, że reformy muszą być rozsądne, zarzucił politykom PiS, że są głupi i nierozsądni. Prowadzący rozmowę dziennikarz zwrócił uwagę na to, że  Duda jest prezydentem wszystkich Polaków. Jednaj Pawłowicz stanowczo temu zaprzeczyła:

– Nie! Proszę tak nie mówić! Oni go odrzucają, nie wszyscy [na niego] głosowali, a interes Polski jest dzisiaj po stronie PiS-u i prezydent ma reprezentować interes Prawa i Sprawiedliwości!

Czytaj również: Krystyna Pawłowicz (PiS) zarzuca polskim biskupom szkodzenie Polsce i Polakom

W piątek podczas spotkania z uczestnikami Zjazdu Klubów „Gazety Polskiej” w Spale Jarosław Kaczyński powiedział, że spodziewa się osiągnięcia porozumienia z prezydentem Andrzejem Dudą ws. ustaw sądowniczych. Wyjaśnił, że „właściwie wszystkie główne postulaty prezydenta Andrzeja Dudy ws. reformy sądownictwa zostały przyjęte”.

– Ta ustawa może będzie bardziej miękka, ale wprowadzi zmiany – mówił prezes PiS. Zaznaczył, że jego celem jest uspokojenie sytuacji, ponieważ od tego zależy sukces PiS w wyborach.

wPolsce / dorzeczy.pl / wp.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    zefir :

    Pani Krystyno Pawłowicz,bywa że lubię pani komentarze,ale na Boga głupot,że „prezydent ma reprezentować interes Prawa i Sprawiedliwości!”niech pani nie opowiada! Zwyczajnie to nie przystoi dr habilitowanemu nauk prawnych i uczelnianemu belfrowi.Tymi słowami pani: -siebie i partyjnych towarzyszy przed większością Polaków kompromituje; -przykład poselskiej anarchii daje;-swoje przywiązanie i dążenie do partyjnego despotyzmu pokazuje.Konstytucyjną rolę prezydenta pani umniejsza,jego wybór w powszechnych wyborach kwestionuje,bo „nie wszyscy [na niego]głosowali”,czyni wszystko by antykonstytucyjnie i antydemokratycznie w interesie nieomylnej partii Pis upodlić prezydenta-problem z tym,że takie metody znamy.Zgoda Krystyno,taki język w polityce prowokuje,ale w prawie nazywa się obelgą prezydenta.