Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński w niedzielę zdecydowanie odciął się od możliwości współpracy z Grzegorzem Barunem i jego stronnictwem. TVN24 twierdzi, że stało się tak pod wpłwem ambasadora USA.

Występując w Skarżysku-Kamiennej Kaczyński wykluczył jakąkolwiek współpracę z Grzegorzem Braunem. Polityk powiedział “to mój obowiązek jako Polaka i polityka – żadnych sojuszy z Braunem. Sojusz z nim to jak sojusz z Putinem, to poza wszelkimi wątpliwościami. Rozumiem, że on jest sprawnym retorem i trafia w realne emocje i problemy, ale to jest robione w sposób, który kompromituje Polskę straszliwie i wyklucza współpracę z USA. To zaś oznacza uderzenie w polskie bezpieczeństwo”. Stało się tak mimo wcześniejszego dopuszczania współpracy Konfederacją Korony Polskiej przez niektórych polityków PiS.

TVN24 znajduje wytłumaczenie tak mocnej deklaracji Kaczyńskiego w jego relacjach z ambasadą Stanów Zjednoczonych – “zmiana tonu wypowiedzi zaczęła być widoczna po spotkaniu Jarosława Kaczyńskiego z ambasadorem USA” – wnioski stacji zacytował w poniedziałek portal gazeta.pl.

“Na Nowogrodzką trafiły jasne sygnały, że rząd, w którym jakikolwiek udział miałby Grzegorz Braun, nie będzie mógł liczyć na wsparcie Stanów Zjednoczonych” – powiedziało telewizji jedno z trzech źródeł, które zastrzegły sobie anonimowość. Przy czym przytacza się inną niedzielną wypowiedź Kaczyńskiego, którą zdążył wygłosić w innej miejscowości, Jędrzejowie – “Jak byśmy z Braunem chcieli tworzyć koalicję, to nas po prostu nie ma. Nie ma nas w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi”.

Prezes PiS spotkał się z ambasadorem USA w Wawrszawie, Thomasem Rosem w grudniu.

Czytaj także: Sondaż: Polska wyróżnia się w Europie oceną Trumpa

wiadomosci.gazeta.pl/kresy.pl

 

Tagi: , , , , ,
forma płatności