W Polsce świadczenie 500+ przysługuje także obcokrajowcom. Najliczniejszą grupę beneficjentów stanowią dzieci z Ukrainy. W 2019 roku w porównaniu z rokiem poprzednim przybyło ich niemal czterokrotnie. W roku 2020 ich liczba niewiele się zmniejszyła.

W2020 roku do otrzymania 500+ było uprawnionych 25 453  dzieci obcokrajowców (rok wcześniej 25 739) – tzn. posiadających obywatelstwo inne niż polskie. Pochodziły one z 122 państw. Najliczniejszą grupę stanowią dzieci Ukraińców, 16 797 (rok wcześniej 16 658) uprawnionych jest do otrzymywania świadczenia. Na drugim miejscu są dzieci z Białorusi – 1715 (rok wcześniej 1689), a na trzecim z Rosji – 1147 (rok wcześniej 1145).

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

W tej chwili 500+ dla niemal 17 tysięcy Ukraińców kosztuje Polskę około 100 mln zł rocznie. Ogółem koszt programu w odniesieniu do obcokrajowców do 152,7 mln zł.

Na początku 2018 roku informowaliśmy, że według oficjalnych danych, już ponad 4,5 tys. ukraińskich dzieci pobierało w Polsce świadczenie z rządowego programu 500+. Jak wynika z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w 2018 roku świadczenie z programu 500+ było wypłacane na 4562 dzieci z obywatelstwem ukraińskim, co dawało średni miesięczny koszt ponad 2,2 mln zł. Dziennik „Rzeczpospolita” pisał wtedy, że „ukraińskim pracownikom opłaca się sprowadzać do Polski całe rodziny, bo jeśli pracują legalnie, mogą odkładać nie tylko na polskie emerytury i renty, ale także korzystać z programu 500+ na dzieci, które mieszkają z nimi w Polsce”. W 2018 roku 500+ dla obcokrajowców kosztowało 48,6 mln zł.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak informowaliśmy w marcu 2016 roku, Ukraińcy posiadający w Polsce kartę pobytu czasowego z pozwoleniem na pracę będą mogli ubiegać się o 500 zł na dziecko.

Przypomnijmy, że od początku rząd zakładał, że świadczenie to będzie przysługiwało również cudzoziemcom – zarówno z krajów UE, jak i z tych, z którymi Polska podpisała specjalną umowę o zabezpieczeniu społecznym. Takim krajem jest m.in. Ukraina, a poza nią kilka innych państw, w tym USA, Kanada czy Mołdawia. W założeniu umowy te miały pomóc repatriantom i Polakom chcącym przenieść się do Polski, dając im m.in. możliwość uzyskania polskiej emerytury za lata pracy na Ukrainie. W latach 1997–2004 z Ukrainy do Polski przeniosło się około 1000 osób. Zaznaczmy jednak, że warunki umowy umożliwiają Ukraińcom dopłaty do emerytur z polskiego budżetu za lata pracy na Ukrainie. Warunkiem otrzymania dopłaty do minimalnej polskiej emerytury (1000 zł brutto) jest nawet bardzo krótki (poniżej roku) okres legalnej pracy w Polsce i prawo stałego pobytu w naszym kraju.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Najbardziej skorzystali na tym Ukraińcy, którzy podjęli pracę w Polsce. Umowa ta od 2014 roku „gwarantuje bowiem legalnie pracującym Ukraińcom ubezpieczonych w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych nie tylko nabycie prawa do emerytury i renty w Polsce praktycznie na takich samych zasadach jak Polaków, ale także pomoc socjalną, w tym od 2017 r. specjalne świadczenia na dzieci – 500+”. Warunkiem uzyskania świadczenia jest też posiadanie przez beneficjenta karty pobytu z adnotacją „dostęp do rynku pracy”.

Czytaj także: Ukraińcy ratują polski system emerytalny? Prezes ZUS: polemizowałabym

Od marca 2020 roku do lutego br. w Polsce wydano ponad 420 tys. zezwoleń na pracę dla cudzoziemców. 72 proc. z nich stanowili Ukraińcy, zatrudniani głównie w budownictwie oraz w przetwórstwie przemysłowym. Z kolei w tzw. systemie oświadczeniowym, dotyczącym pracy do 6 miesięcy, 1,35 mln wpisów do ewidencji (87%) dotyczyło Ukraińców.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Według Głównego Urzędu Statystycznego pod koniec 2019 roku w Polsce przebywało ponad 1,3 mln Ukraińców. Na początku marcowego lockdownu Polskę opuściło ponad 150 tys. ukraińskich migrantów zarobkowych. Latem Ukraińcy zaczęli masowo wracać do pracy w Polsce.

Na koniec ubiegłego roku w Polsce do ubezpieczenia emerytalnego i rentowego było zgłoszonych 725 tysięcy cudzoziemców, czego 532,5 tysiąca (73%) było obywatelami Ukrainy. Taka liczba cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczenia w ZUS oznacza wzrost o 55 tysięcy w stosunku do lutego poprzedniego roku, czyli stanu sprzed pandemii w Polsce.

Na polskim rynku pracy jest obecnie około 1,2 mln Ukraińców. Z badania przeprowadzonego w lutym br. przez Centrum Analityczne Gremi Personal wynika, że 10 proc. imigrantów z Ukrainy to kadra menedżerska, a 16 proc. to pracownicy umysłowi, zatrudnieni w takich sektorach jak edukacja, inżynieria, IT czy medycyna. Z kolei ponad połowa (53 proc.) jest zatrudniona w sektorze usług albo wykonuje pracę fizyczną. Na emigrację zarobkową do Polski najczęściej decydują się młodzi obywatele Ukrainy, poniżej 39. roku życia. Co ciekawe, są to też osoby wykształcone. Ponad 28 proc. z nich posiada wykształcenie wyższe, a 48 proc. ma wykształcenie zawodowe lub średnie specjalistyczne.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Z raportu przygotowanego przez Grupę Impel wynika, że dla imigrantów z Ukrainy najpopularniejszym planem na przyszłość jest zamieszkanie na stałe w Polsce. Według głównych wniosków raportu, 41 proc. ankietowanych Ukraińców chce osiąść w Polsce na stałe, a 67 proc. jest zadowolonych z poziomu życia w naszym kraju. W 2020 roku chęć założenia własnego biznesu w Polsce deklarowało 25 proc. Ukraińców, w tym roku jest to już 40 proc.

CZYTAJ TAKŻE: Rząd zapowiada ułatwienia w zatrudnianiu cudzoziemców (Kresowy Przegląd Tygodnia #22) 

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz